Niania z własnym dzieckiem - proszę rodziców o opinie

Forum » Od czego zależą poszukiwania
znalazłam kandydatkę na nianię dla mojego synka.
Ma dużo zalet, jest ciepła, lubi dzieci, ma doświadczenie, w odpowiednim wieku, finansowo też się dogadamy. Tylko jedno ale... musiałaby przynajmniej kilka dni w tygodniu przychodzić z własnym 3-letnim synkiem (moje dziecko ma pół roku).
Bardzo proszę o opinie rodziców, którzy mają podobne doświadczenia. Jak to się sprawdza? Czy nie ma problemów?
Nie wątpie, że niania będzie w stanie ogarnąć dwoje dzieci, tylko zastanawiam się nad innymi sprawami - czy np. jej maluch nie będzie zazdrosny o mamę? Czy różnica wieku nie jest zbyt duża?
05.06.2009 09:01
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
prosi Pani o opinie rodziców ja w sumie też rodzicem jestem    to jest jak najbardziej rewelacyjne rozwiązanie tym bardziej jak Pani twierdzi że sama niania bardzo Pani odpowiada Pani maluszek będzie bardzo zadowolony wszystkie dzieci lubią towarzystwo innych dzieci ja mam znajomą ze swoją malą <jej córa ma 19 mies > moja 10 mies obie szaleją za sobą uczą się dużo od siebie i są najlepszymi kumpelami proszę się nie obawiać a spróbować    pozdrawiam i trzymam kciuki
05.06.2009 09:10
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Anna -.
znalazłam kandydatkę na nianię dla mojego synka.
Ma dużo zalet, jest ciepła, lubi dzieci, ma doświadczenie, w odpowiednim wieku, finansowo też się dogadamy. Tylko jedno ale... musiałaby przynajmniej kilka dni w tygodniu przychodzić z własnym 3-letnim synkiem (moje dziecko ma pół roku).
Bardzo proszę o opinie rodziców, którzy mają podobne doświadczenia. Jak to się sprawdza? Czy nie ma problemów?
Nie wątpie, że niania będzie w stanie ogarnąć dwoje dzieci, tylko zastanawiam się nad innymi sprawami - czy np. jej maluch nie będzie zazdrosny o mamę? Czy różnica wieku nie jest zbyt duża?


Ja również pozwolę sobie odpowiedzieć, ponieważ oprócz tego, że jestem nianią jestem również mamą i również czasami muszę zostawić komuś pod opieką swoje dzieci.

Wśród dzieci pozostających pod moją opieką również była taka różnica wieku, ale dzieci były trochę starsze. Najmłodsze miało roczek a najstarsze 4 lata i niemal codziennie w grupie 6-cio osobowej (trójka dwulatków i jedno w wieku 2,5 roku). Dzieci własne zawsze są w jakimś stopniu zazdrosne, ale im starsze dzieci tym lepiej sobie z tym radzą jeśli mama tego dziecka ma zroworozsądkowe podejście. A na ogół mają. Moja 4-latka nie była w ogóle zazdrosna (przytaczam "zeszłoroczny" przykład, dziś dzieci są rok starsze), jedno z moich dwulatków (mam bliźniaki) miało moment konsternacji, ale ono zawsze bardzo ufało mi, więc wystarczyło mu raz udowodnić, że nie ma o co. Natomiast drugi dwulatek, no tu "wojna" o względy trwała trochę dłużej, ale i zarazem to było jedyne dziecko, które silnie przechodziło bunt dwulatka (resztę prawie to nie dotknęło). Bardzo dużo mu tłumaczyłam, dlaczego tego maluszka muszę nosić, poświęcać więcej uwagi i chodzić za nim krok w krok, rozmawiałam z synem bardzo bardzo dużo, "udowadniałam" mu, że nie ma powodów do zazdrości. I potem przyszedł taki czas, że po prostu zaakceptował to, pytałam go czy dziś pomoże mi zaopiekować się maluszkiem i godził się, pomagał czasem nawet..

Tak, że to kwestia dziecka i jego mamy   

Sama zostawiłam kiedyś trójkę dwulatków pod opieką mamy tylko kilka miesięcy starszego dziecka, kiedy sama musiałam z najstarszą biec do lekarza. Tamto dzieciątko było bardzo bardzo zazdrosne, ale jego mama to bardzo bardzo zaradna kobieta i radziła sobie rewelacyjnie.

Takiemu 3-latkowi naprawdę dużo już można wytłumaczyć i ono więcej już rozumie i akceptuje niż np. dwulatek lub młodszy..
05.06.2009 09:50
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

julia a.
Pani maluszek będzie bardzo zadowolony

ochlon kobieto! pol roczne dziecko jest zadowolone jak jest najedzone, suche i jak ktos nim sie zajmuje a nie jak ma drugie dziecko kolo siebie -nie mowie ze to zle rozwiazanie ale 3latek ma calkiem inne zainteresowania i harmonogram dnia i ciezko raczej bedzie to skoordynowac-a zazdrosny bedzie napewno bo calkiem inne czynnosci mama bedzie wykonywala przy niemowlaku i nie pobawia sie razem, nie porysuja wiec o jakich wspolnych zajeciach mowa? Kilka razy w tygodniu maja byc razem a czy wiadomo co z 3latkiem jak bedzie chory?
05.06.2009 10:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jako mama 7 miesiecznej coreczki, ktora zatrudniania nianie powiem - nigdy nie zgodzilabym sie na taki uklad.

I wszystko na ten temat.
05.06.2009 11:24
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ja mam półtorarocznego syna i opiekuje sie od 4 miesiecy obecnie 9 miesieczną dziewczynką. Nie widze w tym zadnego problemu, dzieci swietnie sie ze sobą bawią i na wzajem uczą nowych rzeczy .Rodzice dziewczynki są bardzo zadowoleni ze mnie i z faktu iż mam własne dziecko.Dzieci są bardzo szczesliwe!!!
05.06.2009 11:54
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
kasiu,
a co na to Twój synek? Nie jest zazdrosny jak przytulasz małą?
Zajmujesz się dzieciakami u siebie w domu czy u pracodawców?
05.06.2009 12:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
zajmije sie dziewczynka 9miesieczna razemz corka ktore ma dwa latka i moja coreczka jeste bardzo zazdrosna o mnie
ta malutka jest na etapie raczkowania wstawania i caly czas praktycznie jestem kolo niej zeby sobie nic nie zrobila to moja coreczka ze zlosci zbiera jej zbawki nie pozwala jej dotykac mnie  
tlumacze jej juz tydzien ze tak nie wolno i ze ja tylko kocham a ta malutka tylko sie zajmujemy bo jej mama poszla do pracy i wtedy jej przechodzi  cala zlosc
wiec sama nie czy dobrze zrobilam ze opiekuje sie innym dzieckiem   
05.06.2009 12:06
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
zajmije sie dziewczynka 9miesieczna razemz corka ktore ma dwa latka i moja coreczka jeste bardzo zazdrosna o mnie
ta malutka jest na etapie raczkowania wstawania i caly czas praktycznie jestem kolo niej zeby sobie nic nie zrobila to moja coreczka ze zlosci zbiera jej zbawki nie pozwala jej dotykac mnie  
tlumacze jej juz tydzien ze tak nie wolno i ze ja tylko kocham a ta malutka tylko sie zajmujemy bo jej mama poszla do pracy i wtedy jej przechodzi  cala zlosc
wiec sama nie czy dobrze zrobilam ze opiekuje sie innym dzieckiem   
05.06.2009 12:06
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ja zajmuje sie u pracodawcow i dlatego ona tak robi
przyprowadzilam mama ktoregos dnia do nas do domu i corka wogole inaczej sie zachowywala
moglam przytulac nosic mala a corka nawet nie zwracala uwwagi ze zajmuje sie innym dzieckiem  
05.06.2009 12:08
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ja zajmuje sie u pracodawcow i dlatego ona tak robi
przyprowadzilam mama ktoregos dnia do nas do domu i corka wogole inaczej sie zachowywala
moglam przytulac nosic mala a corka nawet nie zwracala uwwagi ze zajmuje sie innym dzieckiem  
05.06.2009 12:08
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Anna -.
znalazłam kandydatkę na nianię dla mojego synka.
Ma dużo zalet, jest ciepła, lubi dzieci, ma doświadczenie, w odpowiednim wieku, finansowo też się dogadamy. Tylko jedno ale... musiałaby przynajmniej kilka dni w tygodniu przychodzić z własnym 3-letnim synkiem (moje dziecko ma pół roku).
Bardzo proszę o opinie rodziców, którzy mają podobne doświadczenia. Jak to się sprawdza? Czy nie ma problemów?
Nie wątpie, że niania będzie w stanie ogarnąć dwoje dzieci, tylko zastanawiam się nad innymi sprawami - czy np. jej maluch nie będzie zazdrosny o mamę? Czy różnica wieku nie jest zbyt duża?

Powiem że najlepszym rozwiązaniem może być zaproszenie potencjalnej niani do siebie z jej dzieckiem. Być może pani wątpliwości po takiej wizycie zostaną rozwiane
05.06.2009 12:39
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
na począku był bardzo zazdrosny ale szybko sie uspokoił, teraz nie moze sie doczekac kiedy przywiozą Kasie rano do nas bo opiekuje sie nią u mnie w domu.
05.06.2009 13:45
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

opiekunka Grazyna

julia a.
Pani maluszek będzie bardzo zadowolony

ochlon kobieto! pol roczne dziecko jest zadowolone jak jest najedzone, suche i jak ktos nim sie zajmuje a nie jak ma drugie dziecko kolo siebie -nie mowie ze to zle rozwiazanie ale 3latek ma calkiem inne zainteresowania i harmonogram dnia i ciezko raczej bedzie to skoordynowac-a zazdrosny bedzie napewno bo calkiem inne czynnosci mama bedzie wykonywala przy niemowlaku i nie pobawia sie razem, nie porysuja wiec o jakich wspolnych zajeciach mowa? Kilka razy w tygodniu maja byc razem a czy wiadomo co z 3latkiem jak bedzie chory?


Do opiekunki Grażyny z Krakowa.
W pewnym stopniu zgadzam Się z Tobą..dziecku w wieku 6 m-cy potrzeba szczególnie opieki pielęgnacyjnej jak również zainteresowania czyli rozmów oraz zabaw i dużo uśmiechu od osób które go otaczają.Zazdrość można stopniowo eliminować rozmawiając i tłumacząc własnemu dziecku (ja tak robiłam mając pod opieką "innego" Skarba) że np. Monika jest bez mamy i bardzo za nią tęskni, a my jesteśmy aby się z nią bawić żeby nie było jej smutno i czekamy aż jej mama wróci z pracy po czym zajmowałam dziewczynki czytaniem książek lub układaniem klocków. Powiem Wam że dziecko jest w stanie
zrozumieć taki przekaz, oczywiście odwrócenie uwagi też jest skuteczne.
Nie wiem Grażyno czy w swoim życiu miałaś okazję mieć pod opieką swoje i "inne" dziecko, ale uwierz mi że jeśli się chce to można! Oczywiście że opieka nad starszymi dziećmi jest łatwiejsza, ale z młodszymi też można sobie radzić.Trzeba sobie ułożyć plan dnia tak aby dzieci były zadowolone-to jest do zrobienia tylko TRZEBA CHCIEĆ! Jeśli Niania z własnym dzieckiem chce podjąć się opieki nad "innym" Skarbem to musi również mieć rozwiązanie w sytuacji kiedy jej pociecha np. zachoruje.
Aniu trzymam kciuki aby współpraca z Nianią była owocna.   
Pozdrawiam A C.
05.06.2009 14:12
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

opiekunka Grazyna

julia a.
Pani maluszek będzie bardzo zadowolony

ochlon kobieto! pol roczne dziecko jest zadowolone jak jest najedzone, suche i jak ktos nim sie zajmuje a nie jak ma drugie dziecko kolo siebie -nie mowie ze to zle rozwiazanie ale 3latek ma calkiem inne zainteresowania i harmonogram dnia i ciezko raczej bedzie to skoordynowac-a zazdrosny bedzie napewno bo calkiem inne czynnosci mama bedzie wykonywala przy niemowlaku i nie pobawia sie razem, nie porysuja wiec o jakich wspolnych zajeciach mowa? Kilka razy w tygodniu maja byc razem a czy wiadomo co z 3latkiem jak bedzie chory?

W ogole co to za tekst .. OCHLON KOBIETO To moze Pani by ochlonela i zastanowila sie 10 razy zanim cos powie .Mozna wyrazac swoje zdanie i probowac cos komus tlumaczyc ale nie w ten sposob. Pozdrawiam Maja R. edytowała ten post 05.06.2009 16:07
05.06.2009 16:07
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A co chodzi o temat postu ... To moze i maluch 6 miesiecy nie bedzie bawil z dzieckiem niani ale napewno mu to nie zaszkodzi ... Co to w ogole za zaszczucie mam ktore maja dzieci i sa nianiami. Skad to sie w ogole wzielo?! Cizeko tu taj u was utrzymac jezyk za zebami bo jak czytam te wypowiedzi nie ktorych osob to normalnie mnie skreca. Kobieta fajna potrafi zajac sie dzieckiem doswiadczona a tu jakies problemy w ogole sie stwarzaja.. Ludzie opanujcie Cie naprawde. Najpierw trzeba doswiadczyc tego jak jest sie matka (mowie tu a nianiach bez dzieci ) i doswiadczyc tego zeby przyjac do pracy nianie z dzieckiem (mowie tu o rodzicach ) a pozniej snuc jakies teorie.
05.06.2009 16:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
RACJA ZE JAK DZIECKO NIANI BEDZIE STRASZNIE ZLE ZNOSIC TO ZE JEGO MAMA ZAJMUJE SIE INNYM DZIECKIEM I PO PROSTU nie zaklimatyzuje sie to nie mozna dalej w to brnac ale to trzeba sprawdzic. PROSZE SIE NIE DENERWOWAC TYM ZE PRZYJELA PANI NIANIE Z DZIECKIEM JESLI KOBIETA JEST W PORZADKU JAKO MATKA I OSOBA TO DOBRZE SOBIE TEZ PORADZI Z TYM ZE MOZE TROCHE JEJ DZIECKO BEDZIE ZAZDROSNE ...   
05.06.2009 16:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
tak czytam forum i jestem w szoku po pierwsze zszokowana jestem tym co zauważyłam już jakiś czas temu niektóre osoby niby nianie które powinny cechować się między innymi miłym podejściem do świata, ludzi i przyjaznym nastawieniem do nich bo przecież dobra niania nie może być tylko miła dla dzieci ale powinna mieć przyjazne mnastawieie ogólnie do całego świata -do czego dąże chce powiedzeć że zauważyłam iż niektóre nianie zajmują się naskakiwaniem na ludzi nie potrafią normalnie rozmawiać tylko zaraz z jakimiś oskarżeniami obelgami nie tyczy to tylko tego tematu tylko całego forum

p\o
05.06.2009 16:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
po za tym od razu widać która ma swoje dzieci i która zajmowała się i miała kontakt z większą ilością dzieci   żadnego dziecka nie można trzymać w złotej klatce trzeba je oswajać z innymi dziećmi dawać im możliwość kontaktu a niby dlaczego 9 miesięczniak nie będzie miał kontaktu z 2/3 latkiem kochane Panie?? potrafią się razem bawić tak jak rówieśnicy tylko trzeba im oczywiście pomóc pokazać kilka zabaw bawić się z nimi dobra niania potrafi pomóc porozumieć się dzieciom dziękuję za obronę Paniom które się za mną wstawiły
nie wymyśliłam sobie tego moja mała bawi się razem z dwólatkom i bardzo dobrze im to razem wychodzi
05.06.2009 16:21
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
a co do zazdrosci to nie wszystkie dzieci są zazdrosne a jesli juz to dobr niania-mama- potrafi dziecku wytłumaczyc ze nikt jemu mamy nie zabierze  
05.06.2009 16:26
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
a jeszcze poruszacie problem chorób to tak samo jesli mama ma dwóje trójke... dzieci co wtedy z zarażaniem?? a po za tym dziecko rów nie dobrze moze sie zarazic gdy niania nie ma swoich dzieci a np podopiecznego zabierze do piaskownicy gdzie jest masa dzieci i niekoniecznie wszystkie zdrowe no chyba ze niania siedzi cały czas w domu z dzieckiem bo boi się kontaktu z więszą iloscią dzieci w ogóle to co to za walka niania mama kontra niania??? szanse i tak są wyrównane
05.06.2009 16:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
a ja nie chcałabym niani samotej która miałaby uczyc nieprzyjaznego nastawienia do innych w tym właśnie do innych dzieci przecież my nianie mamy uczyc dzieci równiez nawiązywania kontaktu z dziecmi przepraszam za tyle wypowiedzi ale czytając niektóre odpowiedzi , fora szok po prostu szok SZOK
05.06.2009 16:36
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

julia a.
a jeszcze poruszacie problem chorób to tak samo jesli mama ma dwóje trójke... dzieci co wtedy z zarażaniem?? a po za tym dziecko rów nie dobrze moze sie zarazic gdy niania nie ma swoich dzieci a np podopiecznego zabierze do piaskownicy gdzie jest masa dzieci i niekoniecznie wszystkie zdrowe no chyba ze niania siedzi cały czas w domu z dzieckiem bo boi się kontaktu z więszą iloscią dzieci w ogóle to co to za walka niania mama kontra niania??? szanse i tak są wyrównane

A daj spokuj ja widze ze tuta j to jak grochem o sciane naprawde    Wiesz wydaje mi sie ze wiekszosc tych postow i wypowiedzi niektorych osob to prowokacje zebysmy sie zdenerwowaly i powiedzialy kilka slow po to zeby odstraszyc rodzicow od nas ze my to nerwowe jestesmy    pozdrawiam    Maja R. edytowała ten post 05.06.2009 16:44
05.06.2009 16:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
MI TYLKO SZKODA TYCH DZIECI KTÓRYMI ZAJMUJĄ SIĘ NIANIE O PODOBNYM NASTAWIENIU DO ŚWIATA
05.06.2009 16:41
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
a propos wspólnego spędzania czasu dzieci w różnym wieku.
Ja mam 6 mies. córeczkę i jak spotykamy się z innymi starszymi dziećmi to czasami aż piszczy gdy je widzi!
Potrafi długo leżeć i patrzeć jak inne dzieci się bawią, tańczą czy uśmiechają do niej. Umie też wyciągać rączkę i wymieniają się zabawkami, bawią się w a kuku.
A jestem przekonana, że gdy zacznie siedzieć to naprawdę będzie się w stanie z nimi "pobawić"
05.06.2009 16:58
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów