Zaufana opieka nad Twoim Domem

Zarejestruj się w PomoceDomowe.pl, aby:

  • Dodawać oferty pracy
  • Przeglądać pełne profile pomocy
  • Kontaktować się z pomocami
Znajdź pomoc domową
Romana M.

Podobne pomoce domowe

  • Aleksnadra S.

    Sosnowiec Zagorze

    Witam . Jestem na emeryturze . Z wyksztalcenia jestem nauczycielem....

  • Monika M.

    Katowice

    Z miła chęcią posprzątam Państwa mieszkanie, dom,biuro. W zakres sprzątania...

  • Ewelina F.

    Katowice

    Nazywam się Ewelina. Pochodzę z Katowic. Chętnie pomog~ w utrzymaniu...

  • Krystyna W.

    Jaworzno

    Od 6 lat zajmuje się opieką nad dziećmi. Jestem 42letnią mamą 2...

  • jolanta t.

    Siemianowice Śląskie

    Witam,jestem zorganizowana punktualna. Uwielbiam czystosc i porzadek

  • Agnieszka S.

    Katowice Bogucice

    Uczciwa , punktualna , rzetelna. Stosuje stawkę rozliczeniowa za wykonaną...

  • Agnieszka Boroń

    Katowice

    Jestem miła i energiczna dziewczyna,jestem zainteresowana sprzątaniem biura....

  • MARIANNA S.

    Katowice Giszowiec

    Mam 43lata.Jestem osoba bez nalogow.W pracy jestem...

  • Mariola M.

    Katowice Szopienica Burowiec

    Witam. Jestem mężatką z dwójką dorosłych synów ,wykształcenie średnie od...

  • Anna B.

    Będzin

    uczciwa ,rzetelna , konkretna , dyskretna , gotowa na współprace.

  • Ewelina Kurzawa

    wojkowice

    Myślę że jestem osobą odpowiedzialną, znam sie na dzieciach sama posiadam...

  • Marta G.

    Katowice Kostuchna

    Sprzataniem zajmuję się od ponad 5 lat.Moje priorytety to...

  • Beata Z.

    Jaworzno Centrum

    Szczera,odpowiedzialna,punktualna,dyskretna :)potrafię dostosować się do...

więcej ↓ mniej ↑

Romana M.

Dąbrowa Górnicza, Gołonóg | 60 lat
Ponad 10 lat doświadczenia zawodowego
Od 15 zł za godzinę

W PomoceDomowe.pl od 19 lutego 2019 Aktywność: w ciągu ostatnich 2 miesięcy

Kobieta, 60 lat

Pełny etat
Sprzątanie mieszkań, sprzątanie domu, Gotowanie, Zakupy, Inne (np. okazjonalna opieka nad dzieckiem) Ponad 10 lat doświadczenia zawodowego

Wynagrodzenie: Od 15 zł za godzinę

W PomoceDomowe.pl od 19 lutego 2019
Aktywność: w ciągu ostatnich 2 miesięcy

Pełny etat
Sprzątanie mieszkań, sprzątanie domu, Gotowanie, Zakupy, Inne (np. okazjonalna opieka nad dzieckiem)

41-303 Dąbrowa Górnicza, Gołonóg
Szukam pracy

  • Tożsamość tej osoby została potwierdzona.
    Tożsamość tej osoby została potwierdzona.
  • Potwierdzony adres kontaktowy email
    Adres email tej osoby został potwierdzony.

Pełny etat , Ponad 10 lat doświadczenia zawodowego

Podejmę pracę jako pomoc domowa na cały etat.jestem szybka dokładna i energiczna.

Szczegóły

  • Kobieta
  • 60 lat
  • Doświadczenie: Ponad 10 lat doświadczenia zawodowego
  • bez prawa jazdy
  • Od 15 zł/godzinę
  • Nie pali
  • Zwierzęta: ok
  • Praca z mieszkaniem (au pair): Nie
  • Mieszka: Dąbrowa Górnicza, Gołonóg

Obowiązki

Dodatkowo:

Inne:

Inne umiejętności:

Opieka nad małym dzieckiem.

Udział w 7 tematach

zatrudnię nianię anonse

1 wypowiedź Niania a finanse domowe, 23.04.2017 07:31, ostatnia Wypowiedź:

Od 10 lat jestem zarejestrowana na tym profilu jeszcze nikt nigdy nie odpowiedział na wysyłane zgłoszenie chęci podjęcia pracy.Oferty które ukazują się na tym profilu są naprawdę dziwnie podejrzane bo jeśli ktoś potrzebuje opiekunki to dlaczego nie odpisuje. Potrzebna niania od zaraz, odpowiadałam kilkanaście razy i nic.Może nie ma takich ofert.Ja osobiście uważam, że od kultury człowieka można wymagać odpowiedzi, choćby nie dziękuję nie odpowiada Pani naszym wymaganiom.Przez te 10 lat 3 razy znalazłam pracę ale nie przez ten profil ale przez pocztę pantoflową.A tu nigdy nic.

więcej

Jaka macie stawke na godzine?

3 wypowiedzi Niania a finanse domowe, 06.01.2013 14:28, ostatnia Wypowiedź:

Jolanta S.

Małgorzata D.

Witam, 

mam pytanie jaka jest obecna stawka godzinowa dla niani w Krakowie? 

pozdrawiam
Gosia 

9-10 zł

Pracuję w Dąbrowie Górniczej mam 7 zł/godz.Jestem z dzieckiem od godz.9,00 do 15.00, jestem bardzo zadowolona.Te Panie które "biorą" 15,28 etc.etc siedzą w domu bo nikt ich nie zatrudni za takie pieniądze.Pracuję z tym dzieckiem 17 miesięcy, zaczęłam jak chłopiec miał 7 miesięcy, jest to drugi mój wychowanek.Jestem bardzo zadowolona,  rodzice zostawiają mi pełną swobodę, nie narzucają mi swoich mnetod wychowawczych.W tej chwili bardzo dużo osób twirdzi że minimalna stawka to jest 10 zł/godz.Ja wolę troche mniej i pracować niż nie mieć nic i siedzieć w domu.Pozdrawiam wszyskie nianie i życzę im takich wychowanków i rodziców jak ja mam.

więcej

Dlaczego Osoby szukające niani do niemowląt chcą osobę bez dzieci?

1 wypowiedź Serwis Niania.pl - Wasze opinie, 22.04.2010 11:54, ostatnia Wypowiedź:

Kasia G.
ja tez poszukujac niani otrzymałam kika ofert od niań z dzieckiem.
generalnie nie mam nic przciwko. Pytam wtedy jak rozwiazemy sytuacje w jakie mogłyby sie zdazyc. i jesli mi mama-niania odpowiada ze jak jest mróz to ona nie przyjdzie bo wogóle z dzieckiem nie wychodzi, no to cóz...
tak samo jesli odpowiada ze na spacer nie bedzie wychodzić bo nie poradzi sobie z dwójką na schodach (4p bez windy).

Zgadzam się z Paniom, są nianie, które siedzą w domu z dzieckiem bo jest mróz na dworze i uważają, że tak ma być.Sama jestem zdziwiona jak spaceruję ze swoim podopiecznym i znajomi zwracają mi uwagę, że dziecko jest już przemarznięte i powinnam iść do domu.Od pół roczku opiekuje się Frankiem, jestem z nim już 16 miesięcy.Akurat przypadło, że zaczęłam pracować przy nim w grudniu 2008 r, więc zima.Jak tylko był zdrowy chodziliśmy na spacer.Uważałam, że jeśli maluch śpi na dworze należy rozumieć, że jest wszystko w porządku bo gdyby było inaczej nie spałby tylko płakał.W tej chwili Franek ma 23 miesiące, trochę to jest inaczej bo już biega, więc ta zima też już była inna-sanki a nie wózek i spacery a że Franek jest bardzo ruchliwy nic mu zima nie zrobi.Biegał, bawił się śnieżkami, dopiero jak ja przemarzłam poszliśmy do domu.A w domu okazało się, że Franek był ubrany odpowiednio bo nie przemarzł i nic się nie spocił.
Chciałabym nawiązać do tematu, ja też nie wyobrażam sobie opieki nad 2 dzieciaczków.Jest wiele rzeczy które to uniemożliwiają po pierwsze jeśli dzieci są w tym samym niemowlęcym wieku-opieka owszem ale bez wyjścia na spacer, chyba że wózek dla bliźniaków, po drugie nie da się trzymać dwoje dzieci jednocześnie przy sobie, żeby dziecko popieścić, maluch potrzebuje miłości, czułości a mama jest w pracy.Jesteśmy po to, żeby jak tylko się da uprzyjemnić dziecku pobyt z nami, żeby tak strasznie nie tęskniło za rodzicami.Jeśli dzieci już chodzą, nie ma przeszkód można przemieszczać bez kłopotu i wtedy nawet jest fajnie mieć jeszcze jedno dziecko, bo wtedy jest pewność, że dzieciaczki będą się fajnie bawiły.
Ja mam syna 12 letniego i w takiej sytuacji mam trochę wygodę, bo opiekując się Frankiem w jego domu i zdarza się, że dziecko ma podwyższoną temperaturę i nie jest wskazane żeby wyjść z nim, syn zostaje na chwilkę a ja idę do domu /mieszkam 3 min drogi od dziecka/ i nawet potrafi zająć się nim na placu zabaw a przede wszystkim widzę jak oba się kochają.Ale to jest chłopak już samodzielny i nie potrzebuje mnie do utrzymania higieny czy karmienia, tak jak potrzebuje mnie Franek.Pozdrawiam wszystkie mamy i nianie.

więcej

Test sprawdzający podstawową wiedzę dotyczącą opieki nad dzieckiem

1 wypowiedź Co nowego w Niania.pl?, 14.02.2010 16:33, ostatnia Wypowiedź:

Kasia Słodowicz
Ja rowniez rowiazalam test, zrobilam to trzy razy i kiedy okazalo sie ze zrobilam go dobrze postanowilam wyslac sms, kilka razy porzadnie sprawdzilam czy dobrze wpisana tresc(bo jak na zlosc ost 8zl na koncie mialam    ) wyslalam i dost sms zwrotnego ze nie poprawna tresc sms;/, to jest jakas paranoja test powinien być bezplatny... Poza tym uwazam ze niektore pytana sa zle sprecyzowana, nie odnosza sie do konkretnych sytuacji. Kazde dziecko jest inne i kazdy rodzic wych. Np. pyanie o to czy dziecko po skorzystaniu z nocnika powinno umyc rece.. uwazam ze to pytanie nie jest zbyt dokladnie pozniewaz dziecku np w wieku 2 latek po skorzystaniu z nocnika mama wyciera raczki, inne stwierdza ze to nie potrzebne bo dziecko nawet nie dotknelo nocnkika, a dzieci starsze widaomo ze jezeli wczesniej zostaly uczone to umyja... Generalnie stwierdzam ze nie wszystkie pytania sa dobrze sformulowane...  
Ja test moge wykonac jeszcze 100 razy ale smms juz ne wysle. zgadam sie z opinia innych, ze jezeli rodizc bedzie chial sprawdzic moja wiedze to to zrobi, bo taka jest prawda ze najwazniejsza jest praktyka czlowiek wiele rzeczy robi odruchowo, bezwarunkowo, bo to wie ale nieraz keidy przyjdzie napisac co sie w danej takiej sytuacji robi nie potrafi,bo nie wszyscy potrafia sobie to wyobrazic....

Serdecznie pozdrawiam  

popieram,też rozwiązałam test na 91%ale nie wysyłałam sms bo jak widać z nimi różnie bywa.Pytania są idiotyczne.W szczególności jeśli chodzi o pampersy.Nie jestem rodzicem żeby rygorystycznie podchodzić do tego tematu.Dziecko jest z rodzicami i jak Oni nie reagują i nie przeszkadza im to,to przecież ja nie mogę.Dziecko ma być przy mnie szczęśliwe i ma wiedzieć,że go kocham.Troszczę się o nie,karmę,organizuje czas jak tylko potrafię.I miło mi,że wita mnie z radością i żegna ze smutkiem.

więcej

Gdy wróciłam do domu zastałam śpiąca nianię!

1 wypowiedź Od czego zależą poszukiwania, 13.01.2010 19:38, ostatnia Wypowiedź:

Ewa k.

niania G. n.

Tak i publicznie rozstrzelana!   



A jak      oczywiście, że rozstrzelana      A na powaznie nie miałabym zaufania do takiej osoby, która śpi i nie słyszy nawetm, ze ktoś się kręci po mieszkaniu.

Dziwię się czytając niekjtóre wypowiedzi do jakich Wy ludzi trafiacie???

Ja mojej niani płaciłam za każde jej chorobowe, czy wolne np. związane z wizyta u lekarza, rehabiliotavja itp. Każde nasze urlopy- a czesto wyjeżdżamy- niania miała wolne pełnopłatne- przecież to nie jej wina, że ja wyjeźdżam a ona zostaje bez pracy. Dodatkowo miała różne bonusy. Jak ktoś jest dla mnie w porządku- dflaczego ja dla kogoś nie mam być w porządku????
I zła jestem strasznie- bo szukam nowej niani- dzwonię po kobietach z tego portalu- a co druga niesłowna i nie przychodzi. Najwidoczniej każdy niby szuka pracy- ale jak co to tylko narzekac ludzie w tym kraju potrafią.   

Dziwnie to dla mnie brzmi, chyba niania nie ma swoich dzieci,mocno spałam przed porodem a później nauczyłam się, że muszę czuwać.Ze swoim podopiecznym jestem już 11 miesięcy
jak zaczęłam pracę Franek nie miał jeszcze pół roku, teraz ma 19 miesięcy.Kocham go bardzo i miło mi, że dziecko nie chce rozstawać się ze mną, kiedy kończę dniówkę.Płacze i chce iść ze mną.Tylko jeden raz przysnęłam w tym okresie ale gdy tylko Franek się obudził,byłam przy nim.Początki były trudne,dziecko chorowało było po dwóch pobytach w szpitalu,miało ostre biegunki,wysokie temperatury.Od zmieniania pieluch notorycznie, podawania leków,mycia pupy byłam wyczerpana.Dziecko takie malutkie a prawie nie spało,choroba nie dawała za wygraną.Były jeszcze dwa pobyty w szpitalu i dopiero można było normalnie opiekować się dzieckiem.Jest kochany, chociaż inhalacje robię mu codziennie,jest bardzo miłym i sympatycznym dzieckiem.Teraz zima więc spacery tylko godzinne ale przez całe lato po całych dniach byliśmy na dworze.Mam jeszcze 1,5 roku zanim Franio pójdzie do przedszkola a już teraz myślę jak przyjdzie mi się z nim rozstać.Zyczę mamą szukających niani powodzenia i szczęścia w znalezieniu odpowiedniej opieki dla dziecka.W tym wieku jest to bardzo ważne dla dziecka miłość i przede wszystkim miłość.

więcej

Samotne matki

1 wypowiedź Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim, 30.12.2009 13:01, ostatnia Wypowiedź:

Barbara wrocław
Hehe Aga zdechnąć to nie pozwolimy zaraz któraś znów coś palnie   



Odnośnie MOPS, to jest porażka, no niestety też jestem zwolenniczką wzięcia życia za rogi ale chwilowo muszę podkulić ogon i skomleć o pomoc.
Po co ja się tak wymądrzałam w tym wątku że samotnej matce należy się to i tamto jak w praktyce wszystko jest nastawione na kaprysy pani z MOPS.
Dosłownie na kaprys, ja to nawet zaczynam rozumieć dlaczego panie z MOPS są takie podejrzliwe, mnóstwo, cały tabuny Polaków po prostu nie potrzebują pomocy z MOPS a żerują i zabierają pieniądze tym którzy akurat naprawdę tego potrzebują.
Podejrzliwość pań z pomocy jest w sumie usprawiedliwiona, niektórzy traktują to jak niezły biznes lub na zasadzie po co mam pracować jak mogę wziąć, uszczuplając tym
samym budżet gminy bo niestety jak się da pomoc "hienom mopsowym" to dla prawdziwie potrzebujących już nie starcza, bo z pustego to i Salomon nie naleje.
takie są moje spostrzeżenia.
Ja miałam mnóstwo szczęścia, trafiłam do kobiet które wykonują pracę jak należy, zaopiekowały się nami. Dużo mi daje ta życzliwość oraz kompetencja oraz podpowiadanie
jak się bronić, bo niestety, znów musze przyznać rację, jak któraś napisała
tu w tym wątku, że alkoholik jest bardziej chroniony niż samotna matka, tak to prawda przekonałam się na własnej skórze, a już niekompetencja panów policjantów, to już ogólnie mnie dobija. Mam nadzieję że szybko stanę o własnych siłach, bo nie przywykłam do sytuacji aby wyciągać rękę.
Odnośnie UP podobno jest tak że we Wrocławiu biorą pod uwagę w wyborze pracy jak jest się samotną matką, jak nie ma się z kim zostawić dziecka.Zobaczy jak będzie w praktyce.
tam też spotkałam się z życzliwością oraz zrozumieniem, tylko jedna babka warknęła żeby Paula zabrała nogi z krzesła bo brudzi i żeby nie dotykała jej biurka, no ale przecież nie może być sam mniód   

   zgadzam się z paniom w zupełności.Też jestem samotną matką,nie chodzę już do MOPS od 2005 r.Ale przeżyłam wiele, alkoholicy dostawali więcej zasiłku niż ja na dziecko.Sama mam dwie znajome,które pracuję na czarno, oficjalnie mają tylko pracujących mężów, biorą z MOPS i zasiłki rodzinne i zapomogi.Żona ma samochód i mąż, obwieszone złotem jak choinka mnie było by wstyd ale one nie mają wstydu, bo im się należy.Ale tak naprawdę to im się tylko tak wydaje.Dzieci na zieloną szkołę,dostały po200 zł, ale te MOPS owskie dostały od matek po 300 zł.Bo przecież stać je na to.Nie ma żadnej kontroli jak się Paniom z MOPS podoba tak dają.Pozdrawiam

więcej

5 zł/h za opiekę na dwojka dzieci, pranie, gotowanie i inne porządki w domu.....

6 wypowiedzi Niania a finanse domowe, 07.08.2009 09:41, ostatnia Wypowiedź:

Klara Perzynska

Romana M.

Klara Perzynska

Elżbieta L.
Dodam jeszcze w sprawie p.Romy z Dąbrowy Górniczej,że to jest po prostu podłość ze strony tych Rodziców.Jak można być tak podłym,aby bazować na tym co przyniesie i ugotuje opiekunka? Pojechali na wakacje,czy tam też liczą "na drapanego",ze im ktoś coś dla dziecka da? Pewno ze swoich posiłków na wczasach,zrzucą się sami po jednym kartofelku i dwóch łyczkach picia dla własnej latorośli.Jeszcze to rozumiem,bo są Rodzicami i oszczędza się na dziecku,tym bardziej że jeszcze niemowlak i dużo nie je,ale żeby jechać na jedzeniu opiekunki? to szczyt chamstwa!!!Nie rozumiem też p.Karoliny P.która pisze że czasem kupi owoc czy ciastka swojej podopiecznej.Co to do jasnej cholery jest,czy jak ktoś pracuje w przedsiębiorstwie,to też kupuje od czasu do czasu dziecku prezesa,czy kierownika jakiś owoc,czy ciastko? Czy polak nigdy nie nauczy się przestać"czapkować" pracodawcy? To Rodzice mają wszystko dziecku zapewnić,a my jako opiekunki mamy troszczyć się,bawić i zapewnić bezpieczeństwo dziecku,o zabiegach higienicznych i nakarmieniu nie wspomnę,bo to jest oczywiste. Ja opiekowałam się kiedyś 1,5 rocznym dzieckiem,które miało bardzo monotonny sposób odżywiania,w lodówce brakowało jajek,sera białego,coś z czego można byłoby przygotować posiłek inny niż wędliny,wędliny,ciągle wędliny.Ale podeszłam do tego w ten sposób,że skoro Rodzice(wykształceni po studiach ludzie)nie kupują tych produktów,to może nie uznają ich jeść,więc i ja nie będę występowała przed szereg,jak to się mówi.Zupka,owszem była dla dziecka ugotowana,ale ciągle w kółko taka sama jarzynowa,przez 8 m-cy jak tam pracowałam,o innych rodzajach zup,to Rodzice chyba w ogóle nie słyszeli.A o jarzynkach,typu kartofelek,kalafiorek,buraczki,tak na gęsto,do mięska,to nie było mowy,nie wiem właściwie dlaczego.Dziecko nie było na to uczulone,ale nie było nauczone tego jeść,przynajmniej u Rodziców,bo u prababci to podobno wszystko jadł.Czy można zrozumieć takich Rodziców,chyba tylko w taki sposób,że samym nic się praktycznie nie chciało gotować,możliwe,że stołowali się na mieście,a dziecko,co tam dziecko,nie umrze przecież z głodu.Tak więc,mimo,że lubię wszystkie dzieci,nie myślałam nigdy,aby cokolwiek mu od siebie kupować,bo niby dlaczego.Przecież,mimo,że człowiek do niego się przywiązał,nadal jest dla mnie obcym dzieckiem i nie myślę cokolwiek na niego wydawać,mam przecież swoją Rodzinę i naprawdę mam komu takie rzeczy kupować.A tamci Rodzice niech kupują dla swojego dziecka,a nie liczą choćby na odrobinę ze strony opiekunki,jeszcze czego!!!

Czy do Pani naprawde nie dociera ze wiekszosc pracuje jako niania bo to lubi, bo to ich powolanie, bo wiekszosc chce byc prawdziwymi ciociami, babciami - a nie tylko z nazwy i tylko dla kasy ?
Juz widze ktos mnie uprzedzil i napisal czemu Pani pracuje jako niania   
A teraz jeszcze zabrania Pani kupowac z wlasnych pieniedzy podopiecznym roznych rzeczy.
To musze Pani powiedziec ze kupuje swoim podopiecznym nie tylko owoce, picie czy ciasteczka, ale tez zabawki - bo mam taki kaprys ! bo tak lubie ! bo sprawia mi przyjemnosc jak ktos sie cieszy z mojego powodu !!!
I co zabroni mi Pani, ukarze, zlinczuje ???                  
Kiedys slyszalam "podlosc ludzka nie zna granic", nawet juz uzyto tego na tym forum - niedawno
a ja poprawie "pazernosc ludzka nie zna granic" ;P ;P ;P ;P ;P ;P

   Nie mogę zgodzić się z Panią w 100 % dziękuję za wsparcie ale nie podoba mi się Pani podejście.Ja kilkakrotnie zwróciłam rodzicom uwagę,że dziecko nie może jeść w kółko jedno i to samo.Jest już duży /13 miesięcy/ i powinien obiadki mieć urozmaicone.Nie podoba mi się, że moi pracodawcy kupują dzieciom /jest jeszcze siostra/ zabawki w bardzo dużych ilościach i nie zawsze dostosowane do wieku dziecka a wszystkie na "fali"odpowiednio cenowej.Co nie świadczy o braku funduszy.Mało przykładają się do jadłospisów ale dzieci mają super ciuchy i też w ogromnych ilościach.Dlatego dziwi mnie non stop pusta lodówka,brak jarzyn, brak ryżu,makaronu,kaszy.Jestem dobrą nianią dlatego nawet jeśli nie mam z czego ugotować na miejscu mały, zje obiadek z moim 11 letnim synem.
Opiekując się dzieckiem czasem trzeba powiedzieć rodzicom, że ten mały człowiek poznaje teraz smaki i od tego jak go w tej chwili żywimy będzie zależał jego późniejszy jadłospis.Mój 11 letni syn ciągle upomina się o dokładki surówek, bo od początku robiłam mu marchewkę tartą z jabłkiem, modrą kapustę,surówkę z białej kapusty.A u Franka wychodzi na to, że jak ja mu nie zrobię to chyba nikt.To widać po sposobie jedzenia przez dziecko.Kilkakrotnie mówiłam mamie, że dziecko bardzo lubi bobo fruty marchewka z jabłkiem ale mama nie kupuje dziecko lubi rybkę gotowaną z warzywami i na tym koniec.Uważam, że chcąc być dobrą nianią musisz być trochę jak mama, babcia to nie tylko opieka nad dzieckiem,to jeszcze troska, żeby mu nic się nie stało, żeby mu nic nie zaszkodziło i żeby dziecko przy Tobie było szczęśliwe.To jak dziecko wita Cię każdego dnia świadczy o tym jaką Ty jesteś opiekunką.Nie jestem zadowolona z wynagrodzenia i żałuję, że zgodziłam się na wynagrodzenie miesięczne a nie na stawkę godzinową.Ale myślę, że to wszystko do załatwienia a jak to wyjdzie zobaczymy.Nie łatwo znaleźć nianię z powołania.Kocham takie szkraby i opieka nad takimi maluchami jest najfajniejsza.Pozdrawiam wszystkie panie i życzę sukcesów.

A moze Pani jasniej co nie podobalo sie Pani w mojej wypowiedzi ?

Witam, nie podoba mi się, że nigdy nie zwróciła Pani uwagi mamie na skąpy jadłospis maluszka oraz to,że nie kupuje Pani nic dzieciaczkom.Muszę powiedzieć,że maluszek jadąc na spacerek w tym wieku trochę nudzi się w wózku, czasem trzeba jakiś biszkopcik,jabłuszko, banan czy soczek.To już nie niemowlak, że śpi większość czasu.I tu jest właśnie problem.Skoro chcemy być dla dziecka dobre,kochające to musimy dbać, żeby ten spacer w wózku nie był dla dziecka przykrością/tym bardziej, że piaskownica nie wchodzi jeszcze w rachubę/ Nie podoba mi się, że Pani nic nie kupuje i nie rozmawia z rodzicami na temat jadłospisu dziecka.    Przez okres pracy 8 miesiąc przy maluszku, bardzo pokochałam tego malca i robię wszystko, żeby ten czas bez mamy /9 godzin dziennie/mu uprzyjemnić.Może jest to moim kosztem ale skoro rodzice o tym nie myślą.Szkoda tylko, że właśnie o tym nie myślą, trochę mniej zabawek a więcej myśleć o żołądeczku dziecka.Pozdrawiam

więcej

|