Zarejestruj się w PomoceDomowe.pl aby:

  • Dodawać oferty pracy
  • Przeglądać pełne profile pomocy
  • Kontaktować się z pomocami
Znajdź pomoc domową

Dodaj do ulubionych Katarzyna K.

w PomoceDomowe.pl od 3 sierpień 2010, aktywny w ciągu ostatnich 2 miesięcy

  • Wiek: 25 lat
  • Dorywczo
  • Sprzątanie mieszkań, sprzątanie domu, Sprzątanie biura, Zakupy, Inne (np. okazjonalna opieka nad dzieckiem)
  • Wynagrodzenie: Od 15 zł za godzinę
  • 00-000 Warszawa, Śródmieście,Muranów,Ochota, Wola, Centrum
  • szukam pracy

Dorywczo

Podejmę się sprzątania mieszkania/biura. Kontakt: ***********dlaczego ukryte? begin_of_the_skype_highlighting              790-023-562    *********dlaczego ukryte? he_skype_highlighting begin_of_the_skype_highlighting              790-023-562      end_of_the_skype_ *********dlaczego ukryte? g

Szczegóły

  • Kobieta
  • 25 lat
  • Doświadczenie: brak doświadczenia (niezawodowe)
  • bez prawa jazdy
  • Od 15 zł/godzinę
  • Nie pali
  • Zwierzęta: ok
  • Praca z mieszkaniem (au pair): Nie
  • Mieszka: Warszawa, Śródmieście,Muranów,Ochota, Wola, Centrum

Obowiązki

  • Sprzątanie mieszkań, sprzątanie domu
  • Sprzątanie biura

Dodatkowo:

  • Gotowanie
  • Zakupy
  • Pranie
  • Prasowanie
  • Mycie okien

Inne:

  • Ogród
  • Koszenie trawy
  • Inne (np. okazjonalna opieka nad dzieckiem)

Inne umiejętności:

Udział w 5 tematach

:( płaczę 1 wypowiedź Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim, 20.02.2010 00:06, ostatnia Wypowiedź:
A ja Ci powiem nieco z innej strony Dominiko...
Wiem, że odejście ukochanego zwierzęcia bardzo boli (moja kochana sunia zmarła w zeszłym roku w październiku). Dla mnie śmierć czworonoga jest równoznaczne ze śmiercią bliskiej osoby. Ale miałam pisać z innej strony, no więc...
Przez kilka lat pracowałam w schroniskach dla bezdomnych zwierząt- te stworzenia w przeciwieństwie do tych kochanych przez właścicieli, naprawdę cierpią. Nie dość że nie mają życia usłanego różami, to jeszcze bardzo często nie mogą odejść z godnością. Najczęściej w ciasnej klatce, przy współtowarzyszach niedoli, w bólu, męczarniach, często ich śmierć bywa niezauważona przez kilka dni, bo jakby nie było zwierząt w schroniskach jest ogromna liczba. Często też zwierzę przyjeżdża do schroniska pobite, wygłodzone, ledwo trzymające się na nogach, lub wogóle nie potrafiące się podnieść... czasem z pogruchotanymi kośćmi, z licznymi urazami ciała, o duszy już nie wspominając... w najlepszym wypadku ktoś się nad nimi "lituje" i daje zastrzyk z mieszanki barbituranów i zwierzę odchodzi za tzw. tęczowy most.
Chcę Ci przez to powiedzieć, jako wieloletnia wolontariuszka, obserwator zwierzęcych żywotów i śmierci, jako właścicielka gromadki zwierzaków, jako osoba, która straciła najwierniejszą Przyjaciółkę w postaci swojej suni, chcę Ci powiedzieć, że Twoja suczka miała szczęście. Miała kochającą panią, miała zawsze ciepły kąt do spania, z pewnością i przy Twoim boku, miała kogo lizać po twarzy, do kogo merdać ogonkiem, miała kogo witać w drzwiach na dzień dobry i do kogo tęsknić, gdy długo nie wracałaś do domu. Miała z pewnością zawsze pełną miskę i nie narzekała na głód. I dam sobie rękę uciąć, że miała dużo dużo miłości, a tak naprawdę to właśnie miłość właściciela do zwierzęcia jest tym, czego One potrzebują najbardziej, bo z miłości wszystko wyrasta. Dlatego nie smuć się Dominiczko i pomyśl jak wspaniałe życie zapewniłaś Sabie. Nie dałaś jej cierpieć, nie pozwoliłaś, aby doświadczyła okropnego bólu choroby, starości.. Zrobiłaś dla niej to, co najlepsze. Powinnaś być z siebie dumna, że zrobiłaś dla Niej wszystko.

PS. Moja zmarła sunia też nazywała się Sabcia   
więcej »
POZYTYWY MŁODYCH NIAŃ 1 wypowiedź Od czego zależą poszukiwania, 22.06.2009 17:42, ostatnia Wypowiedź:
A ja gdy pierwszy raz odwiedziłam ten portal miałam bodajże 19 lat i w bardzo szybkim tempie znalazłam pracę jako niania. Kiedy pól roku tremu szukałam pracy jako opiekunka, pierwsze co zrobiłam zajrzałam tutaj i też w dość szybkim czasie znalazłam fajnego dzieciaczka do opieki    Po aktywowaniu mojego profilu, jako szukającej pracy ofert było sporo. Poza tym sama odpowiadałam na interesujące mnie ogłoszenia   
Tak więc powodzenia i życzę wytrwałości, a na pewno oferty się znajdą   
więcej »
większość zamieszczonych ofert to jakaś lewizna.. 1 wypowiedź Serwis Niania.pl - Wasze opinie, 10.01.2009 01:49, ostatnia Wypowiedź:
Hmmm... Ja na niani.pl jestem od dłuższego czasu. Tak znalazłam swoja pierwsza rodzinkę, trafioną za pierwszym wykonanym telefonem   Tak też znalazła mnie kolejna rodzinka z którą współpracowałam i było bez problemów. Teraz od grudnia szukałam dzieciaczka do opieki. Było trochę trudniej. Na początku nie odpisywały Mamy, potem jak już się z jakimiś umówiłam, a nawet po spotkaniu zapewniały że oddzwonią nawet jeśli odpowiedź będzie odmowna, no to na większość "oddzwonień" po prostu się nie doczekałam-zapomniały. Szczęście zaczęło mi sprzyjać z nowym rokiem   Oferty ostatnio sypią mi się jak z rękawa... tylko aż głupio się robi, jak trzeba zacząć odrzucać i to naprawdę sympatycznych ludzi, bo zdecydować się mogę tylko na jedną ofertę (na tyle pozwalają mi inne zajęcia)...
więcej »
Czym kieruje się rodzic przy wyborze opiekunki? 1 wypowiedź Od czego zależą poszukiwania, 20.11.2008 15:19, ostatnia Wypowiedź:
Co do tego miejsca zamieszkania....Ja mam z tym aktualnie problem. Całe życie mieszkałam w Warszawie i tu zajmowałam się dziećmi. Od roku mieszkam jednak 40 minut drogi pociągiem od centrum W-wy. No i problem polega na tym, że od dwóch tygodni szukam pracy, byłam narazie na dwóch rozmowach, w piątek mam trzecią. Ostatni rodzice nawet nie oddzwonili, co i jak, ale podczas rozmowy gdy okazało się że mieszkam pod Warszawą, miny mieli nieciekawe. I tego właśnie nie rozumiem. Jeśli ja jestem pewna że dojazd nie stanowi dla mnie żadnego problemu, bo po 1. mam tu szkołę i w większości czasu jestem w Warszawie, po 2. mój dojazd nie jest dłuższy niż dojazd do centrum z niektórych dzielnic warszawskich... no to o co chodzi?
więcej »
Kasting!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 1 wypowiedź Serwis Niania.pl - Wasze opinie, 19.11.2008 19:26, ostatnia Wypowiedź:
Powoli mija trzeci tydzień, jak szukam pracy. Dwa tygodnie temu byłam na dwóch rozmowach. W zeszłym tygodniu miałam dostać odpowiedź. Nie dostałam do tej pory. Rozumiem, że po drodze było święto odzyskania niepodległości, myślało się o czym innym niż o zatrudnianiu niani, ale chyba chwilę czasu chociaż na napisanie sms jak sprawy stoją, można było znaleźć. No ale nic, szukam dalej   
więcej »