roczniak usypiany na rękach? jak sobie poradzić

Forum » Serwis Niania.pl - Wasze opinie
Mam taki problem, zaczełam opiekować się 11 miesięcznym chłopczykiem, nasz (mój i rodziców) jedyny problem z S. to jego drzemki o 10 godzinie taka półgodzinna i ok 12 dwugodzinna. Jednak najwiekszy problem jest w tym że S. waży 10 kg a jest usypiany na rekach i trwa to tak z 10 min więc jest co dzwigać.
Mama probowala usypiać w łózeczku ale podobno trwalo to 2h i mały strasznie płakał.
Ja narazie jestem na zapoznaniu sie z dzieckiem 3 dni w tygodniu po 4 godziny ale chcialabym nauczyc go zasypiac w łózeczku. Macie jakieś doświadczenie? zastanawiam się czy powinnam go tego uczyc teraz czy jeszcze poczekac aż nabierze do mnie zaufania.
24.06.2010 19:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witaj,ja bym proponowała załadować małego do wózka,na leżąco i na spacer.u mnie to działą w 100%.a jak pada to wyprowadzam wózek na balkon albo na korytaż i nawijam kilometry.śpi jak aniołek.powodzenia.
24.06.2010 19:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
no to w wózku to S. śpi nie ma problemu ale mi chodzi o takie :dorosłe " spanie w łózeczku samemu
24.06.2010 19:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ja moją podopieczną,tylko kiedy zaczelam sie nią opiekować to ona miala 1,5 roku,jak kładłam spać do łóżka to kładłam sie obok,cichutko szeptalam jakies wierszyki albo kolysanke i smyrałam po nóżkach i pleckach,też działało,ale ja miałam ten komfort że obok dziecięcego łóżeczka stało również duże łóżko.
24.06.2010 19:48
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
a co wtedy kiedy płacze i wstaje? podnosimy ? czy od razu kładziemy?
24.06.2010 19:55
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
od razu ucz dziecko, ze z Tobą nie ma zasypiania na rękach. Rodzice tak nauczyli i teraz bezboleśnie się tego nie zmieni. A 2h usypiania w płaczu po takich błędach to pikuś. Trzeba być konsekwentnym, inaczej dziecko wejdzie na głowę również Tobie. Także nie zaczynaj swojej pracy w tej rodzinie od powielania błędów rodziców.
Najedzone, napojone, przewinięte dziecko połóż do łóżeczko i powiedz, że teraz idzie spać. Jak zacznie płakać to nic. jak się podniesie to je połóż bez wyjmowania go i bez brania na ręce. Możesz się nachylić, przytulić, pogłaskać ale położyć. Mów szeptem, spokojnie. Odsuń się do łóżeczka i nie patrz na malucha. Jak tylko płacze, to nie reaguj. Przecież nic się dziecku nie dzieje. Płacze, bo chce Ci powiedzieć, że nie tak jest przyzwyczajone zasypiać, że woli na rękach ale to nie ono póki co decyduje, tylko w danej chwili Ty. To nie przyniesie oczekiwanego efektu od razu ale sukces można odnieść tylko cierpliwością i konsekwencją. Agnieszka K. edytowała ten post 24.06.2010 20:16
24.06.2010 20:08
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
jezeli dziecko było nauczone ze usypia podczas kołysania na rękach, to ciężko będzie go odzwyczaić.ale możesz próbować    miałam też taka sytuacje, ze jak opiekowałam się rocznym chłopczykiem, nie wiedziałam w ogole jak go inni kładli spac, więc zastosowałam swój sposob - czyli właśnie kołysanie na rękach, jednak po paru dniach mały nie chciał usnąć, więc wypracowałąm inny sposób - kładłam się koło niego na łóżku i pokazywałam mu jego ulubone obrazki, opowiadałam, i tak coraz ciszej, spokojniej...aż usypiał    może też spróbuj   
24.06.2010 20:14
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
JA nauczlam juz dwojke dzieci spac w lozeczku.Poprostu wkladalam do lozeczka.mowilam ze wszystkie dzieci ida teraz spac i M . tez idzie spac, ze motylki spia i inne zwierzatka przykrywalam kocykiem , potem kladlam sie obok lozeczka i czytalam ksiazki i spiewalam kolysanki.NAJWAZNIEJSZE JEST by wtedy kiedzy dziecko wstaje nie reagowac na nie jak i na placz tylko czytac nadal skaizke szeptem lub spiewac cichutko i nie patrzec sie w oczy dziecka   w moim wypadku to podzialalo.MOja M byla usypiana przez mame na lozku malzenskim przytulona w mame.Teraz spi sama wlozkeczku jej placz za 1 prazem trwal 15 min potem zasnela sama i juz teraz jest ok   najwazniejsze zeby nie zwracac na mala uwagi   
24.06.2010 20:15
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Chłopcy ,którymi się zajmuje zasypiają jak narazie tylko na spacerze ,ale jak jest brzydka pogoda i zostajemy w domu kładziemy ich do łożeczek dajemy picie i trzeba z Nimi trochę posiedzieć ,bo niestety uciekają z łóżeczek ;p
a Rodzice wieczorem mają sposób ,że pytają jakie zwierzątka/maszyny budowlane już śpią i Chłopcy mówią ,że traktor śpi ,koparka śpi i podczas tej wyliczanki zasypiają.
I tak jak mówi Pani Agnieszka trzeba być konsekwentnym ,bo inaczej się nic nie zdziała.
24.06.2010 20:57
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Zgadzam się z Agnieszką P.. a od siebie dodam, że należy jeszcze wszystko omówić z rodzicami, abyście stanowili wspólny "front".. Konsekwencja najważniejsza, ale zarówno z Twojej stron, jak i ze strony rodziców.. Nie uda się niczego zdziałać, jeśli Ty będziesz uczyła dziecko zasypiania w łóżeczku, a rodzice w dalszym ciągu będą go usypiać na rękach. Porozmawiaj z rodzicami i zapytaj czego od Ciebie w tej kwestii oczekują (ale ja tak, czy siak nie usypiałabym dziecka na rękach - zawsze zaznaczam to na początku współpracy, aby później nie było niejasności). Justyna M. edytowała ten post 24.06.2010 21:02
24.06.2010 21:00
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Tak jak tutaj wiele niań pisze grunt to konsekwencja. Bo jak raz się złamiesz to dziecko będzie wiedziało, że może z tobą"pogrywać". Najlepiej położyć do łóżeczka na boczek. Może ma jakoś przytulankę ulubiona którą będzie można mu wsunąć miedzy raczki??Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
24.06.2010 21:32
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
powinnam to juz teraz zaczac robic jak jestem jeszcze z mama czy na razie niech mama usypia a jak bedzimey juz sami to wtedy zaczne ja usypiac i od razu swoja metodą
24.06.2010 21:52
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jolanta S.
powinnam to juz teraz zaczac robic jak jestem jeszcze z mama czy na razie niech mama usypia a jak bedzimey juz sami to wtedy zaczne ja usypiac i od razu swoja metodą

Już zacznijcie, obydwie
szkoda kręgosłupa mamy i Twojego
24.06.2010 21:56
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Justyna M.
Zgadzam się z Agnieszką P.. a od siebie dodam, że należy jeszcze wszystko omówić z rodzicami, abyście stanowili wspólny "front".. Konsekwencja najważniejsza, ale zarówno z Twojej stron, jak i ze strony rodziców.. Nie uda się niczego zdziałać, jeśli Ty będziesz uczyła dziecko zasypiania w łóżeczku, a rodzice w dalszym ciągu będą go usypiać na rękach. Porozmawiaj z rodzicami i zapytaj czego od Ciebie w tej kwestii oczekują (ale ja tak, czy siak nie usypiałabym dziecka na rękach - zawsze zaznaczam to na początku współpracy, aby później nie było niejasności).

Sto procent racjii dla pani Justynki,skoro rodzicą to nie przeszkadza ,ze malutki w ten sposób zasypia to pozostaje tulenie na rączkach.Moim zdaniem rodzic jest rodzicem i pisanie o powielaniu ich błedów to juz nie powinno nalezeć do niani,(ocenianie rodzica)Dla tego maluszka,to i tak nowa sytuacja,przychodzi jakas pani i cos zmienia.Skoro on tak zasypia tzn,ze potrzebuje blizkosci i ciepła.Rozmowa z rodzicami napewno sporo wyjasni    Powodzenia
24.06.2010 22:00
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ale rodzice chcą zebyśMY to zmienili jednak mama chyba nie miala sumienia po tym jak S. zaczął płakać w łózeczku (nie używa smoczka więc jest tym trudniej)
24.06.2010 22:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jolanta S.
ale rodzice chcą zebyśMY to zmienili jednak mama chyba nie miala sumienia po tym jak S. zaczął płakać w łózeczku (nie używa smoczka więc jest tym trudniej)


Jolu.. w takim razie tym bardziej podejmijcie z mamą wspólne działania..

Jeśli będziecie we dwie i razem będziecie próbować to zawsze będziesz dla mamy podporą i przy Tobie będzie jej łatwiej być konsekwentną i wytrwać w postanowieniu    Justyna M. edytowała ten post 24.06.2010 22:07
24.06.2010 22:07
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Całkiem zerwać z przytulania i huśtania na rękach za jednym zamachem będzie bardzo trudno jeśli już dziecko jest do tego przyzwyczajone - taka drastyczna metoda może tylko zaszkodzić. Do tego jeszcze dochodzi nowa osoba i dziecku może się wtedy niania kojarzyć tylko ze złymi zmianami a tego chyba nie chcesz. Na początek może tylko zrezygnować z huśtania zostawiając tulenie, po jakimś czasie kłaść się koło dziecka do usypiania i tak pomalutku dojść do samodzielnego spania we własnym łóżeczku
24.06.2010 22:11
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jolanta S.
ale rodzice chcą zebyśMY to zmienili jednak mama chyba nie miala sumienia po tym jak S. zaczął płakać w łózeczku (nie używa smoczka więc jest tym trudniej)

Rozumiem mame, bo sama ma dwójke maluszków i jak chwytaja za szyjke i sciskaja,zeby tylko zostac to naprawde jest cięzko.Tym bardziej niani zycze wytrwałosci   
24.06.2010 22:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jeśli będzie się zmieniać od razu wszystko to dla dziecka będzie ogromna trauma !!!
24.06.2010 22:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Nie wszystkim dzieciom da się z dnia na dzień i to obcej osobie zmienić zwyczaje Zawsze pytałam jak rodzic robi. Jeśli mały usypia na ręku to potrzebuje bliskości.Możecie spróbować położyć go na dużym łóżku i położyć się przy nim dać coś do zabawy w rączkach ,książeczkę coś opowiadać szmerać po główce śpiewać.Zawsze dziecko przygotowywałam do spania Mówiłam że pójdziemy spać że lala ,kopara idzie spać zasłaniałam okna przygotowywał dziecka poduszkę kocyk.Od 10 miesiąca życia dziecko to rozumiało i nie było płaczu.
24.06.2010 22:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam, miałam podobny problem, ale od pierwszego dnia kładłam dziecko do łóżeczka, było trochę płaczu, ale po kilku dniach malec wiedział, że ta ciocia nie odpuści i moje kłopoty się skończyły. Jednak ani mama ani babcia nie potrafiły tego osiągnąć i one dziecko nosiły do spania, mówiłam im jak ja doszłam do tego zasypiania ale chyba żal im było tych kilku dni i odpuściły. Maluszek do dzisiaj a ma już 2 latka jak jest ze mną to bez problemu idzie spać, robi papa jak wychodzę z pokoju a mama i babcia nie dosyć, że mają problem z położeniem go spać, to jeszcze z nim muszą leżeć. tak więc życzę powodzenia i dużo cierpliwości, pozdrowionka   
24.06.2010 22:23
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jolu, zacznijcie już teraz. Ale to Ty powinnas klaść dziecko do łózia, mama niech będzie w innym pomieszczeniu i dac jej stopery do uszu    Jak od pierwszego dnia będziesz kołysac to cięzsza praca przed Tobą   
24.06.2010 22:24
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jak uśnie przekładałam do łóżeczka.Później można spróbować z łóżeczkiem.Rytuał że idziemy spać siadamy przy łóżeczku szmeramy, śpiewamy,czytamy książeczki,brak kontaktu wzrokowego , nie reagujemy na zaczepki udajemy że śpimy.
24.06.2010 22:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja pierwsze dziecko wkładałam do łóżeczka dawałam mu misia chrapkę,włączałam mu misia i zanim przestał chrapać dziecko już spało.Drugie dziecko kołysałam w wózku i jak usneło przeladłam do łóżeczka i tylko przełożyłam to mała się budziła i płakała,nie chciała spać w łóżeczku,spowrotem kładłam ją do wózka i w nim spała choć jej nóżki nieraz zwisały.Trzecie zanim usneło w łóżeczku to mineło dość dużo czasu,najpierw musiała pobawić się podusią kołderką które lądowały na podłodze,ja jej podnosiłam a ona wyrzucała.A to ostatnie siadałam na wersalce brałam na kolana a głowka dziecka była mi na ręce ,przytulał się i ja delikatnie hustałam,po pięciu minutach już spał i ja go przekładałam na łóżko ,jeżeli pilnowałam go u rodziców a jeżeli u siebie to na wersalce.W łóżeczku nigdy nie chciał spać i nie śpi ,a teraz musiał łóżeczko oddać siostrzyce. I dużo zależy od dzieci z jednym nie ma kłopotu z usypianiem a z drugim trzeba trochę poświęcić czasu.I dla mnie nie było uciążliwe jeżeli miałam kołysać.
24.06.2010 22:59
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Z nauką rocznego dziecka może być problem...proces długotrwały i ciężki ale jak się będzie upartym to na pewno sie uda.

nie rozumiem takich rodziców, to jest masakra usypiać na rękach roczne dziecko!
u mnie w rodzinie jest roczna dziewczynka ktora do tej pory też była usypiana na rękach. Matka lub babcia musiała ją lulać na rękach aż ta nie zasneła. Najgorsze jest to że mała w wieku 6miesięcy ważyla 11.5kg a w wieku 12miesięcy 15.5kg więc porostu paranoja.
Teraz osiągnęli sukces i najpierw biorą ja na łóżko i tam ją usypiają. Potem jak jajko niosą do łóżeczka zeby sie nie obudziła   
24.06.2010 23:11
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów