|
Od conajmniej miesiaca odbieralismy pewne sygnaly od naszej pociechy, ze z nasza niania chyba jest cos nie tak. Kazdy rodzic, ktory spotkal sie z taka sytuacja wie o czym wlasnie pisze. Dawno temu tvn emitowal "w rozmowach w toku" temat NIAN. Zapamietalem z tego odcinka jedna najwazniejsza rzecz. Jezeli beda zastrzezenia co do opieka dziecka to bedzie ono to sygnalizowac. Podam Wam dwa przyklady (bylo ich wiecej): - wrocilem niespodziewanie wczesniej z pracy i niania ogladala sobie telewizor wraz z synkiem, ktory nosem byl prawie w ekranie (nadmienie, ze jednym z naszych ustalen byl zakaz TV w obecnosci dziecka), - brak otwartej radosci na przyjscie poranne niani do pracy - w naszym przypadku maluszek przestal reagowac na jej wyciagniete rece, tulac sie w moich ramionach. W momencie gdy nasz synek obchodzil swoj pierwszy roczek, a nasza niania wogole nie zainteresowala sie tym faktem, stwierdzilismy, ze cos jest nie tak. Nie chodzilo nam o obdarowanie prezentem, ale zwrocenie na ten fakt jakies uwagi...postanowilismy zatem sprawdzic co sie dzieje na dywaniku zabaw naszego malca. Nasze obawy niestety okazala sie sluszne. Z nagrania moglismy obejrzec jak nasz synek cale dnie zajmuje sie sam soba(zeby miec obiektywny obraz nagralismy kilka dni). Niania nie zwracala na niego uwagi, chyba, ze jej w czyms probowal przeszkodzic. Jej praca konczyla sie na podaniu posilku i polozeniu spac. Poniewaz nasz malec nalezy do spiochow i glodomorkow jednoczesnie, nasza niania nie wkladala wysilku w swoja prace. Dlaczego nie spozytkowala ona swojej energi na odrobine zabawy i nauki maluszka ??? Po co taka osoba zajmuje sie taka praca??? Dodatkowo okazalo sie, ze oklamywala nas w kwesti wychodzenia na spacery. Reasumujac dziecko bylo traktowano jak glucho-nieme. Az mnie serce sciska jak pisze te slowa. Taka byla prawda. Niania nie poswiecala zadnej uwagi naszemu synkowi, a na nasze pytania co robili wczoraj i w jaki sposob klamala nam prosto w oczy. Poniewaz oboje z zona pracujemy poprosilismy o natychmiastowa pomoc moja babcie. Moja kochana babcia zadzialala jak pogotowe ratunkowe. Wsiadla w pociag i przyjechala, gdy tylko zjawilo sie w naszym domu, praca naszej niania stala sie "ciezsza". Przy obecnosci babci niania stara zachowac sie pozory i wykonuje swoje obowiazki. Wiekszosc zabaw jednak jest z udzialem naszej babci. Niania poprostu nie angazuje sie w tej kwestii. Ledwo co udaje sie nam z zona pohamowac emocje. Dotychczasowe nasze uwagi i sugestie spelzy na niczym. Wiemy, ze wyjawienie prawdy nic nie da i wolimy zachowac ja dla siebie. Nie widzimy szans na dalsze rozmowy naprawcze. Niania sama powinna polubic swoje podopiecznego i zaangazowac sie w jego opieke. To trzeba miec we krwi i sercu, Szukamy...Długołęka - blisko Wrocławia. |
|
| 07.12.2008 23:37 |
|
po prostu zwolnić. ale złamaliście państwo prawo, więc nie radzę wspominać o nagraniu. |
|
| 08.12.2008 03:14 |
|
Nie jestem prawnikiem i nie znam szczegolow dot. czy mozna rejestrowac poczynania maluszka czy nie...nasz obiektyw byl skierowany na dywanik synka, gdzie calymi dniami przebywa i bawi sie - niestety sam. Czekam juz na moj urlop - jeszcze kilka dni i koniec tej farsy. |
|
| 08.12.2008 09:11 |
|
|
prawa wcale nie zlamaliscie w wlasnym domu mozecie miec 1000 kamer i nikomu nic do tego |
| 08.12.2008 09:19 |
|
|
Zwolnić natychmiast! O nagraniu nie wspominać, nie podawać powodu zwolnienia! Jest nianią i ma gdzieś dziecko to ją też można tak potraktować! |
| 08.12.2008 09:24 |
|
|
otoz to popieram w 100%zwolnic bez podawania przyczyny a juz wogole nie wdawac sie w dyskusje |
| 08.12.2008 09:28 |
| Witam. Sytuacja bardzo nieciekawa. Osobiście uważam , że niania powinna zostać zwolniona. Na Pani miejscu podałabym jednak powód , nie warto posługiwać się tym samym narzędziem czyli kłamstwem, czy ominięciem prawdy. Niech niania wie, za co została zwolniona, a może w przyszłośći zaoszczędzi kłopotów innej rodzinie. Pozdrawiam. | |
| 08.12.2008 10:02 |
|
|
Dodam, że jest to osoba schorowana, żyjąca w skrajnym ubóstwie (nie wiedziałam tego zatrudniając ją). |
| 08.12.2008 10:43 |
|
Ja na Pani miejscu zadzwoniłabym już wczoraj wieczorem i umówiła się konkretnie na dziasiaj. Jest Pani w o tyle komfortowej sytuacji (mniemam), że nieobecnośc w pracy jest jako tako dopuszczana. Ale gdyby przez brak niani dziś rano miała Pani nie pójść do pracy i mieć przez to nieprzyjemności to byłoby nie na miejscu. Poza tym niania sama powiedziała, że zadzwoni i poinformuje, o której będzie w poniedziałek. Skoro tego nie zrobiła to znaczy, że albo wydarzyło się coś niedobrego, albo po prostu jej nie zależy. I chyba lepszym wyjściem będzie zatrudnienie takiej opiekunki, która będzie Państwu odpowiadać w 100% oraz będzie stawiać się w pracy w wyznaczonych godzinach. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia |
|
| 08.12.2008 11:07 |
|
|
Pomijając to, że nie przyszła do pracy mam obawy,że nie da sobie rady z Dzieckiem, które dopiero zaczyna chodzić i trzeba je nosić po schodach (mieszkamy w dużym domu). |
| 08.12.2008 11:16 |
|
|
Pomijając to, że nie przyszła do pracy mam obawy,że nie da sobie rady z Dzieckiem, które dopiero zaczyna chodzić i trzeba je nosić po schodach (mieszkamy w dużym domu). |
| 08.12.2008 11:16 |
| SZANOWNY PANIE!!! MAM PYTAN CZY INFORMOWALISCIE NIANIE ZE BEDZIE NAGRYWANA???? UWAZAM ZE TO NIE TAK JEST Z PANSTWA STRONY,NAPEWNO NIANIA NIE JEST OK ALE NIE POWINNISCIE PANSTWO JEJ NAGRYWAC BEZ JEJ ZGODY,KAZDA NIANIA PRZED PODJECIEM PARCY POWINNA PYTAC O TAKIE RZECZY JAK NAGRYWANIE I ZADECYDOWAC CZY SIE GODZI CZY NIE!!!EWENTUALNIE SPISAC UMOWE CO DO OBOWIAZKOW,ORAZ!!! NAGRYWANIA!!!!! W TYM WYPADKU TAKA RZECZ JEST NIEZGODNA Z PRAWEM,RODZICE STOSUJA ROZNE CHWYTY!!!!! | |
| 08.12.2008 12:29 |
Szanowna Pani! Prosze mnie nie atakowac i zmienic ton swojej dyskusji. To moja rodzina, a przedewszystkim maly bezbronny synek zostal pokrzywdzony. Nie ja popelnilem blad, a nawet grzech lecz niania. Bo to nie ludzkie znecac sie psychicznie nad takim malym dzieckiem. Bo jak inaczej to nazwac? Dzieki temu nagraniu na szczescie moj syn ma szanse na dalszy poprawny rozwoj psycho-motoryczny. Gdyz nie bedzie juz pozostawiony samemu sobie przez wiekszosc dnia. Nadmienie, ze niania mialo jasno przekazany zakres obowiazkow (czysto zwiazany z dzieckiem, zadnych prac domowych). W kuchni zamieszczony jest harmonogram dnia dziecka, ktorego zobowiazala sie przestrzegac. I tyle to dalo, ze klamala nam prosto w oczy. Jak juz wspomnialem pierwotnym celem naszego nagrania bylo sprawdzenie jak dziecko sie bawi. W oku kamery widac tylko brzdaca na podlodze i czasami nogi przechodzacej niani. Naturalne jest,ze my jako pracodawcy mamy prawo do weryfikacji jej pracy. Jak ja wykonac rzetelnie? Jaki bylby sens takiej weryfikacji, gdyby niania dokladnie wiedziala na czym i w jaki sposob bedzie ten proces wygladal? Czy wtedy bylby obiektywny? Dzieki nagraniu zobaczylismy naturalne objawy, a nie sztuczne. Wyzej opsialem, ze te sztuczne zachowania nasza niania ma wypracowane do perfekcji. Pod okiem babci zajmuje sie maluszkiem bez wiekszych zastrzezen. Sadze, ze kazda niania powinna brac pod uwage, ze moze, a nawet powinna byc weryfikowana jest praca - dla dobra obu stron. Na koniec napisze cos smiesznego w kontekscie tego calego zajscia. Przed obejrzeniem pierwszego nagrania nawet rozmawialem z zona, ze jezeli nie bedzie wiekszycgh zastrzezen co do pracy to na swieta naszej niani wynagrodzimy jej trud...a wyszlo najgorzej jak moglo. |
|
| 08.12.2008 13:01 |

