Sylwia S.
Witam wszystkie Panie,
Jestem pracodawcą Pani Marzeny S. i nie moge przemilczeć bezpodstawynych zarzutów, które padają pod moim adresem. Pani Marzena jest zatrudniona na cały etat czyli na 8 godz. dziennie, stawka godzinowa wynosi 10 zł. (wynagrodzenie stałe) i nadmieniam, iż została zaproponowana przez samą Panią Marzenę. Przed rozpoczęciem pracy zapoznała się z zakresem obowiązków i je zaakceptowała. Nie bardzo rozumiem czemu mają służyć nieprawdziwe informację na temat wykonywanych czynności. Cała powierzchnia mojego terenu wynosi ok. 0,305 ha, a nie 3,5 ha z czego ok. 600 mkw to ogród i trawnik, a do obowiązków Pani Marzeny należało tylko przycięcie paru drzewek i roślin, inne obowiazki ogrodowe zostały powierzone innemu pracownikowi. Nawiazując do wątku o myciu okien wyjaśniam, iż ostatni raz Pani Marzena myła okna przed świętami (prawie 3 miesiące temu) z czego większość była do poprawy. Odnosząc się do ostatniego wpisu Pani Marzeny S. nie bardzo potrafie zrozumieć co osoba zatrudniona na pełen etat do prowadzenia domu zamierza robić przez 8 godz. dziennie jeżeli problemem są podstawowe, codzienne obowiazki typu: zakupy, gotowanie, pranie, sprzatanie, a za niektóre typu mycie okien życzyłaby sobie dodatkowego wynagrodzenia (pomimo, że myła okna w rama ustalonego 8-godzinnego czasu pracy). Jeśli chodzi o dysponowanie samochodem "firmowym" to prowadzenie ewidencji kilometrów wynika z obowiązujących przepisów skarbowych i jest praktykowane w każdej firmie, nadmieniam, iż samochód był do dyspozycji Pani Marzeny przez 24 h na dobę, równiez w celach prywatnych, ale oczywiście z obowiązkiem pokrycia kosztów paliwa. Na zakończenie pragnę jeszcze wyjaśnić, iż sytuacje w których Pani Marzena musiała używać prywatnej komórki w sprawach służbowych zdarzały się sporadycznie, a wypłacane wynagrodzenie często zaokraglane do pełnej kwoty (co dawało kwotę nawet ok. 100 zł.-150 zł. miesięcznie większego wynagrodzenia) oraz wypłacane premie świąteczne zrekompensowałyby z pewnością cały miesięczny rachunek telefoniczny. Nie rozumiem, dlaczego Pani Marzena wybrała taktykę szkalowania na forum zamiast zgłoszenia swoich uwag podczas rozmów, które niejednokrotnie miały miejce. W trakcie takich rozmów padały z naszej strony pytania czy ma jakieś zastrzeżenia co do zakresu swoich obowiązków. Jeżeli Pani Marzena czuje się przez nas wykorzystywana nie rozumiem co stało na przeszkodzie, aby zmienić pracodawcę, przecież od dwóch lat jest zalogowana na portalu, a od roku poszukuje pracy przez agencję pośrednictwa, o czym nie raczyła nas lojalnie uprzedzić, wymagając od nas "powiadomienia" jej o rozpoczęciu poszukiwania nowej osoby na jej miejsce.
Po takich wpisach i oszczerstwach zdecydowanie uważam Panią Marzenę za osobę nie godną polecenia.