Elzbieta Olga P.
Paulina F.
Pani Dorota chyba w ogóle wyłączyła się z dyskusji i ma gdzieś nasze wypowiedzi, a odpowiedź już padła, nawet kilka odpowiedzi (w tym moja), ale zostały odsunięte na dalszy plan, bo zaczęłyśmy się sprzeczać. Pytanie prawie niczym nie różni się od pozostałych tego typu. Normalni rodzice/normalne nianie mają problem ze znalezieniem pracownika/pracy, bo nienormalni rodzice/nienormalne nianie im to uniemożliwiają, a przynajmniej przeszkadzają/zniechęcają. Proste - oczywiste.
Pani Anno, jak się Pani chce to proszę, ale ja bym się powstrzymała od tego typu komentarzy. Większość tutaj nie rozumie prostych i oczywistych treści jakie ja mam do przekazania, więc nie wiem czy warto wyjeżdżać z grubszym kalibrem i tematem rzeką. Moja osoba też "wplątała się" w Pani komentarz i przyznam, że ma Pani sporo racji. W sumie to oczywiste. Pierwszych kilka stron jakiegokolwiekpodręcznika do psychologii.
Paulino - obraziłaś się na Bożenę za jej wypowiedż a sama "grzeszysz". Co to znaczy, że większośc na tym forum niczego nie rozumie? Masz nas za gorsze, głupsze? I niby dlaczego akurat Ciebie mamy słucha jakoś szczególnie?Bo uważasz, że masz więcej do powiedzenia.? W wielu kwestiach zgadzam się z Tobą, w kilku nie ale też nie uważam Cię za głupszą tylko dlatego, że mamy różne poglądy.
Źle mnie Pani zrozumiała, zresztą nie tylko Pani i nie pierwszy raz dzisiaj, tutaj i w innych postach. Staram się nie uogólniać, nie chcę też być hipokrytką. Po prostu według mnie jest różnica pomiędzy obrażaniem, a krytykowaniem, pomiędzy zwracaniem uwagi, a czepianiem się,itd. Przekazuję jasne i proste treści, które powinny być zrozumiałe dla każdego, a z jakiegoś powodu nie są. Ja nie krytykuję, nie oceniam i nie wyśmiewam odmiennych poglądów, tylko brak kultury, niewiedzę (w momencie kiedy rozmówca ma się za Bóg wie jak elokwentnego, a "nie łapie" prostych i oczywistych rzeczy) i innych tym podobnych. Co innego mieć odmienne zdanie, a co innego wypowiadać się i zachowywać jak prostak. Czy mam Panie za gorsze/głupsze? Ja tegoNIE napisałam i (nawet)NIE dałam do zrozumienia, to Pani zwróciła na to uwagę, więc?
Uderz w stół, a nożyce się odezwą, uderz w stół, a stereotyp ożyje.
Z Panią mogę rozmawiać, [choć jakbym miała wybierać to wypowiedzi Pani Anny są mi (naj)blizsze], bo Pani mówi/pisze, a nie, (za przeproszeniem) drze morde i wyrzuca mi jakieś głupoty. Zawsze można się dogadać. Nigdy nie uważałam się za osobę lepszą od innych, wręcz odwrotnie wychowano mnie w głębokim szacunku do wszystkiego co żyje,ale "utemperowanie" prymitywa (przynajmniej próba)od czasu do czasu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Pozdrawiami na tym kończę. Nie lubię się kłócić, chociaż fakt faktem o tym, że czasami warto ustąpić, często zapominam. Jeżeli czymś Panią uraziłam, toproszę o wybaczenie.Dobranoc.