Zadzwonic i zapytać wprost ??

Forum » Od czego zależą poszukiwania
W zeszlym tygodniu bylam na rozmowie w sprawie opieki nad 9 miesięczną dziewczynką ,wszystko wypadlo ok tak samo i ze strony mojej jak i rodzicow dziewczynki,umówilysmy się z mamą ze od tego tygodnia czyli od poniedzialku będę przychodzila na parę godzin kiedy jeszcze będzie mama małej zeby stopniowo malutka się do mnie zaczęla przyzwyczajać no ok ,a od wtorku zaraz po świętach mam juz zostawac z małą sama na 8 godzin dziennie w poniedzialek bylam pierwszy raz mała bardzo dobrze na mnie reagowala tzn smieje się idzie bez problemu na rączki ,chce się bawic ,usnęla mi nawet na rękach ,drugi dzien tak samo ,więc tutaj nie widac problemu ,co prawda wodzi jeszcze wzrokiem za mamą ale to normalne przeciez ,ze po 2 dniach nie będzie juz takiej naglej zmiany ,jednakze zirytowala mnie jedna rzecz niby wszystko ladnie i pięknie bylysmy umowione z mamą na srode a tu wczoraj czyli we wtorek wieczorem dostaje sms o tresci jutrzejsze spotkanie nieaktulane zadzwonie.Zadzwonilam jakos po pol godzinie do mamy dziecka od momentu otrzymania sms z zapytaniem czy cos nie tak ,ale nie odbierala telefonu ,dzis rano probowalam się dodzwonic tez nie odbierala telefonu ,ale wyslala sms o tresci: Pani Beatko co tam ? bo jestem bardzo zajęta'' więc odpisalam zaraz ze chcialam tylko zapytac czy spotykamy się w czwartek ,więc zaraz dostalam odpowiedz sms o tresci: ''Raczej nie ,dam znac i podpis '' kurcze nie wiem co to ma oznaczac jak myslicie zadzwonic i zapytac wprost czy to w ogole aktualne jeszcze czy czekac az mama się odezwie sama ? jakos jestem przewrazliwiona na tego typu rzeczy,bo juz parę razy spotkalam się z takim dziwnym zachowaniem ,wolę jak ktos czy sms czy zadzwoni i powie wprost ze zmienil plany zyciowe a nie kręcic tak ,ale chyba większosc osob ma z tym problemy jednak. Beata M. edytowała ten post 31.03.2010 17:40
31.03.2010 17:35
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Zaczekaj    Pewnie odbywa sie sprawdzian innej kandydatki      
31.03.2010 17:41
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

R. J.
Zaczekaj    Pewnie odbywa sie sprawdzian innej kandydatki      


Wlasnie nie wiem co myslec na ten temat ,bo mama juz w notesie sobie zapisala przy mnie ze przychodzę od wtorku    poza tym wczoraj był w domu tata jak bylam, bo cos mama wspominala, ze mąz ma teraz wolne ,przed swiętami ,więc moze to tez byc spowodowane tym że chcą sobie z małą pobyć sami, albo tata jest a mama w tym czasie zalatwia jakies zalegle sprawy na miescie   bo wczoraj mi powiedziala ze mąz jej przypomnial, ze piątek to juz prawie swięta i w związku z tym piątek sobie odpuscimy na spotkanie ,sama nie wiem co o tym myslec. Beata M. edytowała ten post 31.03.2010 17:48
31.03.2010 17:46
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ja juz tez kiedys mialam podobna sytuacje i ja bym raczej zadzwonila i sie upewnila.
31.03.2010 18:29
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Marta Sójka
ja juz tez kiedys mialam podobna sytuacje i ja bym raczej zadzwonila i sie upewnila.


A co Beata robi, przeciez dzwoni ale mama nie odbiera   
Ja bym wysłała sms, skoro nie można porozmawiac telefonicznie z zapytaniem czy dany dzień jest aktualny i prosisz o pilna odpowiedż, bo masz inna ofertę i musisz szybko podjac decyzję.
31.03.2010 19:30
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jesli bedzie namolna (przepraszam za wyrazenie) moze byc to zle widziane, niech czeka cierpliwie, chyba ze masz inna oferte.
31.03.2010 20:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
czekac na nie ma co, chyba na cud. znam takich cfaniakow-pisane specjalnie i kombinatorow z reguly nowobogackich. ja tez niestety raz na taka trafilam. lepiej odpusc i poszukaj gdzie indziej, szkoda czasu i nerwow, tym bardziej,ze ta mamusia nie szanuje ciebie i twojego czasu,normalny czlowiek daje normalne odpowiedzi,a nie ktos tu gada o namolnosci,kazdy woli jasne sytuacje i konkrety,a nie sciemy.
31.03.2010 20:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Beatko poczekaj do następnego telefonu od owej mamy i zobaczysz jak się sprawy mają.Faktycznie może testuje jeszcze jedna kandydatkę ;P .choć nie fajnie że nie szanuje Twojego czasu i nie podaje konkretnych terminów bo Ty niestety siedzisz jak na szpilkach i nie wiesz tak naprawdę kiedy będziesz potrzebna.   
31.03.2010 20:54
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
beata ma racje .poczekaj na telefon. wg. mnie rodzice stwierdzili, ze przed swietami tata posiedzi z dzieckiem. sposob zalatwienia sprawy jest idiotyczny i bardzo niegrzeczny. ale mysle, ze o prace nie powinnas sie martwic.chociaz gdy sie odezwa to starałbym sie okreslic jasne zasady informowania o Twoim przyjsciu badz nie - bo co to za informacja: zadzwonie?

a tak z ciekawosci ustalilas czy gdy masz wolne nie ze swojej winy masz placone normlana stawke? joanna i. edytowała ten post 31.03.2010 21:08
31.03.2010 21:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

joanna i.
beata ma racje .poczekja na teleon. wg. mnie rodzcie stwierdzili, ze przed swietami tata posiedzi z dzieckiem. sposob zaltwienia sprawy jest idiotyczny i bardzo niegrzeczny. ale mysle, ze o prace nie powinnas sie martwic.chociaz gdyby sie odezwali to staralbym sie okreslic jasne zasady informowania o Twoimprzyjsciu badz nie - bo co to za informacja: zadzwonie?

a tak z ciekawosci ustalilas czy gdy masz wolne nie ze swojej winy masz placone normlana stawke ?


Tak ,gdy nie z mojej winy wynikninie nieobecnosc ,będę miala zaplacone.Oferta jest dosyc fajna tzn pod względem godzin no i blisko bo tylko 3 km ode mnie więc jak dla mnie bardzo korzystna jednakze w moim przypadku ( na szczęscie) nie ma tak ze muszę tam isc pilnie bo brakuje mi srodkow do zycia.Po prostu uwazam ze nic na silę ,poczekam spokojnie do piątku i jak się mama nie odezwie to wieczorkiem zadzwonie i zapytam czy we wtorek się spotykamy ,jesli zacznie cos faktycznie kręcic nieodbierac itp to moze i lepiej jak teraz wyjdzie to ''szydlo z worka'' niż w trakcje pracy.Jednakze uważam że sms sprawy nie załatwia bez względu na okolicznosci jesli się kogos traktuje poważnie mozna poswięcic 2-3 min i poinformować w rozmowie telefonicznej o tym czy ma ktos nie przyjsc danego dnia i dlaczego,tym bardziej że mowila mi ze poprzednia niania pracująca przez 6 miesięcy poinformowala ją o swoim koncu pracy wlasnie sms z dnia na dzien,z czego tez nie byla pocieszona.
31.03.2010 21:19
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Osobiście nie chciałabym już kontynuować współpracy z tymi ludźmi, bo ich dziwne i w dodatku niegrzeczne zachowanie nie wróży dobrze na przyszłość. Jeżeli teraz tak kręcą, to co będzie dalej? Nie traktują Cię poważnie, nie szanują Ciebie i Twojego czasu. Może powinnaś zadzwonić jeszcze kilka razy, aż odbiorą i wtedy ochrzanić po prostu za nieliczenie się z Twoim czasem i planami - a jak nie odbiorą, to smsem. Wymagajmy szacunku dla siebie!A za te dni, kiedy w ostatniej chwili bez powodu odwołali Twój przyjazd, powinni zapłacić- podobnie jak i poprzednie (przepracowane) dni.
31.03.2010 21:51
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Marta K.
Osobiście nie chciałabym już kontynuować współpracy z tymi ludźmi, bo ich dziwne i w dodatku niegrzeczne zachowanie nie wróży dobrze na przyszłość. Jeżeli teraz tak kręcą, to co będzie dalej? Nie traktują Cię poważnie, nie szanują Ciebie i Twojego czasu. Może powinnaś zadzwonić jeszcze kilka razy, aż odbiorą i wtedy ochrzanić po prostu za nieliczenie się z Twoim czasem i planami - a jak nie odbiorą, to smsem. Wymagajmy szacunku dla siebie!A za te dni, kiedy w ostatniej chwili bez powodu odwołali Twój przyjazd, powinni zapłacić- podobnie jak i poprzednie (przepracowane) dni.


Z uwagi na nadchodzące święta i związane z tym urlopu i inne sprawy ,cierpliwie poczekam na dalszy rozwój sytuacji ,czasami pospiech nie jest dobrym doradcą    powiedziec co się mysli na ten temat zawsze zdążyć można,parę dni zostało więc niedlugo sytuacja się wyjasni zapewne,ale tak jak juz ktoś tu napisal wczesniej ,faktycznie muszę porozmawiac z mamą juz na wstępie ( o ile dojdzie do wspolpracy) ze jestem osobą poważną i konkretną i tez na przyszlosc chcialabym być traktowana w podobny sposob jak ja traktuje moich pracodawców. Beata M. edytowała ten post 31.03.2010 22:27
31.03.2010 22:24
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Mam wrażenie, z tego co piszesz, że przed świętami tata albo ktoś inny z rodziny jest z dzieckiem w domu, a mamie wydaje się, że Ci przekazała... Może zapytaj przez telefon lub sms-em, kiedy będziesz potrzebna, bo zależy Ci na tym, aby sobie zaplanować czas. A kiedy już się spotkasz z rodzicami, to chyba dobrze będzie powiedzieć, że czułaś się zdezorientowana.
31.03.2010 22:54
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Beata M.
W zeszlym tygodniu bylam na rozmowie w sprawie opieki nad 9 miesięczną dziewczynką ,wszystko wypadlo ok tak samo i ze strony mojej jak i rodzicow dziewczynki,umówilysmy się z mamą ze od tego tygodnia czyli od poniedzialku będę przychodzila na parę godzin kiedy jeszcze będzie mama małej zeby stopniowo malutka się do mnie zaczęla przyzwyczajać no ok ,a od wtorku zaraz po świętach mam juz zostawac z małą sama na 8 godzin dziennie w poniedzialek bylam pierwszy raz mała bardzo dobrze na mnie reagowala tzn smieje się idzie bez problemu na rączki ,chce się bawic ,usnęla mi nawet na rękach ,drugi dzien tak samo ,więc tutaj nie widac problemu ,co prawda wodzi jeszcze wzrokiem za mamą ale to normalne przeciez ,ze po 2 dniach nie będzie juz takiej naglej zmiany ,jednakze zirytowala mnie jedna rzecz niby wszystko ladnie i pięknie bylysmy umowione z mamą na srode a tu wczoraj czyli we wtorek wieczorem dostaje sms o tresci jutrzejsze spotkanie nieaktulane zadzwonie.Zadzwonilam jakos po pol godzinie do mamy dziecka od momentu otrzymania sms z zapytaniem czy cos nie tak ,ale nie odbierala telefonu ,dzis rano probowalam się dodzwonic tez nie odbierala telefonu ,ale wyslala sms o tresci: Pani Beatko co tam ? bo jestem bardzo zajęta'' więc odpisalam zaraz ze chcialam tylko zapytac czy spotykamy się w czwartek ,więc zaraz dostalam odpowiedz sms o tresci: ''Raczej nie ,dam znac i podpis '' kurcze nie wiem co to ma oznaczac jak myslicie zadzwonic i zapytac wprost czy to w ogole aktualne jeszcze czy czekac az mama się odezwie sama ? jakos jestem przewrazliwiona na tego typu rzeczy,bo juz parę razy spotkalam się z takim dziwnym zachowaniem ,wolę jak ktos czy sms czy zadzwoni i powie wprost ze zmienil plany zyciowe a nie kręcic tak ,ale chyba większosc osob ma z tym problemy jednak.


W poprzednim tygodniu miałam bardzo podobną sytuację  . Wszystko umówione i czekam na podopiecznego, który się nie pojawia a jego mama nie daje znaku życia. W końcu zdecydowałam się sama zadzwonić i wyszłam w zasadzie na jakąś wariatkę albo natręta.Dzwoniłam kilkukrotnie bez skutku. Ostatecznie późną nocą dostałam sms, że "rezygnuję, pozdrawiam". Doczekałam się odpowiedzi ale było mi przykro, że tak lekceważącej. POZDRAWIAM WAS WSZYSTKIE, DROGIE NIANIE  
31.03.2010 22:59
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Anna Wiśnik

Beata M.
W zeszlym tygodniu bylam na rozmowie w sprawie opieki nad 9 miesięczną dziewczynką ,wszystko wypadlo ok tak samo i ze strony mojej jak i rodzicow dziewczynki,umówilysmy się z mamą ze od tego tygodnia czyli od poniedzialku będę przychodzila na parę godzin kiedy jeszcze będzie mama małej zeby stopniowo malutka się do mnie zaczęla przyzwyczajać no ok ,a od wtorku zaraz po świętach mam juz zostawac z małą sama na 8 godzin dziennie w poniedzialek bylam pierwszy raz mała bardzo dobrze na mnie reagowala tzn smieje się idzie bez problemu na rączki ,chce się bawic ,usnęla mi nawet na rękach ,drugi dzien tak samo ,więc tutaj nie widac problemu ,co prawda wodzi jeszcze wzrokiem za mamą ale to normalne przeciez ,ze po 2 dniach nie będzie juz takiej naglej zmiany ,jednakze zirytowala mnie jedna rzecz niby wszystko ladnie i pięknie bylysmy umowione z mamą na srode a tu wczoraj czyli we wtorek wieczorem dostaje sms o tresci jutrzejsze spotkanie nieaktulane zadzwonie.Zadzwonilam jakos po pol godzinie do mamy dziecka od momentu otrzymania sms z zapytaniem czy cos nie tak ,ale nie odbierala telefonu ,dzis rano probowalam się dodzwonic tez nie odbierala telefonu ,ale wyslala sms o tresci: Pani Beatko co tam ? bo jestem bardzo zajęta'' więc odpisalam zaraz ze chcialam tylko zapytac czy spotykamy się w czwartek ,więc zaraz dostalam odpowiedz sms o tresci: ''Raczej nie ,dam znac i podpis '' kurcze nie wiem co to ma oznaczac jak myslicie zadzwonic i zapytac wprost czy to w ogole aktualne jeszcze czy czekac az mama się odezwie sama ? jakos jestem przewrazliwiona na tego typu rzeczy,bo juz parę razy spotkalam się z takim dziwnym zachowaniem ,wolę jak ktos czy sms czy zadzwoni i powie wprost ze zmienil plany zyciowe a nie kręcic tak ,ale chyba większosc osob ma z tym problemy jednak.


W poprzednim tygodniu miałam bardzo podobną sytuację  . Wszystko umówione i czekam na podopiecznego, który się nie pojawia a jego mama nie daje znaku życia. W końcu zdecydowałam się sama zadzwonić i wyszłam w zasadzie na jakąś wariatkę albo natręta.Dzwoniłam kilkukrotnie bez skutku. Ostatecznie późną nocą dostałam sms, że "rezygnuję, pozdrawiam". Doczekałam się odpowiedzi ale było mi przykro, że tak lekceważącej. POZDRAWIAM WAS WSZYSTKIE, DROGIE NIANIE  


No wlasnie ,to może czas żeby utworzyć specjalny wątek o niesolidnych rodzicach    temat wałkowany wielkrotnie na tym forum ,więc uważam ze to i tak bezsensu jak to mówią są ludzie i klamki ,tak jak w życiu raz trafimy na niesolidnych rodziców a ktoś inny na taką samą nianię.Z tym że jak tu czasem rodzice piszą że niania nie przyszla na umowione spotkanie ,to juz z dwojga zlego wolę taką sytuacje jak ktoś odrazu rezygnuje i nie przychodzi niz mialby popracowac z tydzien i zrezygnowac i zostawic kogos na lodzie powiadamiając z '' grzecznosci'' sms ze nie mu się plany życiowe nagle zmienily   
01.04.2010 00:03
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Niania ktora sie przypomina za czestymi telefonami (lub smsami) jest z zasady na straconej pozycji.
01.04.2010 00:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Gracja *
Mam wrażenie, z tego co piszesz, że przed świętami tata albo ktoś inny z rodziny jest z dzieckiem w domu, a mamie wydaje się, że Ci przekazała... Może zapytaj przez telefon lub sms-em, kiedy będziesz potrzebna, bo zależy Ci na tym, aby sobie zaplanować czas. A kiedy już się spotkasz z rodzicami, to chyba dobrze będzie powiedzieć, że czułaś się zdezorientowana.


No być moze jest tata lub ktoś inny z dzieckiem ,ale z drugiej strony ciekawi mnie fakt ze mama bardzo chciala zeby przez pierwszy tydzien odbywaly się te spotkania po parę godzin zeby mała się mogla do mnie przyzwyczaić choc troszkę,bo po swiętach ponoc mama ma tyle spraw zaleglych do zalatwienia ze juz będę tylko sama z małą ,więc nie wiem czy te dwa dni co bylam poniedzialek i wtorek byly wystarczające na tą aklimatyzację ? w sumie jak mnie zobaczy we wtorek to mamy przerwy tydzien i nie wiem jak dziecko zareaguje ,dziwne to wszystko ale co zrobic.
01.04.2010 00:08
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
moim zdaniem powinien powstac jakis spis niesolidnych rodzicow, cwaniakow i kombinatorow zeby sie juz nikt 2gi raz nie nacial,tylko nie wiem w jakiej formie,cos jak KRD  hehe,bo nawet na tym forum jest pelno takich kwiatkow np.wczoraj,ale danych poki co nie podam.
01.04.2010 06:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Kombinują. Wg. mnie powinnas spokojnie przeglądać inne oferty. Nie mam nic przeciwko informacjom pisanym smsem, ale tu widać ze rodzice swiadomie lawiruja. unikają kontaktu, cos kręcą. Sprawa ciagnie sie kilka dni, na pewno w ferworze świąt nawet nikogo nie zbawi 2 minutowa rozmowa telefoniczna. Oni cię biorą na wstrzymanie, bo na 99% zrezygnuja, ale dla tego 1% pozostawiaja sobie jeszcze furtkę
02.04.2010 18:38
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Czesc Beatko   
Tak!Zadzwonić i zapytać   
Pozdrawiam serdecznie   
02.04.2010 23:51
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jeżeli teraz tak Cię traktują,to co będzie jak już zaczniesz pracować?
A może tak Cię traktują,bo Im na Tobie nie zależy?
03.04.2010 08:07
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Kasia R.
Kombinują. Wg. mnie powinnas spokojnie przeglądać inne oferty. Nie mam nic przeciwko informacjom pisanym smsem, ale tu widać ze rodzice swiadomie lawiruja. unikają kontaktu, cos kręcą. Sprawa ciagnie sie kilka dni, na pewno w ferworze świąt nawet nikogo nie zbawi 2 minutowa rozmowa telefoniczna. Oni cię biorą na wstrzymanie, bo na 99% zrezygnuja, ale dla tego 1% pozostawiaja sobie jeszcze furtkę


hmm...na dzien dzisiejszy nie mam zadnej informacji czy we wtorek mam przyjsc do pracy tak jak bylo ustalone wczesniej ,wczoraj przed poludniem napisałam sms czy praca jest nadal aktualna lub czy może plany się zmienily jesli tak to proszę o odpowiedz ,próbowalam się też klilkakrotnie skontaktowąc ,dzwoniąc także z numeru telefonu mojego męża ,jednakże nikt nie odbiera ,nie dostalam zadnej odpowiedzi zwrotnej również sms ,chciałam jeszcze dodać że praca jest z polecenia od mojej fryzjerki a moja potęcjalna pracodawczyni jest tez jej klijentką ,w takim razie nie wiem co się dzieje zaczynam się głęboko zastanawiac czy coś się nie stalo ? skoro mama nie odbiera telefonow nie tylko z mojego numeru ale i innych nie odpisuje na sms ,nie wiem czy wypada się wybrać lub zadzwonic do Pani która nas że tak powiem skojarzyła ,może ona będzie znała przyczynę milczenia. Beata M. edytowała ten post 03.04.2010 21:41
03.04.2010 21:41
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Beata M.

Kasia R.
Kombinują. Wg. mnie powinnas spokojnie przeglądać inne oferty. Nie mam nic przeciwko informacjom pisanym smsem, ale tu widać ze rodzice swiadomie lawiruja. unikają kontaktu, cos kręcą. Sprawa ciagnie sie kilka dni, na pewno w ferworze świąt nawet nikogo nie zbawi 2 minutowa rozmowa telefoniczna. Oni cię biorą na wstrzymanie, bo na 99% zrezygnuja, ale dla tego 1% pozostawiaja sobie jeszcze furtkę


hmm...na dzien dzisiejszy nie mam zadnej informacji czy we wtorek mam przyjsc do pracy tak jak bylo ustalone wczesniej ,wczoraj przed poludniem napisałam sms czy praca jest nadal aktualna lub czy może plany się zmienily jesli tak to proszę o odpowiedz ,próbowalam się też klilkakrotnie skontaktowąc ,dzwoniąc także z numeru telefonu mojego męża ,jednakże nikt nie odbiera ,nie dostalam zadnej odpowiedzi zwrotnej również sms ,chciałam jeszcze dodać że praca jest z polecenia od mojej fryzjerki a moja potęcjalna pracodawczyni jest tez jej klijentką ,w takim razie nie wiem co się dzieje zaczynam się głęboko zastanawiac czy coś się nie stalo ? skoro mama nie odbiera telefonow nie tylko z mojego numeru ale i innych nie odpisuje na sms ,nie wiem czy wypada się wybrać lub zadzwonic do Pani która nas że tak powiem skojarzyła ,może ona będzie znała przyczynę milczenia.

Masz sporo zacięcia ja już bym zrezygnowała    jakoś tak było by mi niezręcznie ciągle dzwonić.....szukałabym dalej a to zostawiła w spokoju i czekała na dalszy rozwój...coś mi sie zdaje że owa mama juz nie zadzwoni  
03.04.2010 21:56
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

beata    .

Beata M.

Kasia R.
Kombinują. Wg. mnie powinnas spokojnie przeglądać inne oferty. Nie mam nic przeciwko informacjom pisanym smsem, ale tu widać ze rodzice swiadomie lawiruja. unikają kontaktu, cos kręcą. Sprawa ciagnie sie kilka dni, na pewno w ferworze świąt nawet nikogo nie zbawi 2 minutowa rozmowa telefoniczna. Oni cię biorą na wstrzymanie, bo na 99% zrezygnuja, ale dla tego 1% pozostawiaja sobie jeszcze furtkę


hmm...na dzien dzisiejszy nie mam zadnej informacji czy we wtorek mam przyjsc do pracy tak jak bylo ustalone wczesniej ,wczoraj przed poludniem napisałam sms czy praca jest nadal aktualna lub czy może plany się zmienily jesli tak to proszę o odpowiedz ,próbowalam się też klilkakrotnie skontaktowąc ,dzwoniąc także z numeru telefonu mojego męża ,jednakże nikt nie odbiera ,nie dostalam zadnej odpowiedzi zwrotnej również sms ,chciałam jeszcze dodać że praca jest z polecenia od mojej fryzjerki a moja potęcjalna pracodawczyni jest tez jej klijentką ,w takim razie nie wiem co się dzieje zaczynam się głęboko zastanawiac czy coś się nie stalo ? skoro mama nie odbiera telefonow nie tylko z mojego numeru ale i innych nie odpisuje na sms ,nie wiem czy wypada się wybrać lub zadzwonic do Pani która nas że tak powiem skojarzyła ,może ona będzie znała przyczynę milczenia.

Masz sporo zacięcia ja już bym zrezygnowała    jakoś tak było by mi niezręcznie ciągle dzwonić.....szukałabym dalej a to zostawiła w spokoju i czekała na dalszy rozwój...coś mi sie zdaje że owa mama juz nie zadzwoni  


Wiesz to nie chodzi o zacięcie wcale ,bo szukam dalej ,zdaje sobie sprawę ze coś tu nie tak    jednakże wlasnie ciekawa jestem co powiedzą na koniec tej komedii ,bo uwazają się za ludzi bardzo poczciwych ,owa mama opowiadala mi gdy przychodzilam przez te parę dni jak to poprzednia niania ich wykorzstywala ,jak to sobie wychodzila kiedy chciala ,ile oni jako pracodawcy jej przebaczali i jacy byli w porządku a ona ich zawiodla i wlasnie dlatego chce to doprowadzic do konca tak czy tak ,aby na koniec im powiedziec jacy są w porządku poza tym mieszkamy niedaleko siebie i pewnie się kiedys spotkamy nawet przypadkiem np w sklepie ,tu juz nie chodzi o pracę ale o ZASADĘ    Beata M. edytowała ten post 03.04.2010 22:26
03.04.2010 22:21
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Beata M.
owa mama opowiadala mi gdy przychodzilam przez te parę dni jak to poprzednia niania ich wykorzstywala ,jak to sobie wychodzila kiedy chciala ,ile oni jako pracodawcy jej przebaczali i jacy byli w porządku a ona ich zawiodla

To tak jak nianie opowiadajace o poprzednich pracodawcach, ani ci ani tamci nie sa warci funta klakow
04.04.2010 08:08
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów