Jaka stawka jeśli dowożę dziecko
Niania a finanse domowe,
15.07.2008 15:17, ostatnia Wypowiedź:
Witam drogie mamy i opiekunki...
Popieram i Stokrotkę i Laure1,pracuję jako opiekunka od dobrych kilku lat - pracowałam i u dziecka w domu i teraz mam dziecko u siebie...od ponad trzech lat mam płacone 8.50 i wcale nie uważam tego za nadmiar szczęścia,mam płatny urlop ale już jak ja zachoruję to zero! Nie mamy płacone ani za chorobę ani ubezpieczenia... Drogie mamy chciały byście mieć z nas ful serwis ale w zamian dając niewiele. Ja jakoś szczęśliwie dobrze trafiam ale mam znajome, które płaczą już po 2/3 miesiącach. Jeśli chcecie się czuć pracodawcami to może zarejestrujcie nas jako pracownice z pełnym zapleczem,które wy macie w swojej pracy.Bez obrazy jak sama nazwa mówi NIANIA a wy zaraz - a to pranie,sprzątanie,gotowanie i nie wiadomo co jeszcze...? Każda z was pracuje na swoim stanowisku pracy i tak jak ma w umowie a niania ???? Pozatym jak niania będzie zmęczona i przepracowana nadmiarem obowiązków to i jest mniej wydajna do dziecka!
więcej »
mam pytanie? Poznań
Niania a finanse domowe,
04.05.2007 07:17, ostatnia Wypowiedź:
Witam cię mamo trójki dzieci.
Tu nie chodzi o żalenie!poprostu chciałam się dowiedzieć jakie obowiązki i za ile na chwile obecną mają nianie w poznaniu,dni wolne urlopy etc.Rodzice dziecka są przemili dziecko kochaniutkie,pokochałam go jak swojego wnuczka jest bardzo,bardzo słodki związał się również i z moją rodziną a najbardziej z moim osmioletnim wnukiem,na samą myśl o rozstaniu z małym robi mi się przykro.Lecz rzecz jest w czymś innym,gdy się przyjmowałam w zeszłym roku bła mowa o 8-9 godz.bez jakiego kolwiek gotowania!W niedługim czasie jednak rodzice doszli do wniosku,że maleństwu już nie wystarczają gotowe słoiczki a i im koszty spadną gdy ja będę gotowała dla małego-oczywiście zgodziłam się i liczyłam na to że dostanę podwyżkę ale nic takiego się nie stało,dopiero gdy doszli do wniosku we wrześniu ubiegłego roku,że jak gotuję maleństwu to czy bym i im nie gotowała?Lubię pichcić więc bez problemu się zgodziłam wtedy dołożyli mi te 100 zł.Jednak bardzo się zdziwiłam właśnie w lutym ze zmian płacy,a szczególnie z niepłatnego urlopu!!!Maleństwo potrzebuje dużo większej uwagi,a zatem obowiązków przybyło trudno skupić się na gotowaniu gdy mały szaleje z psem bierze wszystko do buźki co pies pogryzie a gryzie wszystkie zabawki!!!Muszę bacznie uważać na małego by nie połknoł jakiegoś plastyku
poszczątkowanego przez psa!!!Pogoda jest piękna więc dużo z nim wychodzę na spacery co mały uwielbia, a więc i czasu na gotowanie coraz mniej!Muszę się nieźle nawyginać by z wszystkim się wyrobić.Sama jestem matką czwórki dorosłych już dzieci,wychowałam wnuka ale obce dzieci trudniej się chowa choćby dlatego,że czuję się podwujnie odpowiedzialny a i lata starsze.W pracy masz jakieś określone zadania za jakąś określoną kwotę-to jest praca a nie twoój dom i rodzina,choć i tu wdzierają się uczucia - związujesz się z dzieckiem.Nie jest łatwo podjąć decyzję o zmianie pracy,przecież maleństwo też jest ze mną związane uczuciowo,widzę to jak wychodzę po pracy czy jak mały ma zostać z babcią czy z kimś innym,jest płacz uczepienie się mnie i trudno mi wyjść.To nie są proste sprawy nie można grać na uczuciach dziecka.Rozpisałam się trochę ale sprowokowałaś mnie do tego mamo trójki dzieci{w pozytywnym znaczeniu}.Chodziło mi tylko o to by mi ktoś podpowiedział coś mądrego jak dalej postępować bo jak powiedziałam wyżej rodzice też są bardzo,bardzo mili a więc tu potrzeba dyplomacji,mieć coś namacalnego w ręce jakiś atut do którego będę mogła się odwołać,choćby właśnie wiedza na temat płac,warunków urlopowych,dni wolnych innych niań.Pozdrawiam cieplutko z Poznania trochę zagubiona niania.
więcej »