Zarejestruj się w PomoceDomowe.pl aby:

  • Dodawać oferty pracy
  • Przeglądać pełne profile pomocy
  • Kontaktować się z pomocami
Znajdź pomoc domową

Dodaj do ulubionych Katarzyna S.

w PomoceDomowe.pl od 27 sierpień 2010, aktywny w ciągu ostatnich 2 tygodni

  • Wiek: 20 lat
  • Pełny etat, Dorywczo
  • Sprzątanie mieszkań, sprzątanie domu, Sprzątanie biura, Gotowanie, Zakupy, Ogród, Inne (np. okazjonalna opieka nad dzieckiem)
  • Wynagrodzenie: Od 5 zł za godzinę
  • 11-100 Rogóż
  • szukam pracy

Pełny etat, Dorywczo

Jestem młodą osobą szukającą pracy. Jestem uczciwa, troskliwa i pracowita. Mój numer to: ********dlaczego ukryte? .

Szczegóły

  • Kobieta
  • 20 lat
  • Doświadczenie: brak doświadczenia (niezawodowe)
  • bez prawa jazdy
  • Od 5 zł/godzinę
  • Zwierzęta: ok
  • Praca z mieszkaniem (au pair): Nie
  • Mieszka: Rogóż

Obowiązki

  • Sprzątanie mieszkań, sprzątanie domu
  • Sprzątanie biura

Dodatkowo:

  • Gotowanie
  • Zakupy
  • Pranie
  • Prasowanie
  • Mycie okien

Inne:

  • Ogród
  • Koszenie trawy
  • Inne (np. okazjonalna opieka nad dzieckiem)

Inne umiejętności:

Udział w 3 tematach

Czy niania kocha? 1 wypowiedź Zdrowie i rozwój dziecka, 05.03.2011 19:43, ostatnia Wypowiedź:

Ciekawą książką jest "Mały książę" Antoine'a de Saint-Exupry'ego wydana w roku 1943. To tak słowem w kierunku bajki o puchatym i puszystym.

Wyrażając swoje zdanie w temacie tego wątku powiem tak, że dla mnie "kocham cię" do podopiecznego to w zasadzie nic złego ALE jeśli jest to uczucie zdrowe.. natomiast już "jesteś moim życiem" zdrowym uczuciem moim zdaniem nie jest..

Opiekowałam się dziewczynką, która potrzebowała miłości (sama o tym mówiła i często też oczekiwała uczucia ode mnie). Na początku opieki chciałam, by nasze relacje jakby to określić były słabo emocjonalne. Jestem wrażliwa na dzieci a dzieci na uczucia więc chciałam oszczędzić niepotrzebnych wrażeń i jej i sobie.. W praktyce wyszło inaczej. Ponieważ jak wyżej napisałam mała potrzebowała miłości więc lepiej było dla niej byśmy były wobec siebie otwarte. Nie mogłam się z nią pożegnać, gdyż zakończyłam pracę w niezgodzie z jej mamą. Nie zapomniałam o niej, ciągle się martwię czy nic jej nie jest. Ale to już jest mój problem mam nadzieje, że ona nie tęskni.

Ktoś tu pisał, że tylko za własne dzieci naraziłby swoje zdrowie czy więcej.. Przecież bycie nianią to jak praca ochroniarza! Nie wybaczyłabym sobie, gdyby któremuś z moich podopiecznych stała się krzywda a mogłabym temu zapobiec. NIANIA nie tylko karmi, przewija, bawi, tuli do snu, chodzi na spacery, opowiada bajki i wierszyki,uczy świata,(i wiele wiele innych..) ale i ochrania dziecko przed niebezpieczeństwami. Trzeba samemu sobie zadać pytanie czy jest się gotowym na poświęcenie siebie i swojego czasu dla małej istotki. Jakby nie było zawód niani nie jest zawodem na "nachapanie się" albo "lepsza taka praca niż żadna". Z takimi argumentami lepiej się nie pchać między maluchy. Przecież one nie zrozumieją, że "jesteśmy z nimi TYLKO dla pieniędzy" (brrr).

Pracując przy trójce rodzeństwa (dwóch chłopców i dziewczynka), musiałam tłumaczyć wiele rzeczy bystrej 7-latce. Odpowiadać na trudne pytania (kiedyś rozmawiała ze swoją mamą, że zbyt mało mi płaci za zabawy z nimi). Mimo, że byłam dla niej jej "ukochaną nianią" miałyśmy zdrowe i pozytywne relacje.

Dzieciom myślę, że lepiej odpowiadać na miłość (uczucie) niż ją wyznawać samemu. Bo od wyznawania są rodzice (może nie wszyscy - miałam trudne doświadczenia) ale to rodzice powinni być od wyznawania miłości.

więcej »
Coś strasznego... 1 wypowiedź Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim, 23.02.2011 16:38, ostatnia Wypowiedź:
Wygląda na to, że to dziecko jest dziewczynką ma na imię Platona[?] a kobieta to Lena. To co wykonują na filmie jest "dziecięcą jogą" - czemu ma służyć nie wiem natomiast z komentarzy wynika (że pomaga zwiększyć wydolność organizmu) oraz, że sami Rosjanie nie są taką jogą zachwyceni. Wypisują wiele wulgaryzmów określających tę Panią, także chętnie by ją zlinczowali, gdyby znali jej adres.
więcej »
in witro be 2 wypowiedzi Zdrowie i rozwój dziecka, 26.10.2010 16:47, ostatnia Wypowiedź:
Na tyle na ile.. Przeciętni ginekolodzy podchodzą do tego tak, że każdy mówi co innego.. Ostatni powiedział, że muszę znaleść sobie klinikę na co oczywiscie mnie nie stać.. Np w Gdańsku sam początek w klinice leczenia niepłodności to ok 1600zł + koszt badań + leki (jeden rodzaj leków to koszt nawet kilkuset zł) mnie zwyczajnie na to nie stać.. a mieć dziecko i długi z kredytów to nienajlepszy pomysł..odwołując się do in vitro to najpierw trzeba przejść takie leczenie, by podjąć się in vitro..tego się nie robi przecież tak od pstryknięcia palcami.
więcej »

Profil wyświetlony w ostatnim tygodniu: 360 razy