Bylam niedawno na jednym spotkaniu. Miejsce paskudne, odrapany blok, smrod wewnatrz, az balam sie isc. Ale ok poszlam. Okazalo sie, ze ludzie spoko. Mili, uprzejmi, poczestowali paskudna harbatka, ale niewazne.. Potem mi podziekowali. I co sie okazalo? pytam dlaczego. Pani mi mowi, ze dlatego, ze nie umylam rak po wejsciu do nich!!!
Dla mnie to szok. Co innego gdybym siadala z nimi do obiadu, gdyby byli moimi znajomymi, moja rodzina, rozumiem. Nie wyobrazam sobie przyjscia do nich i od razu na wstepie pojscia do lazienki i co? "Przepraszam, tylko umyję ręce"???
11.01.2009 11:55
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agnieszka F.
Bylam niedawno na jednym spotkaniu. Miejsce paskudne, odrapany blok, smrod wewnatrz, az balam sie isc. Ale ok poszlam. Okazalo sie, ze ludzie spoko. Mili, uprzejmi, poczestowali paskudna harbatka, ale niewazne.. Potem mi podziekowali. I co sie okazalo? pytam dlaczego. Pani mi mowi, ze dlatego, ze nie umylam rak po wejsciu do nich!!!
Dla mnie to szok. Co innego gdybym siadala z nimi do obiadu, gdyby byli moimi znajomymi, moja rodzina, rozumiem. Nie wyobrazam sobie przyjscia do nich i od razu na wstepie pojscia do lazienki i co? "Przepraszam, tylko umyję ręce"???


Agnieszko, jesli poszlas tylko na rozmowe, to nie musialas myc rak    
Jesli podczas rozmowy mialas kontakt z dzieckiem to nalezalo umyc rece  
11.01.2009 11:59
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Hmmm, a Pani myje ręce wyłącznie dla znajomych przed obiadem? Przed wizytą zapewne dotykała Pani wielu rzeczy, ja również oczekiwałabym umycia rąk, serio. Przecież przyszła Pani spotkać się z moim dzieckiem!
No i oczywiście musiała Pani wetknąć Rodzicom szpilę. Poczęstowali taką herbatą, jaką mieli, może na inną Ich nie stać, a może taką lubią, a Pani, ponieważ została odrzucona jako potencjalna opiekunka, musi całemu światu obwieścić, że herbatka była paskudna. Paskudne to jest Pani zachowanie droga Pani.
11.01.2009 12:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Rodzice nie byli zlosliwi!Wraca sie do mioeszkania,podstawowa sprawa:myjemy rece!
11.01.2009 12:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Maja W.

Agnieszka F.
Bylam niedawno na jednym spotkaniu. Miejsce paskudne, odrapany blok, smrod wewnatrz, az balam sie isc. Ale ok poszlam. Okazalo sie, ze ludzie spoko. Mili, uprzejmi, poczestowali paskudna harbatka, ale niewazne.. Potem mi podziekowali. I co sie okazalo? pytam dlaczego. Pani mi mowi, ze dlatego, ze nie umylam rak po wejsciu do nich!!!
Dla mnie to szok. Co innego gdybym siadala z nimi do obiadu, gdyby byli moimi znajomymi, moja rodzina, rozumiem. Nie wyobrazam sobie przyjscia do nich i od razu na wstepie pojscia do lazienki i co? "Przepraszam, tylko umyję ręce"???


Agnieszko, jesli poszlas tylko na rozmowe, to nie musialas myc rak    
Jesli podczas rozmowy mialas kontakt z dzieckiem to nalezalo umyc rece  


Nie mialam kontaktu z dzieckiem. Siedzialam sobie tylko i rozmawialam  
11.01.2009 12:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

inka s.
Rodzice nie byli zlosliwi!Wraca sie do mioeszkania,podstawowa sprawa:myjemy rece!


A Pani myje ręce po przyjściu na rozmowę?? zawsze??
11.01.2009 12:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Joanna K.
Hmmm, a Pani myje ręce wyłącznie dla znajomych przed obiadem? Przed wizytą zapewne dotykała Pani wielu rzeczy, ja również oczekiwałabym umycia rąk, serio. Przecież przyszła Pani spotkać się z moim dzieckiem!
No i oczywiście musiała Pani wetknąć Rodzicom szpilę. Poczęstowali taką herbatą, jaką mieli, może na inną Ich nie stać, a może taką lubią, a Pani, ponieważ została odrzucona jako potencjalna opiekunka, musi całemu światu obwieścić, że herbatka była paskudna. Paskudne to jest Pani zachowanie droga Pani.


Oj tak mi się napisało o tej herbatce jaka znów szpila??
  
11.01.2009 12:06
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A mnie się wydaje, że niektórym rodzicom to już się zdrowo w głowie pomieszało. Proponuję wizytę u psychiatry. Może to początek nerwicy natręctw. Nie ma się co przejmować, z ludżmi chorymi psychicznie ciężko by Pani było współpracować.    Pozdrawiam i życzę, aby w życiu było mniej paranoi.
11.01.2009 12:23
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Rodzice są teraz bardzo wrazliwi jesli chodzi o higiene..a jesli jechala Pani autobusem to wiadomo,ze jestem wiele bakterii, zarazkow itp.chociazby na obreczy ktorej sie trzymamy, wiec wiekszosc nie zyczy sobie aby wnosic je do domu, ja np. musialam obowiazkowo myc rece jak tylko weszlam i koniecznie miec ciuchy na zmiane, bo przeciez nie moge bawic sie w dzinsach z dzieckiem bo siedzialam na siedzeniu w autobusie i na tym siedzeniu siedzialo wiele osob i bakterie..i itd i itd...
11.01.2009 12:26
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Owszem jak przychodze do domu myje rece, nawet jesli je mylam niedawno,mamy w domu taki zwyczaj,ale jesli ktos tych rak nie umyje jak do mnei wchodzi nic sie nie dzieje zlego, przy kontakcie z dzieckiem badz zywnoscia jest to wskazane, taka pedantycznosc to indywidualna sprawa kazdego. Coz trafila Pani na pedantow, ale skoro wspomniala Pani ,ze tam niezbyt ladnie pachnialo dziwi mnie owa pedantycznosc. Troche to sie nie klei razem. Moze i dobrze, ze podziekowali, ciezko by sie pracowalo dla takich osob.
11.01.2009 12:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Myje rece jak wracam do swojego domu!Podstawowa sprawa!Rodzice sie nie czepiaja,ale zwracaja uwage na takie sprawy!i maja racje!A jaka maja gwarancje,ze Pani bedzie myla rece :przygotowujac np.jedzenie dla malucha?Mycie rak po przyjsciu do domu:normalny odruch!
11.01.2009 12:29
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Z tym myciem rąk to też jest różnie.
Ostatnio czytałam artykuł o jakimś "powaznym" dzienniku naukowym.
I co się okazuje? Podobno na rękach kobiet jest więcej zarazków niż na rękach mężczyzn.
Naukowcy udowodnili iż główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest oczywiście co?
Częste mycie rąk przez kobiety.
Teza dość dziwna, bo kto by przypuszczał iż kobiety - ostoja czystości i higieny może mieć na rękach więcej zarazków od średniego mężczyzny który do higieny nie przyklada aż tak dużo uwagi...
Głównym powodem tego zjawiska jest oczywiście fakt iz poprzez częste mycie rąk obniża sie ph na skórze kobiety, co z koleii jest bardzo przyjaznym środowiskiem do rozwoju bakterii.
Wiadomo jak to naukowcy, dzisiaj mają taką tezę jutro ją obalą...
Ale artykuł dosyć szokujący jak na ogólny światopogląd o higienie. ;-)
11.01.2009 12:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
a oto i artykuł
http://www.supermozg.pl/supermozg/1,91626,5882106,_Brudne__rece_kobiet.html
11.01.2009 12:40
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
a potem nie wiadomo skąd dzieci są alergikami...
jakaś przesada z tym myciem rąk... Chyba niania na pierwszej wizycie nie przygotowuje posiłku dla dziecka ani nie wykonuje przy nim czynności higienicznych? Samo dotknięcie dziecka nie zakazi go Bóg wie czym!
11.01.2009 13:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Niedługo nianie bedą nosić rękawiczki jednorazowe, maseczki na usta i biały fartuch podczas kontaktu z dziećmi i to będzie obowiązkowy strój na pierwszej wizycie...
11.01.2009 13:20
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Masz racje!!!!Ja byłam na rozmowie u jednej rodziny i mama chłopca zarzyczyła sobie,zebym w trakcie choroby dziecka chodzila w masce,zeby nie przenosic nowych zarazkow,ponadto kazda zabawka upuszczona na podłoge miałabyc natychmiastowo umyta itd..itd...Wiec kiedy te biedne Malenstwa maja sie uodparniac?????Rozumiem stanowisko rodzicow:chca jk najlepiej,ale niektore ich zachowania to juz przesada....
11.01.2009 13:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

anna cz
Coz trafila Pani na pedantow, ale skoro wspomniala Pani ,ze tam niezbyt ladnie pachnialo dziwi mnie owa pedantycznosc. Troche to sie nie klei razem.


to dziala na takiej samej zasadzie jak idzie sie na rozmowe do rodzicow co pala przy dziecku papierochy jak lokomotywy ale zaznaczaja ze niania ma byc niepalaca -ZWYKLA PRZESADA WOWCZAS MA MIEJSCE
11.01.2009 13:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Chodzi o ymycie rak.Podstawowa sprawa,jesli wraca sie do domu.Skoro potencjalna niania tego nie robi w czasie pierwszej wizyty,znaczy,ze nie ma nawyku mycia rak!Coz sie dziwic,ze Rodzice,takiej niani dziekuja na "Dzien dobry".
11.01.2009 13:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

inka s.
Chodzi o ymycie rak.Podstawowa sprawa,jesli wraca sie do domu.Skoro potencjalna niania tego nie robi w czasie pierwszej wizyty,znaczy,ze nie ma nawyku mycia rak!Coz sie dziwic,ze Rodzice,takiej niani dziekuja na "Dzien dobry".

Jakby do mnie do domu przyszła obca mi osoba na rozmowę w sprawie pracy i pierwsze kroki skierowała do łazienki to bym uznała to za dziwactwo i byłabym bardzo zaskoczona. Przychodzą do nas różni interesanci i nikt nie leci do mojej prywatnej toalety myć rąk. czy to znaczy, że ci wszyscy ludzie to brudasy?
11.01.2009 13:35
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
jeżeli nie miałaś kontaktu z dzieckiem, to po co masz myć ręce?
Za przeproszeniem z "gównem się nie biłaś".
Nie rozumiem podejścia rodziców w tej kwestii.

A z tymi maseczkami macie racje... W fartuchach i szpitalnych butach będzie trzeba chodzić do Dziecka, kiedy Jego rodzice będą palić przy nim papierosy!
Masakra
11.01.2009 13:44
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agnieszka P
Niedługo nianie bedą nosić rękawiczki jednorazowe, maseczki na usta i biały fartuch podczas kontaktu z dziećmi i to będzie obowiązkowy strój na pierwszej wizycie...

hheheh racja, pewnie tak niedlugo beda sobie zyczyc mamusie  
Przesada>nie musimy sie przytulac z dzieckiem na pierwszej wizyci, ale np. jak podajemy dziecku brudno reke zeby sie przywitac to juz wypadaloby umyc...prawda?
11.01.2009 13:46
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Higiena sie klania!
11.01.2009 13:47
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

inka s.
Higiena sie klania!

bez przesady kobieto ochlon z ta agresja!!po co sie burzysz?!! nie musze myc rak jak wchodze do obcych ludzi bo siadam na kanapie i tylko rozmawiam!!!nie przetylam dziecka, ani nie jem ciasta to pierwsze spotkanie, uzgasnia sie i wychodzi!!! troche glupio, jak obca osoba mialaby od razu leciec do lazienki..
11.01.2009 13:58
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Moim zdaniem tylko bezposredni kontakt z dzieckiem podczas spotkania wymagałby umycia rak.Kiedy idziemy tylko na rozmowe ta czynność jest zbedna....Cyba ze poprostu prywatnie odczuwamy taka potrzebe, w przeciwym razie wpadanie prosto z dzwi wejsciowych do drzwi lazienki nie powinno miec miejsca.Osobiscie nie wyobrazam sobie,ze ja w ten sposob sie zachowuje.Wyobrazacie sobie taka sytuacje ze soba w roli głonej???(ZABAWNE    
11.01.2009 14:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

sikr .

inka s.
Higiena sie klania!

bez przesady kobieto ochlon z ta agresja!!po co sie burzysz?!! nie musze myc rak jak wchodze do obcych ludzi bo siadam na kanapie i tylko rozmawiam!!!nie przetylam dziecka, ani nie jem ciasta to pierwsze spotkanie, uzgasnia sie i wychodzi!!! troche glupio, jak obca osoba mialaby od razu leciec do lazienki..

równie dobrze i ksiądz chodzący po kolędzie powinien myć ręcę????     ))))
11.01.2009 14:06
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów