"Wiosna za pasem"

Forum » Serwis Niania.pl - Wasze opinie
Hmm 'gówna' 'gównami' ale.... razem z M. chodzimy na sanki na górkę, gdzie przychodzi wielu ludzi z dzieciaczkami, jest bardzo przyjemnie, ale przychodzą też ludzie z psami i teraz wyobraźcie sobie, że akurat gdy poszłyśmy żadnych psów nie było, rodzice zadowoleni, piękna pogoda, dzieci na saneczkach i w momencie gdy ja i kilkoro innych rodziców puścili dzieci na sankach z górki przyszedł jakiś Pan i spuścił ze smyczy swojego psa, bez kagańca, pomiędzy te zjeżdżdżające na sankach dzieciaki, tak się wściekłam, bo nieszczęście mogło się stać i idę do tego człowieka, a On do mnie "dramatyzuje Pani".
24.02.2009 09:21
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Karolina P.
sankach z górki przyszedł jakiś Pan i spuścił ze smyczy swojego psa, bez kagańca, pomiędzy te zjeżdżdżające na sankach dzieciaki, tak się wściekłam, bo nieszczęście mogło się stać i idę do tego człowieka, a On do mnie "dramatyzuje Pani".

dobrze , że ten Pan nie trafił na mnie!    
miałam takie dyskusje nie raz nie dwa
raz się skończyło zawiadomieniem ochrony osiedla( Pan jest teraz najbardziej zdyscyplinowanym sąsiadem jeżeli chodzi o sprawę psa, odchodów, kagańca etc, kłania mi się nisko  
drugi raz: zawołałam męża bo Pan powiedział, że przesadzam!
Mąż powiedział tak: albo pies jest na smyczy za 30 sekund albo jesteście Państwo(właściciel i pies) na pogotowiu u weterynarza za 3 minuty
smycz była założona w 15 sekund    )
26.02.2009 03:35
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Marta KJ
Tak dla rozluźnienia dodam że fakt że dziecko przewróci się i wpadnie całe w psie g... jest baaaaaardzi irytujące. Juz pal licho odporność i zarazki. Kiedys kiedy N. miała niecały roczek a M. około 2 wyszłysmy na spacer wczesna wiosna albo póżną zimą. Ubierania co nie miara bo ja i dwójka małych dzieci a do tego targany ze soba wózek.... po wyjściu z klatki postawiłam M. i zaczełam okrywać N. w wózku na co M. z wielką gracja usiadła psią kupę.... myslałam że z wścieklośc osobiście poodstrzelam wszystkie psy na osiedlu. dodamm że miala wtedy na sobie kurtkę, ogrodniczki , i ogolnie wszystko to co nosi dziecko o tej porze roku. I wszystko do wymiany lacznie z myciem rąk. W takich sytuacjach przyznaje że nie myslę o zarazkach a jeno o własnej wygodzie.   

"Zamiast poodstrzelac wszystkie psy na osiedlu",to pogonic rade osiedlowa do stworzenia psich toalet,przy wejsciach do parku,na skwerach,zielencach,To bedzie cywilizowane rozwiazanie problemu psiej kupy w miescie.A poza tym regulamin.Wychodzisz z psem-to musisz miec woreczek na odchody i urzadzenie do sprzatania psiej kupy.Tak jak policja moze zazadac od kierowcy okazania np.zapasowych zarowek,tak straz miejska powinna sprawdzic,czy wlasciciel psa jest przygotowany do sprzatania po nim.
16.03.2009 14:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Też jestem za tym żeby spotąć po psie, szczególnie na chodnikach w mieście.Sama mam psa i sprzątam po nim, ale nie stety należe do nielicznych co sprzątają. Jak wychodze z wózkiem to muszę ciągle omijać kupy. Najlepsze było to jak ja ze swoim małym pieskiem wychodze i sprzątam po nim a kilka metrów stoi dziewczyna z wilczórem i załatwia się jej pies i idzie dalej nie sprzątając.Wkurzyłam się. Bo nie raz ludziom wydaje się o co sprzątać nikt nie zauważy, ale jak tak wychodzi 50 osób i tak sobie myśli to już robi się jak w oborze.
16.03.2009 14:45
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
oooo nie tylko chodniki jak śnieg stopniał to trawniki wyglądają masakryczne .Gdzie nie stanąć tam sran..!
16.03.2009 15:07
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

inka s.

Marta KJ
Tak dla rozluźnienia dodam że fakt że dziecko przewróci się i wpadnie całe w psie g... jest baaaaaardzi irytujące. Juz pal licho odporność i zarazki. Kiedys kiedy N. miała niecały roczek a M. około 2 wyszłysmy na spacer wczesna wiosna albo póżną zimą. Ubierania co nie miara bo ja i dwójka małych dzieci a do tego targany ze soba wózek.... po wyjściu z klatki postawiłam M. i zaczełam okrywać N. w wózku na co M. z wielką gracja usiadła psią kupę.... myslałam że z wścieklośc osobiście poodstrzelam wszystkie psy na osiedlu. dodamm że miala wtedy na sobie kurtkę, ogrodniczki , i ogolnie wszystko to co nosi dziecko o tej porze roku. I wszystko do wymiany lacznie z myciem rąk. W takich sytuacjach przyznaje że nie myslę o zarazkach a jeno o własnej wygodzie.   

"Zamiast poodstrzelac wszystkie psy na osiedlu",to pogonic rade osiedlowa do stworzenia psich toalet,przy wejsciach do parku,na skwerach,zielencach,To bedzie cywilizowane rozwiazanie problemu psiej kupy w miescie.A poza tym regulamin.Wychodzisz z psem-to musisz miec woreczek na odchody i urzadzenie do sprzatania psiej kupy.Tak jak policja moze zazadac od kierowcy okazania np.zapasowych zarowek,tak straz miejska powinna sprawdzic,czy wlasciciel psa jest przygotowany do sprzatania po nim.

No i tu sie zgadzam.
16.03.2009 16:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
W wawie też jest masakra, za przeproszeniem trawniki równo obsr... a nierzadko i chodniki. Na zamknietych osiedlach ludzie sprzątają po psach, bo się boją sąsiadów i ochrony. Ja mieszkam w bloku wolnostojącym okamerowanym, tyle że wejście na trawnik, który nie obejmuje zasięgiem monitoring grozi katastrofą   
16.03.2009 18:38
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Gdybym ja byla takim np. straznikiem miejskim ,a raczej strazniczką   to bym "sypala" mandaty,az by sie ludzie kultury nauczyli.Tylko nie wiem,czy za ustawodawstwem idzie wladza organow wykonawczych.Czy to nie kolejny martwy przepis,jak z zakazem palenia na przystankach autobusowych..?
16.03.2009 19:36
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

niania32 n.
Gdybym ja byla takim np. straznikiem miejskim ,a raczej strazniczką   to bym "sypala" mandaty,az by sie ludzie kultury nauczyli.Tylko nie wiem,czy za ustawodawstwem idzie wladza organow wykonawczych.Czy to nie kolejny martwy przepis,jak z zakazem palenia na przystankach autobusowych..?

"Polskie prawo przewiduje mandat 500zl za pozostawienie psich odchodow.Ale z reguly trudno zlapac wlasciciela psa na goracym uczynku.We Wroclawiu jednak np.w ostatnim okresie straznicy miejscy wlepili za to pare mandatow.Za malo jednak jest psich toalet..W niektorych gminach sa skutery-odkurzacze czyszczace trawniki.W Tychach w przedszkolach i szkolach pokazano dzieciom,jak posprzatac po swoim psie.W wracajac do mandatow,oby wplywy z nich przeznaczone byly faktycznie na walke z "psimi kupani".Ale zanim zaczniemy "strzelac",to probujmy inaczej.
17.03.2009 12:51
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
To ja zostanę strażnikiem   I kasa z tego niezla ,a nie tylko mandaty kierowcom "wlepiac",jak zaparkuje pod blokiem ,na trawniku,bo nie ma gdzie.Jak pies tam zrobi kupe ,to jest ok.Złapałabym takiego pod blokiem nie raz i nie dwa.O 6.00,7.00 az sie roi wlascicieli z psami.Mandaty powinny byc przeznaczone na utrzymanie czystosci,psie toalety itd.
17.03.2009 18:32
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów