Nianie, które nie przychodzą na umówione spotkanie

Forum » Serwis Niania.pl - Wasze opinie
Umówiłam się z wieloma opiekunkami na wstępne spotkanie. Wiele z nich nie przychodzi, nie dzwoni w celu odwołania spotkania, ani nie kontaktuje się mailowo. Uważam, że powinna być w portalu opcja opiniująca tego typu zachowania. Opiekunki przecież powinny być osobami odpowiedzialnymi i godnymi zaufania w końcu powierzamy im nasze Skarby.
10.06.2010 18:48
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A ja uważam,że takiej opcji nie powinno być.
Tego typu zachowania świadczą tylko o tym,że niania nie jest zainteresowana Twoją ofertą.Prawdopodobnie już znalazła pracę.
Oczywiście ,nie popieram tego,że nianie nie dzwonią i o tym nie informują,ale rodzice również nie odpisują na oferty niań,które do nich piszą,a którymi nie są zainteresowane.
10.06.2010 19:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Nie wyobrażam sobie nie przyjsc na umówione spotkanie, rozumiem, że wypadek losowy zdarzyć się może ale od tego jest telefon, z prośbą o przełożenie na inny dzień. Taka osoba już na wstępie nie robi wrażenia bycia odpowiedzialną i godną zaufania. Pracuję dorywczo opiekując się dziećmi odkąd zdałam maturę,czyli już od lat 5 nigdy nikt nie miał ze mną problemów, w takiej pracy najważniejsza jest współpraca, zaufanie. Jeśli na samym początku takie rzeczy się dzieją to aż strach pomyśleć co może być dalej. Tutaj jeszcze taka dygresja, jestem tu zalogowana od paru miesięcy, odpowiadałam na różne oferty do tej pory nie dostałam żadnej wiadomości ani na tak ani na nie. Uważam, że to tez powinno działać w tę stronę, bo przykre jest również takie traktowanie przez osoby które zamieszczają ogoszenia.
10.06.2010 19:15
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

jadwiga b.
Umówiłam się z wieloma opiekunkami na wstępne spotkanie. Wiele z nich nie przychodzi, nie dzwoni w celu odwołania spotkania, ani nie kontaktuje się mailowo. Uważam, że powinna być w portalu opcja opiniująca tego typu zachowania. Opiekunki przecież powinny być osobami odpowiedzialnymi i godnymi zaufania w końcu powierzamy im nasze Skarby.

Nianię poza innymi aspektami powinna cechować odpowiedzialność a tu widać jej brakło. Z jednej strony to bardzo dobrze że już na wstępie dała się poznać taka osoba a nie po miesiącu czy dwóch pracy, powinnaś więc być takim osobom wdzięczna
10.06.2010 19:32
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Małgorzata R.
A ja uważam,że takiej opcji nie powinno być.
Tego typu zachowania świadczą tylko o tym,że niania nie jest zainteresowana Twoją ofertą.Prawdopodobnie już znalazła pracę.
Oczywiście ,nie popieram tego,że nianie nie dzwonią i o tym nie informują,ale rodzice również nie odpisują na oferty niań,które do nich piszą,a którymi nie są zainteresowane.


Nie można porównywać braku odpowiedzi na ofertę do nie przyjścia na umówione spotkanie!
To sa dwie różne sprawy.
10.06.2010 23:59
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jadwiga j.

Małgorzata R.
A ja uważam,że takiej opcji nie powinno być.
Tego typu zachowania świadczą tylko o tym,że niania nie jest zainteresowana Twoją ofertą.Prawdopodobnie już znalazła pracę.
Oczywiście ,nie popieram tego,że nianie nie dzwonią i o tym nie informują,ale rodzice również nie odpisują na oferty niań,które do nich piszą,a którymi nie są zainteresowane.


Nie można porównywać braku odpowiedzi na ofertę do nie przyjścia na umówione spotkanie!
To sa dwie różne sprawy.

Przyszłam kiedyś na rozmowę do pewnej rodziny,spotkaliśmy się na mini sesjach z Maluszkiem 3-4razy i rodzice "obiecywali"pracę na 100%,"że tak,że od przyszłego tygodnia,że na pewno ją dostanę"potem się nie odezwali   Także i z drugiej strony można się spotkać z takim zachowaniem.

Nie zgodzę się,że nie można porównać braku odpowiedzi ze strony mamy oraz braku telefonu czy chociażby smsa ze strony niani o tym,że nie przyjdzie. Tak naprawdę kosztuje to tyle samo wysiłku i wymaga takiej samej kultury osobistej.
"Dziękuję bardzo za zgłoszenie jednak już wybraliśmy inną nianię"-metoda kopiuj wklej nie boli;a zgłoszeń nie liczymy w tysiącach (chyba).
Gdybym nie przyszła-napisałabym lub zadzwoniła i wyjaśniła powód.Dla czystego sumienia szukając niani także bym odpisała...po prostu wiem ile dla niektórych znaczą poszczególne ogłoszenia gdzie człowiek liczy,że właśnie tu dostanie pracę.
11.06.2010 01:43
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jadwiga j.

Małgorzata R.[/
Nie można porównywać braku odpowiedzi na ofertę do nie przyjścia na umówione spotkanie!
To sa dwie różne sprawy.


Są dwie różne sprawy,ale porównywalne.
To jest lekceważenie niań,lub lekceważenie rodzicóew.
Nie popieram. Małgorzata R. edytowała ten post 11.06.2010 08:34
11.06.2010 08:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
zgodze sie z tobą Karolino  
nie tylko nianie są nie słowne ale także i rodzice.Miałam też taki przypadek że mama szukała niani dla syna wiec umówiłyśmy sie u mnie w domu na spotkanie. Uzgodniłyśmy że zaczne prace od nastepnego miesiaca ale mama tego dziecka sie juz nie odezwała    byłam wściekła bo w miedzy czasie dzwoniły do mnie inne mamy które były mną zainteresowane ale odmawiałam bo przeciez miałam podjac prace u tamtej pani. A wystarczył by jeden sms ze juz nie aktualne-czy to aż tyle kosztuje???
11.06.2010 09:07
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Moja dobra rada.
Jeżeli chodzicie na spotkania z rodzicami,umawiajcie się na odpowiedż.
Ja chodząc na wiele spotkań informuję rodziców,że jeżeli ja znajdę pracę ,napiszę sms-a o treści "dziękuję".O to samo proszę rodziców.
To naprawdę niewiele kosztuje ale wtedy rodzice są pewni,że nie jesteśmy zainteresowane. Małgorzata R. edytowała ten post 11.06.2010 10:13
11.06.2010 10:09
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Uważam, że po to bierze się numer tel, aby w razie czego dać znać że nie można przyjść, a jeżeli niania nie przychodzi na umówione spotkanie i usprawiedliwia się tym że nie jest zainteresowana ofertą, bo tak też się zdarza, to po co w ogóle zgodziła się na spotkanie? zero odpowiedzialności... moim zdaniem oczywiście,   
poza tym tematem mały apel do rodziców, jeżeli nie jesteście zainteresowani czyjąś ofertą, mimo tego odpiszcie że nie spełniamy waszych oczekiwań itp wysłałam kilka propozycji współpracy, ale większość nie odczytała wiadomości mimo że byli aktywni,
pozdrawiam wszystkich   
11.06.2010 11:48
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jadwiga j.

Małgorzata R.
A ja uważam,że takiej opcji nie powinno być.
Tego typu zachowania świadczą tylko o tym,że niania nie jest zainteresowana Twoją ofertą.Prawdopodobnie już znalazła pracę.
Oczywiście ,nie popieram tego,że nianie nie dzwonią i o tym nie informują,ale rodzice również nie odpisują na oferty niań,które do nich piszą,a którymi nie są zainteresowane.


Nie można porównywać braku odpowiedzi na ofertę do nie przyjścia na umówione spotkanie!
To sa dwie różne sprawy.


Do Pani Jadwigi :

Do dobrego tonu miła Pani należy odpowiedzieć na ofertę ,jeśli nawet nie jest Pani zainteresowaną osobą która odpowiedziala na Pani ogłoszenie ,jeśli już mowa o dobrych manierach to stosujmy się do nich wszyscy ,bez względu na to czy ktoś jest ,mamą ,tatą czy nianią ,oczywiscie nie pochwalam zachowania gdy ktoś się umawia na spotkanie i nie przychodzi nie informując o tym nawet sms ,tym samym wystawia świadectwo sobie o braku szacunku do osoby ktora na nią oczekuje,jednakże stworzenie takie wątku jest o tyle bezsensowne że ta osobą wcale nie musi być w praktyce złą nianią więc nie ma sensu wystawiać komuś odrazu takiej opinii gdyż może ona być mylna i krzywdząca.Poza tym zaraz by musiał powstać ,wątek nr 2 o niesolidnych rodzicach ,których także nie brakuje.Więc działało by to w sposob SŁOWO przeciwko SŁOWU   
11.06.2010 20:15
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Beato, składając swoje CV w firmie z góry zakładasz, że w przypadku braku zainteresowania Twoja osobą nie będzie odpowiedzi zwrotnej. Tak jest w 99% przypadków.

Wielokrotnie była juz wałkowana wersja z udziałem niania - rodzic.

Moim zdaniem niania, która nie informuje o rezygnacji z umówionego spotkania odpada na samym starcie. POdobnie nie podjęłabym pracy u rodziców, ktorzy nie zawiadomiliby mnie o odwołanej rozmowie a ja czekam pod drzwiami.
11.06.2010 20:34
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
zawsze powinno sie powiadamiac.
ja ustalilam raz z jedna mama, ze jak ja sie rozmysle to zadzwonie a jak ona(miala jesczze kilka spotkan z nianiami) tez oddzwoni.
przeciez to nic nie kosztuje...tzn moze grosze;p
11.06.2010 21:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jadwiga j.
Beato, składając swoje CV w firmie z góry zakładasz, że w przypadku braku zainteresowania Twoja osobą nie będzie odpowiedzi zwrotnej. Tak jest w 99% przypadków.

Wielokrotnie była juz wałkowana wersja z udziałem niania - rodzic.

Moim zdaniem niania, która nie informuje o rezygnacji z umówionego spotkania odpada na samym starcie. POdobnie nie podjęłabym pracy u rodziców, ktorzy nie zawiadomiliby mnie o odwołanej rozmowie a ja czekam pod drzwiami.



no ma Pani racje odpada na starcie ,ale w dalszym ciągu nie umniejsza to jej ze w praktyce jest złą nianią.Poza tym wcale nie jest prawdą że 99 % firm nie przysyla odpowiedzi zwrotnej że nie jest zainteresowana pracownikiem,porządne i szanujące się firmy ,odpowiedz przesylają zawsze ,bez względu na to jaka ona jest,krótkie zdanie pt: Dziękujemy za zainteresowanie naszą ofertą ,ale jak narazie nie jestesmy zainteresowani.Jeszcze nikomu nie zaszkodzilo    Beata M. edytowała ten post 11.06.2010 22:14
11.06.2010 22:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jadwiga j.
Beato, składając swoje CV w firmie z góry zakładasz, że w przypadku braku zainteresowania Twoja osobą nie będzie odpowiedzi zwrotnej. Tak jest w 99% przypadków.

Zgadzam się w zupełności. Tak w tej chwili jest choc często odpowiada automat - dostaliśmy, może się skontaktujemy a jak nie to wiesz co..
My staramy się odpisywac na wszystkie oferty choc jest to niebywale czasochłonne - czasem 30 ofert dziennie. Nie odpisałam na kilka, które były ewidentnie rozsyłane z klucza "do wszystkich - nie ważne czy pasuje".


Moim zdaniem niania, która nie informuje o rezygnacji z umówionego spotkania odpada na samym starcie. POdobnie nie podjęłabym pracy u rodziców, ktorzy nie zawiadomiliby mnie o odwołanej rozmowie a ja czekam pod drzwiami.

Zdecydowanie się zgadzam. I takie flagowanie kandydatek (i rodziców) powinno byc na niani.pl.
Może udałoby się osiągnąc trochę więcej szacunku do cudzego czasu. Są też przypadki inne - dziewczyny spóźnione już 15 minut piszą, że autobus się spóźnił a one niedługo będą. I ja wtedy odpisuję, że w takim razie dziękuję bo mamy poumawiane spotkania dośc gęsto, żeby nie robic ich przez cały dzień. I jeżeli wiadomo, że niania nie informuje, spóźnia się, to chciałabym wiedziec od razu. To dla mnie oznacza, że się słabo komunikuje i będzie problem na codzień bo dowiemy się po fakcie..
15.06.2010 21:27
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Klaudia C.

Jadwiga j.
Beato, składając swoje CV w firmie z góry zakładasz, że w przypadku braku zainteresowania Twoja osobą nie będzie odpowiedzi zwrotnej. Tak jest w 99% przypadków.

Zgadzam się w zupełności. Tak w tej chwili jest choc często odpowiada automat - dostaliśmy, może się skontaktujemy a jak nie to wiesz co..
My staramy się odpisywac na wszystkie oferty choc jest to niebywale czasochłonne - czasem 30 ofert dziennie. Nie odpisałam na kilka, które były ewidentnie rozsyłane z klucza "do wszystkich - nie ważne czy pasuje".


Moim zdaniem niania, która nie informuje o rezygnacji z umówionego spotkania odpada na samym starcie. POdobnie nie podjęłabym pracy u rodziców, ktorzy nie zawiadomiliby mnie o odwołanej rozmowie a ja czekam pod drzwiami.

Zdecydowanie się zgadzam. I takie flagowanie kandydatek (i rodziców) powinno byc na niani.pl.
Może udałoby się osiągnąc trochę więcej szacunku do cudzego czasu. Są też przypadki inne - dziewczyny spóźnione już 15 minut piszą, że autobus się spóźnił a one niedługo będą. I ja wtedy odpisuję, że w takim razie dziękuję bo mamy poumawiane spotkania dośc gęsto, żeby nie robic ich przez cały dzień. I jeżeli wiadomo, że niania nie informuje, spóźnia się, to chciałabym wiedziec od razu. To dla mnie oznacza, że się słabo komunikuje i będzie problem na codzień bo dowiemy się po fakcie..


Przesadziła Pani ...to chyba bardzo dobrze świadczy o kimś że informuje że będzie niebawem bo autobus się spóżnil ,równie dobrze mógł się zespuć i co wtedy Taxi ? ...ja bym tak zrobiła ,ale nie każdego stać na taki wydatek,poza tym nie jest to wcale wyznacznikiem że jak się niania spóznila na pierwsze spotkanie 15 min to będzie tak non-stop ,wcale nie prawda ,pech chciał że ktoś akurat nie może dotrzeć na czas ale jest na tyle kulturalny że zawiadamia o tym ,do mojego syna przyjezdza Pani na naukę angielskiego i niemieckiego ,czasami tez ma problem z dojazdem o czym mnie informuje sms czy też mam ją zwolnić ?    Pani się nigdy nigdzie nie spóznila ?? chciałabym w to wierzyć    z całym szacunkiem ,ale nie mogę    Beata M. edytowała ten post 16.06.2010 00:27
16.06.2010 00:17
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 


Przesadziła Pani ...to chyba bardzo dobrze świadczy o kimś że informuje że będzie niebawem bo autobus się spóżnil ,równie dobrze mógł się zespuć i co wtedy Taxi ? ...ja bym tak zrobiła ,ale nie każdego stać na taki wydatek,poza tym nie jest to wcale wyznacznikiem że jak się niania spóznila na pierwsze spotkanie 15 min to będzie tak non-stop ,wcale nie prawda ,pech chciał że ktoś akurat nie może dotrzeć na czas ale jest na tyle kulturalny że zawiadamia o tym ,do mojego syna przyjezdza Pani na naukę angielskiego i niemieckiego ,czasami tez ma problem z dojazdem o czym mnie informuje sms czy też mam ją zwolnić ?    Pani się nigdy nigdzie nie spóznila ?? chciałabym w to wierzyć    z całym szacunkiem ,ale nie mogę   



Chodziło chyba o to że o spóźnieniu należałoby poinformować przed faktem a nie po...przykładowo jeśli Pani ma przyjść o 16-tej, a piętnaście po 16-tej dzwoni że się spóźni to właściwie nie musi już tego robić bo wszyscy wiedzą że jest spóżniona... Jeśli pięć minut przed dotarciem na miejsce widzę że jest to niemożliwe dzwonię i uprzedzam że nie dam rady dotrzeć na czas z niezależnych ode mnie przyczyn...
16.06.2010 09:07
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Klaudia C.

I jeżeli wiadomo, że niania nie informuje, spóźnia

się, to chciałabym wiedziec od razu. To dla mnie oznacza, że się słabo komunikuje i będzie problem na codzień bo dowiemy się po fakcie..

A ja odebrałam to ,ze "wiedziec od razu" ,czyli wiedzieć przed zatrudnieniem ze niania jest spóźnialska.
Tu Klaudio akurat brakuje ci wyobraźni. Są wypadki losowe. Poślizg o 15-20 min jest normalny. Różne ewentualnosci sie zdarzaja i jesli organizujecie rozmowy to należałoby je organizowac z większa przeidywalnoscią. Niania , ktore przychodzą na rozmowy tez zakładają,ze moze sie cos wydarzyc i tez poczekają 15min na swoją kolej.
Brakuje ci wyobraźni, bo nie wiesz, ze jesli niania dojezdza z innego rejonu miasta , moze nie miec obadanej komunikacji, Tak jest czesto. Sprawdza dojazd na rozkłądzie a pozniej okazuje sie ,ze w praktyce dotarcie na czas wymaga wiekszego zapasu czasowego.
16.06.2010 10:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Magdalena L.

poza tym tematem mały apel do rodziców, jeżeli nie jesteście zainteresowani czyjąś ofertą, mimo tego odpiszcie że nie spełniamy waszych oczekiwań itp wysłałam kilka propozycji współpracy, ale większość nie odczytała wiadomości mimo że byli aktywni,
pozdrawiam wszystkich   


Jak ma rodzic odpisać jak nie odczytał wiadomości?
Zresztą rozsyłając oferty, zawsze można dodać krótkie zdanie: "Jeżeli jest pani zainteresowana proszę o odpowiedz"
Jak tej odpowiedzi niema to jest jasne, że Pani albo znalazła, albo szuka kogoś innego   
Inna sprawa jak umówione jest spotkanie. Wtedy informacja o zmianie planów to KONIECZNOŚĆ!
16.06.2010 10:50
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Kasia R.

Klaudia C.

I jeżeli wiadomo, że niania nie informuje, spóźnia

się, to chciałabym wiedziec od razu. To dla mnie oznacza, że się słabo komunikuje i będzie problem na codzień bo dowiemy się po fakcie..

A ja odebrałam to ,ze "wiedziec od razu" ,czyli wiedzieć przed zatrudnieniem ze niania jest spóźnialska.
Tu Klaudio akurat brakuje ci wyobraźni. Są wypadki losowe. Poślizg o 15-20 min jest normalny. Różne ewentualnosci sie zdarzaja i jesli organizujecie rozmowy to należałoby je organizowac z większa przeidywalnoscią. Niania , ktore przychodzą na rozmowy tez zakładają,ze moze sie cos wydarzyc i tez poczekają 15min na swoją kolej.
Brakuje ci wyobraźni, bo nie wiesz, ze jesli niania dojezdza z innego rejonu miasta , moze nie miec obadanej komunikacji, Tak jest czesto. Sprawdza dojazd na rozkłądzie a pozniej okazuje sie ,ze w praktyce dotarcie na czas wymaga wiekszego zapasu czasowego.


Dokładnie odebrałam to w ten sam sposób   
16.06.2010 12:17
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Dzięki, Ewo, dokładnie tak. Ja informuję przed czasem, że mogę się chwilę spóźnic. Jeżeli ktoś mnie o tym informuje kwadrans po czasie to znaczy, że najprawdopodobniej później będzie podobnie. A ja tak nie chcę. Nie proszę też niani, żeby przyszła godzinę wcześniej jeżeli wiem, że potrzebuję jej pół godziny wcześniej. Na tym, moim zdaniem, polega szacunek dla cudzego czasu.

Kasia R.

Klaudia C.

I jeżeli wiadomo, że niania nie informuje, spóźnia

się, to chciałabym wiedziec od razu. To dla mnie oznacza, że się słabo komunikuje i będzie problem na codzień bo dowiemy się po fakcie..

A ja odebrałam to ,ze "wiedziec od razu" ,czyli wiedzieć przed zatrudnieniem ze niania jest spóźnialska.
Tu Klaudio akurat brakuje ci wyobraźni. Są wypadki losowe. Poślizg o 15-20 min jest normalny. Różne ewentualnosci sie zdarzaja i jesli organizujecie rozmowy to należałoby je organizowac z większa przeidywalnoscią. Niania , ktore przychodzą na rozmowy tez zakładają,ze moze sie cos wydarzyc i tez poczekają 15min na swoją kolej.
Brakuje ci wyobraźni, bo nie wiesz, ze jesli niania dojezdza z innego rejonu miasta , moze nie miec obadanej komunikacji, Tak jest czesto. Sprawdza dojazd na rozkłądzie a pozniej okazuje sie ,ze w praktyce dotarcie na czas wymaga wiekszego zapasu czasowego.

Tu się, moja droga, mylisz. Nie brakuje mi wyobraźni, dlatego właśnie zapraszam tylko takie panie, które mają blisko i wiedzą jak dojadą jeżeli coś się zadzieje np. na linii kolejowej. Brak wyobraźni to raczej zgłaszanie się na oferty w Ursusie jeśli się mieszka na Gocławiu lub Natolinie. Wtedy to loteria.
Natomiast jeżeli niania nie jest w stanie na pierwsze spotkanie przyjechac punktualnie, to znaczy zrobic sobie bezpiecznego zapasu na dojazd w korku, który w Warszawie jest raczej normą niż wyjątkiem, to nie będę ryzykowac, że tak będzie raz w tygodniu na przykład.
Moi znajomi zatrudniają nianię, którą umawiają wcześniej bo zawsze się spóźnia. Ja na mojej polegam i ona może polegac na mnie. Taki jest obustronny układ.
Przez 2 lata zdarzyły jej się może 2 awarie i to jest zrozumiałe, życie. Ale wiem, że jeżeli się umawiamy, że będzie o 7.30 to nie napisze o 7.45, że jej się autobus spóźnił o 25 minut i jest w okolicy stacji więc pewnie niedługo będzie..

Wymagając od pracodawców płatnego urlopu, nadgodzin i traktowania jak człowiek chyba należałoby od siebie też trochę wymagac?
Pozdrawiam...
16.06.2010 12:24
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Poślizg o 15-20 min jest normalny. Różne ewentualnosci sie zdarzaja i jesli organizujecie rozmowy to należałoby je organizowac z większa przeidywalnoscią. Niania , ktore przychodzą na rozmowy tez zakładają,ze moze sie cos wydarzyc i tez poczekają 15min na swoją kolej.


No właśnie. Ja uważam, że poślizg 15-20 minut to nie jest normalne. Proponuję, żebyś poszła do normalnej pracy w biznesie, biurze czy innej i spróbowała przekonac pracodawcę, że to w przypadku spotkania normalne. Zapewniam Cię, że takie spóźnienie na rozmowę o pracę dyskwalifikuje kandydata od razu. Jeżeli ktoś da mi znac wcześniej, to mogę się umówic kiedy indziej natomiast po fakcie to już lekceważenie cudzego czasu. Jeśli niania wychodzi z pracy o 16 bo tak się ze mną umawia to ja przychodzę przed 16 lub o a nie 15-20 minut później..
16.06.2010 12:29
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Klaudia C.
Dzięki, Ewo, dokładnie tak. Ja informuję przed czasem, że mogę się chwilę spóźnic. Jeżeli ktoś mnie o tym informuje kwadrans po czasie to znaczy, że najprawdopodobniej później będzie podobnie. A ja tak nie chcę. Nie proszę też niani, żeby przyszła godzinę wcześniej jeżeli wiem, że potrzebuję jej pół godziny wcześniej. Na tym, moim zdaniem, polega szacunek dla cudzego czasu.

Kasia R.

Klaudia C.

I jeżeli wiadomo, że niania nie informuje, spóźnia

się, to chciałabym wiedziec od razu. To dla mnie oznacza, że się słabo komunikuje i będzie problem na codzień bo dowiemy się po fakcie..

A ja odebrałam to ,ze "wiedziec od razu" ,czyli wiedzieć przed zatrudnieniem ze niania jest spóźnialska.
Tu Klaudio akurat brakuje ci wyobraźni. Są wypadki losowe. Poślizg o 15-20 min jest normalny. Różne ewentualnosci sie zdarzaja i jesli organizujecie rozmowy to należałoby je organizowac z większa przeidywalnoscią. Niania , ktore przychodzą na rozmowy tez zakładają,ze moze sie cos wydarzyc i tez poczekają 15min na swoją kolej.
Brakuje ci wyobraźni, bo nie wiesz, ze jesli niania dojezdza z innego rejonu miasta , moze nie miec obadanej komunikacji, Tak jest czesto. Sprawdza dojazd na rozkłądzie a pozniej okazuje sie ,ze w praktyce dotarcie na czas wymaga wiekszego zapasu czasowego.

Tu się, moja droga, mylisz. Nie brakuje mi wyobraźni, dlatego właśnie zapraszam tylko takie panie, które mają blisko i wiedzą jak dojadą jeżeli coś się zadzieje np. na linii kolejowej. Brak wyobraźni to raczej zgłaszanie się na oferty w Ursusie jeśli się mieszka na Gocławiu lub Natolinie. Wtedy to loteria.
Natomiast jeżeli niania nie jest w stanie na pierwsze spotkanie przyjechac punktualnie, to znaczy zrobic sobie bezpiecznego zapasu na dojazd w korku, który w Warszawie jest raczej normą niż wyjątkiem, to nie będę ryzykowac, że tak będzie raz w tygodniu na przykład.
Moi znajomi zatrudniają nianię, którą umawiają wcześniej bo zawsze się spóźnia. Ja na mojej polegam i ona może polegac na mnie. Taki jest obustronny układ.
Przez 2 lata zdarzyły jej się może 2 awarie i to jest zrozumiałe, życie. Ale wiem, że jeżeli się umawiamy, że będzie o 7.30 to nie napisze o 7.45, że jej się autobus spóźnił o 25 minut i jest w okolicy stacji więc pewnie niedługo będzie..

Wymagając od pracodawców płatnego urlopu, nadgodzin i traktowania jak człowiek chyba należałoby od siebie też trochę wymagac?
Pozdrawiam...


Słuchaj przestań się tu wypowiadać za wszystkich pracodawców .... ,lepiej mów za siebie i od siebie wymagaj,kwestia płatnego urlopu ,nadgodzin itp jest do uzgodnienia między pracodawcą a pracownikiem i mogą sobie ustalać co chcą nawet zakup samochodu dla niani z tytułu opieki na dzieckiem i służbowej komórki i wcale to nie dziwne w obecnych czasach ,może dla osób Twojego pokroju jest to dziwne ,ale na szczęście pracodawcy tacy jak Ty ( świadczą o tym tu wypowiedzi) to mniejszość lub jednostki.Bo chyba dla Ciebie kobieto niania to ktoś gorszy ,otóż zechciej przyjąć do wiadomości że niewolnictwo już dawno się skończyło, nie ten wiek    ,więc zechciej o ''Pani''    traktować ludzi po ludzku ,( ja nawet psa traktuje po ludzku) a odwdzięczą Ci się tym samym. Beata M. edytowała ten post 16.06.2010 13:15
16.06.2010 12:56
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Nie wszyscy pracodawcy są w porządku. Ja miałam zacząć pracę z dzieckiem od 4 maja (po trzech pierwszych dniach świątecznych). Wszystko miałam przygotowane, nawet kupiłam już bilet miesięczny na autobus na dojazdy. 3 maja wieczorem Pani zadzwoniła do mnie i poinformowała mnie, że rezygnuje ze mnie, bo poprzednia niania zmieniła zdanie i będzie u niej pracowała dalej. Zostałam z niepotrzebnym biletem i bez pracy. Bilet się zmarnował, bo nie miałam jak go wykorzystać, a ja zostałam stówę do tyłu. Niedość że poniosłam jakieś koszty to jestem stratna, bo nie zarabiam.
16.06.2010 13:53
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Beata G.

Klaudia C.
Dzięki, Ewo, dokładnie tak. Ja informuję przed czasem, że mogę się chwilę spóźnic. Jeżeli ktoś mnie o tym informuje kwadrans po czasie to znaczy, że najprawdopodobniej później będzie podobnie. A ja tak nie chcę. Nie proszę też niani, żeby przyszła godzinę wcześniej jeżeli wiem, że potrzebuję jej pół godziny wcześniej. Na tym, moim zdaniem, polega szacunek dla cudzego czasu.

Kasia R.

Klaudia C.

I jeżeli wiadomo, że niania nie informuje, spóźnia

się, to chciałabym wiedziec od razu. To dla mnie oznacza, że się słabo komunikuje i będzie problem na codzień bo dowiemy się po fakcie..

A ja odebrałam to ,ze "wiedziec od razu" ,czyli wiedzieć przed zatrudnieniem ze niania jest spóźnialska.
Tu Klaudio akurat brakuje ci wyobraźni. Są wypadki losowe. Poślizg o 15-20 min jest normalny. Różne ewentualnosci sie zdarzaja i jesli organizujecie rozmowy to należałoby je organizowac z większa przeidywalnoscią. Niania , ktore przychodzą na rozmowy tez zakładają,ze moze sie cos wydarzyc i tez poczekają 15min na swoją kolej.
Brakuje ci wyobraźni, bo nie wiesz, ze jesli niania dojezdza z innego rejonu miasta , moze nie miec obadanej komunikacji, Tak jest czesto. Sprawdza dojazd na rozkłądzie a pozniej okazuje sie ,ze w praktyce dotarcie na czas wymaga wiekszego zapasu czasowego.

Tu się, moja droga, mylisz. Nie brakuje mi wyobraźni, dlatego właśnie zapraszam tylko takie panie, które mają blisko i wiedzą jak dojadą jeżeli coś się zadzieje np. na linii kolejowej. Brak wyobraźni to raczej zgłaszanie się na oferty w Ursusie jeśli się mieszka na Gocławiu lub Natolinie. Wtedy to loteria.
Natomiast jeżeli niania nie jest w stanie na pierwsze spotkanie przyjechac punktualnie, to znaczy zrobic sobie bezpiecznego zapasu na dojazd w korku, który w Warszawie jest raczej normą niż wyjątkiem, to nie będę ryzykowac, że tak będzie raz w tygodniu na przykład.
Moi znajomi zatrudniają nianię, którą umawiają wcześniej bo zawsze się spóźnia. Ja na mojej polegam i ona może polegac na mnie. Taki jest obustronny układ.
Przez 2 lata zdarzyły jej się może 2 awarie i to jest zrozumiałe, życie. Ale wiem, że jeżeli się umawiamy, że będzie o 7.30 to nie napisze o 7.45, że jej się autobus spóźnił o 25 minut i jest w okolicy stacji więc pewnie niedługo będzie..

Wymagając od pracodawców płatnego urlopu, nadgodzin i traktowania jak człowiek chyba należałoby od siebie też trochę wymagac?
Pozdrawiam...


Słuchaj przestań się tu wypowiadać za wszystkich pracodawców .... ,lepiej mów za siebie i od siebie wymagaj,kwestia płatnego urlopu ,nadgodzin itp jest do uzgodnienia między pracodawcą a pracownikiem i mogą sobie ustalać co chcą nawet zakup samochodu dla niani z tytułu opieki na dzieckiem i służbowej komórki i wcale to nie dziwne w obecnych czasach ,może dla osób Twojego pokroju jest to dziwne ,ale na szczęście pracodawcy tacy jak Ty ( świadczą o tym tu wypowiedzi) to mniejszość lub jednostki.Bo chyba dla Ciebie kobieto niania to ktoś gorszy ,otóż zechciej przyjąć do wiadomości że niewolnictwo już dawno się skończyło, nie ten wiek    ,więc zechciej o ''Pani''    traktować ludzi po ludzku ,( ja nawet psa traktuje po ludzku) a odwdzięczą Ci się tym samym.


Wiesz, Beato, wydaje mi się, że piszę głównie o sobie i swoich doświadczeniach więc nie rozumiem dlaczego jesteś taka agresywna. Mam prawo miec inne zdanie niż przedmówczyni i nikogo nie atakuję. DLA MNIE niania jest domownikiem, ważnym, bo ma bardzo istotną rolę do spełnienia. I jeśli się nie dogadujemy lub ona uważa, że normą jest 15-20 minut opóźnienia to wszyscy w domu mają problem.

Czego dotyczą teksty na temat "osób mojego pokroju" nie bardzo rozumiem, bo się nie znamy osobiście.
16.06.2010 14:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów