Co zrobić ? niby nic takiego ale...

Forum » Wszystko o zawodzie pomocy domowej
Witam Was dziewczyny
Mam pewien dylemat.Zadzwonil do mnie dziś Pan z tego portalu,z propozycją pracy 3 razy w tygodniu no ok akurat tak mi jak najbardziej odpowiada.Gdy zapytałam o rodzinę ile osób w domu itp to odpowiedział że jest on i dwójka dzieci, na co dzień ,dzieci są u niego natomiast na weekend jadą do domu.Pozniej jeszcze raz dzwonil żeby potwierdzić godzinę mojego przybycia i dzień.Szczerze mówiąc pierwszy raz mam taką sytaucję zawsze takie sprawy załatwiają kobiety ,dzwoniąc do osoby.No cóż najwyrazniej sytuacja jest taka że Pan jest sam.Może to dziwne ale trochę mam obawy żeby tam sama jechać bo różnie to bywa ,jak postąpić i co byście zrobiły na moim miejscu ?

Pozdrawiam i dziękuje za odpowiedzi.
07.10.2009 21:52
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jeśli znasz adres, a masz wątpliwości co do swego bezpieczeństwa to albo nie idź na spotkanie sama albo idź na tyle wcześniej (np dzień wcześniej w godzinach wczesno wieczornych) by móc się zorientować, czy rzeczywiście mieszka z dziećmi (być może jest rozwodnikiem co nie przeszkadza w opiece nad dziećmi).
08.10.2009 19:53
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Przepraszam, ale nie dokończyłam myśli coś mi się komp zawiesza. Chodziło mi o to, że o tej wcześniejszej "lustracji" pan nie musi wiedzieć. A ty będziesz przez chwilę agent 01.
08.10.2009 20:00
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jeśli dla mnie oferta byłaby podejrzana to wcale bym się nie godziła na wizytę   
Byłaś już Beatko na tym spotkaniu?? Napisz jakie odniosłaś wrażenia?
Ps. Swoją drogą masz zaznaczone w ofercie, ze nie szukasz pracy???? ;P
Pozdrawiam Ania. Anna C. edytowała ten post 11.10.2009 16:43
11.10.2009 16:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
...czyli jednak szukasz pracy Beatko    ?

Powodzenia   
16.10.2009 22:19
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Anna C.
...czyli jednak szukasz pracy Beatko    ?

Powodzenia   


Nie ,nie szukam ,bo juz znalazlam.
16.10.2009 23:47
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
..moje gratulacje    Anna C. edytowała ten post 17.10.2009 18:12
17.10.2009 18:12
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witaj Beatko. Myślę ,że troszkę spanikowałaś...   ja niejednokrotnie byłam zatrudniana przez mężczyzn.Sytuacje rodzinne i życiowe są różne.Teraz coraz częściej Panowie zajmują się domem i dziećmi.Zyczę Ci powodzenia w nowej pracy i więcej wiary w ludzi.Pozdrawiam
07.11.2009 13:10
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Beata D.
Witaj Beatko. Myślę ,że troszkę spanikowałaś...   ja niejednokrotnie byłam zatrudniana przez mężczyzn.Sytuacje rodzinne i życiowe są różne.Teraz coraz częściej Panowie zajmują się domem i dziećmi.Zyczę Ci powodzenia w nowej pracy i więcej wiary w ludzi.Pozdrawiam


Chyba jednak moja intuicja mnie nie zawiodla ,dobrze ze pojechalam tam z Beatką d z tego portalu ,Pan byl mily i uprzejmy i nawet się dogadalismy w sprawie pracy ,po czym za parę dni sms wyslal ze jednak chyba będę miala za daleko do niego ( 30 min drogi) hmmm ...dziwny gosc wpierw się zgadza pozniej sms pisze że za daleko w sumie dojazd to moja sprawa i moj problem abym zdążyła na czas poza tym to nie opieka nad dzieckiem ,takze co do minutki byc nie trzeba ,bo jak mowil na spotkaniu klucze dostane tak więc dziwny typ ,nie wiem moze niezorganizowany gosc to są tylko moje przypuszczenia no cóż s.e.l.a.v.i    ....a wiarę w ludzi to ja mam Beatko i tego mi nie brakuje ale moja druga cecha to bardzo dobra intuicja   

Pozdrawiam
07.11.2009 15:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Mnie się zdarzyło ze 3 razy sprzątać u facetów. 2x to byli samotni mężczyźni, a raz banda studentów (tam dopiero był syf !    ). Za każdym razem na 1 sprzątanie szłam ze swoim facetem. Najpierw sprawdzałam które piętro i numer drzwi, a potem wchodziłam do mieszkania i brałam się do pracy mając komórkę przypiętą do paska - włączoną i połączoną ze stojącym na półpiętrze chłopakiem. Jeśli wszystko było ok, chłopak szedł do samochodu i czekał na mnie nad książką na ciągłym podsłuchu (przydają się wtedy darmowe połączenia miedzy numerami). W razie czego mógł być w mieszkaniu w ciągu minuty. Ja tylko pilnowałam żeby drzwi były otwarte. Po 1 sprzątaniu decydowałam czy czuję się tam komfortowo czy tez nie i albo podejmowałam współpracę na dłużej, albo nie. W każdym razie za każdym razem miałam w kieszeni gaz pieprzowy. Tak na wszelki wypadek. Na szczęście nie zdarzyło się ani razu, żebym musiała go użyć.
20.07.2010 20:25
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Cześć
Hmmm też się obawiałam sprzątania u mężczyzn ale zauważyłam ,że coraz więcej Panów odpowiada na moje ogłoszenia i szuka pomocy w sprawie sprzątania.
Zdarzyło mi się już sporo razy sprzątać u nich tylko jednorazowo i szczerze powiem nigdy mi się nie zdarzyła taka sytuacja,żaden z pracodawców nie dał mi powodu do obaw.
Choć wiem,że nie wszyscy są tacy i można trafić różnie niestety;/.
21.07.2010 15:08
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A właśnie.. Pani Urszulo zazdroszczę chłopaka mój by nawet o tym nie pomyślał   .
Jeszcze chciałam dopisać,że sprzątam tak dorywczo kilka razy w miesiącu u Pana 45 letniego w zasadzie jesteśmy już na Ty ,który ma córkę 2 lata młodszą ode mnie i tu jestem czasami zaszokowana ponieważ jak jestem u nich to córeczka nic nie robi tylko siedzi na facebooku albo w ogóle jej nie ma   a jej tatuś wraz ze mną sprząta mieszkanie 180m, nie spotkałam się nigdy z czymś takim żebym przychodziła na umówione sprzątanie i pracodawca mi pomagał...a dopiszę do tego ,że nie odlicza mi za sprzątanie   .Więc nie trzeba od razu się zrażać do mężczyzn .
Pozdrawiam i przepraszam ale nie wiem dlaczego wysyła mi po 2 wiadomości..
21.07.2010 15:23
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam Panie. Jak na razie dopisują mi dobrzy pracodawcy    i dzięki temu portalowi mogę sobie dorabiać. Lecz przed wakacjami spotkałam się z bardzo dziwną sytuacją. Zaczął wydzwaniać do mnie Pan. Zawsze dzwonił o tej samej godzinie. Gdy przeszliśmy do zakresu obowiązków wyszło, że najlepiej gdybym u niego zamieszkała, gotowała itp. zastanawiam się czy funkcję żony także były by w zakresie. Był bardzo dziwny. Nie bardzo chciałam przyjąć, że jest ok. W razie bezpieczeństwa postanowiłam iść tam z koleżanką. Wstając rano patrzę na telefon, a tam wiadomość. Pan przeprasza ale nie może się dziś ze mną spotkać, że kiedyś zadzwoni. Już nigdy nie zadzwonił. Ale ostatnio odkryłam jego dziwny profil w którym wiek kandydatki był ustawiony na od 16-26 lat i w opisie był podany meil by przesyłać cv wraz ze zdjęciami. Bardzo nie typowa sytuacja. Więc drogie Panie trzeba zachowywać środki ostrożności, ja teraz już o tym wiem   .
02.11.2010 16:50
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Hej dziewczyny a ja jestem tu w miarę świeża i nie wiem jak to jest, bo ja odpowiadam na oferty a jeszcze ani razu żaden ogłaszający się nie odezwał?? Może mam coś nie tak w profilu?? Jakieś to dziwne zgłosiłam się na ze 4 oferty i nic...    Czy to normalne??   
02.11.2010 18:34
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agnieszka M.
Hej dziewczyny a ja jestem tu w miarę świeża i nie wiem jak to jest, bo ja odpowiadam na oferty a jeszcze ani razu żaden ogłaszający się nie odezwał?? Może mam coś nie tak w profilu?? Jakieś to dziwne zgłosiłam się na ze 4 oferty i nic...    Czy to normalne??   

niestety normalne.trzeba uzbroić się w cierpliwość bo nie odpisują a w zasadzie rzadko.Ci którzy maja jakieś podstawy kultury to tak, odpisują    .. beata :) . edytowała ten post 03.11.2010 14:54
02.11.2010 20:58
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witajcie dziewczyny   Ja też jestem nowa i niestety na moje oferty też nikt nie odpowiedział...Pozdrawiam.
03.11.2010 15:24
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A tyle ofert było w moim mieście    smutne bo najpierw szukają pomocy a potem nawet nie odpiszą. Do niektórych po 2 mejle wysyłałam i nic. Przecież to tylko ze dwie minutki odpisać komuś kto jest zainteresowany. Np nie dziękuję za pani usługi itp...   
03.11.2010 15:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Pomocy wczoraj dostałam uwagę,że nie domyłam krajalnicy .Wcześniej robiłam to z własnej woli,tak się zastanawiam, co należy do sprzątania w kuchni może ktoś wie.
04.11.2010 09:19
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Może Pani Ania C wie co z tą krajalnicą jest taka adekwatna         
04.11.2010 09:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Bożenko no popełnilaś ewidentny błąd bo sprzatasz coś z własnej woli bez polecenia i przyzwyczailas do tego właścicielkę   stąd pewnie pretensja... a tak powaznie to ja myję wszystko co stoi na blatach kuchennych, czyli przecieram toster(okruszki też wysypuje), czajnik,z chlebaka okruchy, myje robota kuchennego do warzyw i owoców, (niby jest umyty przez wlascicieli ale zazwyczaj niedomyty wiec poprawiam)mikrofalówkę,ekspress do kawy również ale tylko z zewnątrz,wewnątrz robią to wlasciciele i wszystkie inne tego typu sprzęty które akurat stoja na blatach... w szafkach nie sprzatam nic bo tak jest ustalone, lodówke też tylko z wierzchu wycieram ... no ale to wszystko zalezy od tego co zyczy sobie klient,wiec najlepiej dopytac się by pozniej nie było pretensji  
04.11.2010 15:10
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Aniu masz rację    staram się super sprzątać,ale mojej PANI wychodzą różki.Moja poprzedniczka odwalała pracę np:glazura w łazience nie była myta od nowości domu było dobrze ,czepia się drobiazgów nawet,że zabawka nie sprzątnięta w holu której nie widziałam,to ubranka niemowlaka a jest niania .Ja mnie wkurzy oleję tą robotę ,pomimo,że dostaję 150zł      
04.11.2010 15:43
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Bożenko coż Ci mogę powiedzieć.... nie pocieszę Cię, będzie gorzej...
04.11.2010 15:53
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Bożena B.
Aniu masz rację    staram się super sprzątać,ale mojej PANI wychodzą różki.Moja poprzedniczka odwalała pracę np:glazura w łazience nie była myta od nowości domu było dobrze ,czepia się drobiazgów nawet,że zabawka nie sprzątnięta w holu której nie widziałam,to ubranka niemowlaka a jest niania .Ja mnie wkurzy oleję tą robotę ,pomimo,że dostaję 150zł      

masz racje olej   
04.11.2010 19:39
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Anna N.
Bożenko coż Ci mogę powiedzieć.... nie pocieszę Cię, będzie gorzej...

Aniu zobaczymy   
07.11.2010 11:30
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów