Hejka. Zastanawiam się od dłuższego czasu w jakim wieku wypada zostawić dziecko same w domu. Ja zostawałam od jakiegoś 6 bądz 7 roku życia. Jak teraz to wygląda u was u waszych znajomych?
06.03.2010 20:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja zostawałam ze swoim rocznym bratem jak miałam 5 lat
06.03.2010 20:36
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Kasia M.
Ja zostawałam ze swoim rocznym bratem jak miałam 5 lat

odwazni Rodzice   
06.03.2010 20:41
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Spotkalam sie z zostawianymi bez opieki 3, 4 latkami   
moj syn zostal sam dopiero w 10 rż i to na niedlugo (ok 1 godz), a na dluzej dopiero w 14 rż, ale juz nie raz pisalam ze na punkcie bezpieczenstwa dzieci mam fijola ;P Dzieki temu maluszki pod moja opieka nigdy nie byly narazone na cokolwiek niebezpiecznego, choc mialy duzo swobody (ale zawsze pod bacznym okiem)
06.03.2010 20:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja pierwszy raz zostałam sama w domu w wieku 8 lat. Chodziłam do drugiej klasy i nie chciałam chodzić na świetlicę. Wczesniej nie było mowy, bo panikowałam. Bałam się być sama.
06.03.2010 20:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja nigdy nie zostawałam sama w domu,ponieważ moja mama nie pracowała zawodowo.Ale za to jak ja zaczełam pracę i nie było tyle przedszkoli a nianie były na wagę złota i nie każdego było stać na nie, to rodzice którzy pracowali,pracowali na zmiany to zostawiali same dzieci na godzinę lub dwie.I po tylu latach doszłam do wniosku ,że rodzice mieli wielką odwagę tak zostawiać dzieci i co wiem to w moim otoczeniu , żadne dziecko krzywdę sobie nie zrobiło oprócz bałaganu w domu.
06.03.2010 21:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja zostawałam sama w domu od wieku około 6-7 roku życia.
Chociaż... sąsiadka zostawała sama w domu gdy miała 4 lata. Dziewczynka w tym wieku gotowała wodę na herbatkę na gazie i zrobiła sobie sama chleb- ale to była patologiczna rodzina   

Jeśli masz na myśli wyjście na jakieś 15 minut do sklepu to myślę, że wiek 8-9 lat jest dobry, a jeśli myślisz o dłuższych wyjazdach to jakieś 16 lat.
Takie moje zdanie, ale nie mam jeszcze dzieci... Jeśli będę je już miała i przypomni mi się co ja robiłam, gdy Tata zostawił mnie samą w domu na noc to nie zostawię dziecka.         
06.03.2010 21:53
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Roksana Pietrykowska
przypomni mi się co ja robiłam, gdy Tata zostawił mnie samą w domu na noc to nie zostawię dziecka.         

                 
06.03.2010 21:55
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

asia b.
Hejka. Zastanawiam się od dłuższego czasu w jakim wieku wypada zostawić dziecko same w domu. Ja zostawałam od jakiegoś 6 bądz 7 roku życia. Jak teraz to wygląda u was u waszych znajomych?

oj 6-latka samego w domu    nigdy.
moja córka miła 13 lat jak została z 10 letnim bratem sama w domu a i to strasznie się bałam.
06.03.2010 21:56
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Beata .

>

moja córka miła 13 lat jak została z 10 letnim bratem sama w domu a i to strasznie się bałam.


W duecie jest x 2 pomysłow na "świetną" zabawę ;P

Moim zdaniem ok 7 letnie dziecko mozna śmiało zostawić samo na kilkanascie minut. W razie potrzeby powolutku wydłuzać czas. Ale tez w dużej mierze zależy od charakterku dziecka   
06.03.2010 22:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Roksana Pietrykowska

gdy Tata zostawił

mnie samą w domu na noc to nie zostawię dziecka.         


Gdyby mnie rodzice zostawili samą to bym się zadarła na śmierć ze strachu i dynamitem bym się........ Bo będąc dzieckiem byłam bardzo strachliwa,do dnia dzisiejszego coś tam pozostało, tylko teraz nazywa się to paniką.
07.03.2010 00:25
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja zostawałam sama w domu w wieku 5 lat (z bratem 2 lata młodszym)w podbramkowych dla mamy sytuacjach,aż mam ciary jak sobie pomyślę, ale pamiętam też jak trzeba było do szkoły dojeżdżać ok. 5 km autobusem czerwonym, a wcześniej dojść do przystanku poboczem!!! wsiąść do autobusy potem wysiąść i dojść do szkoły sami oczywiście, ale cóż takie to były czasy i wszyscy jeździli. Rodzice się martwili, ale do pracy trzeba było pójść, a szkoła nie zapewniała autobusu szkolnego jak jest teraz.

Co do pozostawiania dzieci samych to myślę, że to zależy od dziecka. Jak dla mnie to najwcześniej siedmiolatka  
07.03.2010 00:48
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ja zostawilam moja prawie 8 letnia corke pierwszy raz sama kilka dni temu
na ok 40 minut i dzwonilam do niej co 10 minut  
jej sie bardzo to podoba ze moze troche pobyc sama
dla mnie to jednak taki stres ze wole ja zabrac,podskoczylam do pobliskiego sklepu a i tak polowy nie kupilam  
07.03.2010 08:58
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja zostawałam głównie jak młody spał.Ale bywało,że sie obudził i go w łóżeczku zabawiałam żeby tylko się nie darł    Byłam odważnym dzieckiem a ta odwaga na szczęście mi została.Nie zostawałam wtedy na bardzo długo ale pamiętam,że zostawałam jakąś godzinę czy dwie jak już była taka konieczność.
07.03.2010 09:20
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja też zostawałam sama jako dziecko,nawet,gdy miałam 5 czy 6 lat.Czasami na długo.Wiem,ile lęku mnie to kosztowało,dlatego nie zostawiam teraz córki samej.Wszędzie ją biorę albo proszę siostrę o opiekę nad nią.
07.03.2010 10:55
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja zostawiam młodą bo z psem musze pójść. Raz mi sie zdażyło iśc dalej do sklepu i też ciągle te myśli czy wszsytko ok. Zastanawiam się na pracą od rana i by musiała zostać na godzine lub dwie rano -potem bym przyszła wyszykować ja i zaprowadzić do przedszkola. Ale niewiem
07.03.2010 12:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Pierwszy raz sama w domu w dzień-13lat,
na noc 20   oj rodzice byli strachliwi bardziej ode mnie  

Przypomniał mi się ekstremalny przykład,ale nie wiem czy Panie chciałyby o nim usłyszeć    a będzie to kino grozy   
07.03.2010 12:56
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Karolina H.
Pierwszy raz sama w domu w dzień-13lat,
na noc 20   oj rodzice byli strachliwi bardziej ode mnie  

Przypomniał mi się ekstremalny przykład,ale nie wiem czy Panie chciałyby o nim usłyszeć    a będzie to kino grozy   

dawaj Karolina    nie takie ekstrema się tu czyta    ;P
07.03.2010 13:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Beata .
dawaj Karolina    nie takie ekstrema się tu czyta    ;P

        
07.03.2010 13:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja jak zostałam sama w domu pierwszy raz (w wieku 17 lat). To Tatuś zadzwonił do mnie o godz. 23 i kazał mi powiedzieć jaka płyta jest włożona do DVD. Dobrze, że impreza była u mnie i mogłam zobaczyć jaka tam jest płyta    ;P
Chyba nikt by nie wpadł na to, by przed wyjściem zobaczyć jaka płyta jest w DVD.  
07.03.2010 13:11
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Beata .

Karolina H.
Pierwszy raz sama w domu w dzień-13lat,
na noc 20   oj rodzice byli strachliwi bardziej ode mnie  

Przypomniał mi się ekstremalny przykład,ale nie wiem czy Panie chciałyby o nim usłyszeć    a będzie to kino grozy   

dawaj Karolina    nie takie ekstrema się tu czyta    ;P

a więc niech będzie   rozszerzając trochę temat:
"z przypadków ekstremalnych"
u nas niezła patologia była na "osiedlu"-dziewczynka "X" (czteroletnie) godzina 22:30,23... i siedziała od rana na dworze wraz z bratem o rok starszym "Y",jestem od nich starsza minimum o dobre 5lat,a to od Y nasłuchałam się najokropniejszych przekleństw; w ogóle te dzieci były uwielbiane przez okolicznych pijaczków,meneli,którzy przynosili im chipsy,lizaczki itp.Codzienne bijatyki z bandą z podwórka obok,a ściąganie spodni przy wszystkich i próby osikania towarzyszy zabaw "Y"miał opanowane do perfekcji(dzięki Bogu,że tak szybko potrafiłam zawsze wskoczyć na trzepak    )Oczywiście rodzice nie byli gorsi;jak się dwa rodzinki skłóciły to gorsza burda niż walki kotów.
"Mamusia" albo pracy od rana albo w domu sama,tatusia nie było,bo rozwiedli się dla uzyskania statusu samotnej matki,a ścigał ich "perfidny" pan Y z opieki społecznej dlatego musieli się ukrywać.No cóż im to na dobre nie wyszło.Jak było z jedzeniem pewnie Panie interesuje;dzieci dostawały pieniądze i same chodziły kupować sobie coś w sklepie(czytaj:słodycze)matka obiad ugotowała i znów na podwórko,a żeby dojść do sklepu musiały przejść przez skrzyżowanie bez świateł
Poza tym im starsi tym głupsi,a matki coraz częściej w domu nie było.Libacje alkoholowe w wieku lat 12-13 i seks,ba rozpowiadali o seksie kazirodczym między sobą.
Nie muszę dodawać,że dziś są nastolatkami i mają kuratora na głowie,Y średnio co pół roku łamie nogę,albo ktoś mu w tym "pomaga",ponieważ "sadzić" się na innych lubi,ale odpowiednich gabarytów do tego procederu mu brak.Pisać bym mogła o nich bez końca,a najlepsze jest to,że nikt im nic nie zrobił,ani opieka społeczna,ani sąd rodzinny ;/

Oczywiście nie jest to przykład straszący Panie by nie wypuszczały swoich dzieci,wszystkie mamy na tyle poukładane w głowie,że oczywiste jest dla nas,że puszczanie dziecka na 12h dwór nie wróży nic dobrego.Uniknąć kontaktu z takimi rzeczami też się nie da.
07.03.2010 13:14
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Wiele zależy nie od wieku ale od charakteru dzieci.Ja swoją córkę zostawiałam od 5 roku życia .Ważne jest ,że ona nie boi się sama zostawać .Jest grzeczna i nie ma głupich pomysłów siedząc w domu.Ogląda bajki.
07.03.2010 13:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
koszmarek.szkoda mi takich dzieci od małego bez żadnych szans na normalne życie  
Ja bardzo aż za bardzo skupiam sie na swojej rodzinie i nie dopuszczam nawet myśli do takich zachowań.wszystko muszę wiedzieć kto z kim gdzie za ile.oczywiście anioły to to nie sa ;P nie po takich rodzicach    ale czasem udaje mi sie stanąć na wysokości zadania hhehehe.generalnie to te moje dzieciaki fajne sa    nie mam do nich zbyt wiele 'ale' ;P
07.03.2010 13:23
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Karolina H.
Oczywiście nie jest to przykład straszący Panie by nie wypuszczały swoich dzieci,wszystkie mamy na tyle poukładane w głowie,że oczywiste jest dla nas,że puszczanie dziecka na 12h dwór nie wróży nic dobrego.Uniknąć kontaktu z takimi rzeczami też się nie da.


Ja przebywałam z takimi "na podwórku" i wyrosłam na porządną kobietę.
U mnie było jeszcze lepiej   

Oprócz tego, że dzieci puszczone wolno (te bez jedzenia), codzienne libacje i awantury.
Np. "Matka" goniła "Ojca" z tasakiem i wbiła mu go w plecy.  
Jeden z synów zamordował kolegę podczas gry w szachy i jak się tłumaczył "Bo przegrałem 20 złotych"    Drugi codziennie prawie go policja łapała za kradzieże. Trzeci syn odizolował się od tej rodziny i jest poprawnym obywatelem. Córki?? Ta najmłodsza ma teraz 15 lat, wygląda na 19    Tatuaże na łydce, ramieniu i szyi; nie mówię już o jej towarzystwu- istna Galerianka. Najstarsza (o rok starsza ode mnie) profesje ma niezbyt ciekawą- pani do towarzystwa z dwójką dzieci. Dziewczyna w moim wieku również odizolowała się od rodziny i prowadzi poprawne życie, stara się.

Tak więc jak widać wychowując się w takiej rodzinie można tez się stać kimś. A uchronić od tego złego towarzystwa "nasze" dzieci można, nie jest to wcale niemożliwe. Wystarczy zaszczepić inne wzorce i tłumaczyć, że tamto zachowanie jest złe.
Taki urok mieszkania w kamienicy.
07.03.2010 13:29
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Roksana Pietrykowska
Tak więc jak widać wychowując się w takiej rodzinie można tez się stać kimś. A uchronić od tego złego towarzystwa "nasze" dzieci można, nie jest to wcale niemożliwe. Wystarczy zaszczepić inne wzorce i tłumaczyć, że tamto zachowanie jest złe.
Taki urok mieszkania w kamienicy.


No pewnie,że tak   Tak jak Pani "Ala Ala"wspomniała najwięcej zależy od charakteru dzieci.

*w przypadku X i Y wiek umożliwiał tylko jeszcze większe pole do popisu  

a swoją drogą
Twoja historia...aż brak mi słów...o mamo
07.03.2010 13:51
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów