Zarejestruj się w PomoceDomowe.pl aby:
- Dodawać oferty pracy
- Przeglądać pełne profile pomocy
- Kontaktować się z pomocami
Ania M.
w PomoceDomowe.pl od 5 lipiec 2010, aktywny ponad 5 miesięcy temu.
- Wiek: 20 lat
-
Pełny etat, Dorywczo
-
Sprzątanie mieszkań, sprzątanie domu, Zakupy, Inne (np. okazjonalna opieka nad dzieckiem)
- Wynagrodzenie: Od 8 zł za godzinę
-
6 miesięcy doświadczenia
(niezawodowe)
- 91-224 Łódź, Bałuty
- nie szukam pracy
Pełny etat, Dorywczo,
6 miesięcy doświadczenia
(niezawodowe)
Witam!
Jestem 18letnią licealistką uczącą się w I LO w Łodzi. Lubię sprzątać, a szczególnie prasować! Od dziecka mam zamiłowanie do porządku i czystości. Mam doświadczenie w opiece nad dziećmi. Jestem dyspozycyjna, dokładna i punktualna. Nie palę, posiadam ważna książeczkę epidemiologiczno-sanitarną. Lubię zwierzaki, a opieka nad nimi nie jest mi obca.
Mieszkam na Bałutach (Teofilów), ale dojazd do pracy nie jest dla mnie problemem. Nie mam wygórowanych oczekiwań finansowych - chcę po prostu dorobić.
Czekam na Państwa oferty ;)
Szczegóły
- Kobieta
- 20 lat
- Doświadczenie:
6 miesięcy doświadczenia
(niezawodowe)
- bez prawa jazdy
- Od 8 zł/godzinę
- Nie pali
- Zwierzęta: ok
- Praca z mieszkaniem (au pair): Nie
- Mieszka: Łódź, Bałuty
Obowiązki
-
Sprzątanie mieszkań, sprzątanie domu
-
Sprzątanie biura
Dodatkowo:
-
Gotowanie
-
Zakupy
-
Pranie
-
Prasowanie
-
Mycie okien
Inne:
-
Ogród
-
Koszenie trawy
-
Inne (np. okazjonalna opieka nad dzieckiem)
Inne umiejętności:
- Komunikatywność
- punktualność
- łatwość nawiązywania kontaktów
- (ciągle doskonalony) język angielski - średniozaawansowany
- zainteresowanie florystyką i ogrodnictwem
Udział w 4 tematach
Sugestia dla mam poszukujacych niani!
Od czego zależą poszukiwania,
25.09.2010 15:37, ostatnia Wypowiedź:
Wioletta S.
Chciałam zauważyć że czasy się zmieniają i obecnie 16letnie dziewczyny mają już własne dzieci (nie żebym to popierała). Uważam że do każdej niani trzeba podejść indywidualnie bo czasami lepsza będzie 16 latka niż 30. Dużo zależy od motywacji i stosunku do dzieci od doświadczenia. Ja osobiście w wieku 15 lat (2gim) miałam wolontariat w przedszkolu co się z tym wiąże 15/20 maluchów na 3 osoby (ja i 2 panie które siedziały na krzesełkach i nie poświęcały zbyt dużo uwagi dzieciaczkom). Więc jak to się mówi wiem z własnej autopsji że 15latka może być odpowiedzialna śmiało chodzić z dziećmi na spacery i bawić się z nimi w domu. A co do nowej niani wydaje mi się że rodzice chociaż przez czas pierwszej wizyty powinni być w domu i przekonać się na własne oczy czy niania jest godna zaufania i nie ponoszą jej nerwy
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Sama mam 18 lat i nie widzę nic złego w tym, że pracuję (w roku szkolnym dorywczo) jako niania. Uczę się w dobrym liceum, a zajmowanie się dziećmi to niejako część rozwijania mojej pasji i marzeń, a przy tym dobra sposobność do dorobienia. Też zaczęłam od wolontariatu - na oddziałach onkologicznych z dziećmi do 3 roku życia. To uczy pokory, wyrozumiałości i "miłości". Wtedy nie ma znaczenia jak wygląda dziecko, bo i tak prawie wszystkie są łysiutkie, bladziutkie, a czasem nawet ciężko im siedzieć (np. mają 3 latka i nie umieją chodzić). Ma znaczenie uśmiech, poświęcony czas i rozmowa. Dlatego też zgadzam się z Panią Jolantą, że musi być to coś między nianią a dzieckiem, aczkolwiek najczęściej jest to rzecz do wypracowania, czego nauczył mnie wolontariat. Nie wiem czy miłość to nie za dużo powiedziane, ale każdy przecież ma na nią inną definicję, o czym wszyscy doskonale wiemy. Co do dorabiania na emeryturze - to duuuużo przede mną, ale całkowicie popieram. Nigdy nie miałam babci i czasem przychodziła pilnować mnie i młodszego brata starsza "ciocia", zresztą sąsiadka. Malutko pamiętam, ale bardzo miło to wspominam.
więcej »
NIANIE POMOCY?!!
Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim,
15.09.2010 15:31, ostatnia Wypowiedź:
Też polecam Niebieską Linię i pomoc psychologiczną. Co do forum... Nie byłabym przekonana, może się w ten sposób nakręcać.
Napisałaś o myślach. Mówisz o samobójczych? Jeśli tak (a tak wnioskuję) to jest jej potrzebna pomoc lekarska. Psychiatra. Wiem, że to strasznie brzmi, ale oni naprawdę mogą pomóc. Często też pokierować, doradzić, skierować na odpowiednią terapię (na którą wcale nie tak łatwo się dostać). Zrobić coś, aby to zatrzymać. Jeśli ona jest smutna, przygnębiona, ma myśli destrukcyjne to takie zachowanie będzie przekazywała swojemu dziecku (które i tak pewnie jest już wystarczająco zestresowane). I musisz jej w tym pomóc. Nie myśl, że ona pójdzie tam sama. Porozmawiaj z nią, zapisz, pójdź, posiedź przed gabinetem. Niech wie, ze chociaż jesteś prawie tak samo bezradna jak ona może na Ciebie liczyć - obecność to bardzo wiele.
Miałam syt. z lekarzem z koleżanką, która miała ostre zaburzenia odżywiania, stany depresyjne. Chodziłam z nią na wizyty, trochę 'pilnowałam' i poskutkowało.
więcej »
Sposób na niejadka
Zdrowie i rozwój dziecka,
14.09.2010 18:31, ostatnia Wypowiedź:
Przedszkole może też działać dokładnie odwrotnie. Moja podopieczna jak poszła do przedszkola i zauważyła, że dzieci czegoś nie lubią, nie chcą, wybrzydzają to ona też. Baaardzo to zmieniło jej 'preferencje żywnościowe'. Ale i tak ładnie je
więcej »
Profil wyświetlony w ostatnim tygodniu: 2 razy