Beata M. W zeszlym tygodniu bylam na rozmowie w sprawie opieki nad 9 miesięczną dziewczynką ,wszystko wypadlo ok tak samo i ze strony mojej jak i rodzicow dziewczynki,umówilysmy się z mamą ze od tego tygodnia czyli od poniedzialku będę przychodzila na parę godzin kiedy jeszcze będzie mama małej zeby stopniowo malutka się do mnie zaczęla przyzwyczajać no ok ,a od wtorku zaraz po świętach mam juz zostawac z małą sama na 8 godzin dziennie w poniedzialek bylam pierwszy raz mała bardzo dobrze na mnie reagowala tzn smieje się idzie bez problemu na rączki ,chce się bawic ,usnęla mi nawet na rękach ,drugi dzien tak samo ,więc tutaj nie widac problemu ,co prawda wodzi jeszcze wzrokiem za mamą ale to normalne przeciez ,ze po 2 dniach nie będzie juz takiej naglej zmiany ,jednakze zirytowala mnie jedna rzecz niby wszystko ladnie i pięknie bylysmy umowione z mamą na srode a tu wczoraj czyli we wtorek wieczorem dostaje sms o tresci jutrzejsze spotkanie nieaktulane zadzwonie.Zadzwonilam jakos po pol godzinie do mamy dziecka od momentu otrzymania sms z zapytaniem czy cos nie tak ,ale nie odbierala telefonu ,dzis rano probowalam się dodzwonic tez nie odbierala telefonu ,ale wyslala sms o tresci: Pani Beatko co tam ? bo jestem bardzo zajęta'' więc odpisalam zaraz ze chcialam tylko zapytac czy spotykamy się w czwartek ,więc zaraz dostalam odpowiedz sms o tresci: ''Raczej nie ,dam znac i podpis '' kurcze nie wiem co to ma oznaczac jak myslicie zadzwonic i zapytac wprost czy to w ogole aktualne jeszcze czy czekac az mama się odezwie sama ? jakos jestem przewrazliwiona na tego typu rzeczy,bo juz parę razy spotkalam się z takim dziwnym zachowaniem ,wolę jak ktos czy sms czy zadzwoni i powie wprost ze zmienil plany zyciowe a nie kręcic tak ,ale chyba większosc osob ma z tym problemy jednak.
W poprzednim tygodniu miałam bardzo podobną sytuację . Wszystko umówione i czekam na podopiecznego, który się nie pojawia a jego mama nie daje znaku życia. W końcu zdecydowałam się sama zadzwonić i wyszłam w zasadzie na jakąś wariatkę albo natręta.Dzwoniłam kilkukrotnie bez skutku. Ostatecznie późną nocą dostałam sms, że "rezygnuję, pozdrawiam". Doczekałam się odpowiedzi ale było mi przykro, że tak lekceważącej. POZDRAWIAM WAS WSZYSTKIE, DROGIE NIANIE
|