|
Dlaczego warto sprzątać po swoim psie
Ulice i trawniki miejskie pełne są „niespodzianek” , które często przyklejają się do naszego obuwia, które potem wnosimy do naszych domów. Jednak problem czystości obuwia nie jest najważniejszy. Nasi czworonożni przyjaciele zostawiają rocznie ponad 8 tysięcy ton odchodów. Zagrożenie jest więc ogromne. Zadbajmy więc wspólnie o zdrowie nasze i naszych rodzin, szczególnie małych dzieci, które są najbardziej narażone na kontakt z psimi odchodami. Ryzyko zarażenia jest duże, ponieważ w Polsce w naszych domach mieszka 6 mln psów i 7 mln kotów. 90 proc. szczeniąt, to nosiciele glist oraz pasożytów groźnych także dla ludzi, które lądują na naszych trawnikach. I nie chodzi tu jedynie o estetykę. Notuje się coraz więcej zachorowań dzieci na toksokarozę. Chorobę wywołują u najmłodszych właśnie psie i kocie glisty. Twoja pociecha może się nią zarazić np. w piaskownicy, gdzie wcześniej zwierzak załatwił potrzebę. A przecież wystarczyłoby posprzątać.
Toksokaroza jest groźną odzwierzęcą chorobą pasożytniczą, wywoływaną przez inwazję larw psich lub kocich glist (toksokar). Pełny cykl życiowy glist przebiega w organizmach zwierzęcych: Toxocaracati u kota oraz Toxocaracanis u psa. Budowa ciała pasożytów jest podobna do budowy glisty ludzkiej. Samiec glisty psiej jest nieco mniejszy od samicy, ma długość 4-10 cm, a samica 6-12 cm. Długość samca glisty kociej wynosi około 3-7 cm, a samicy 4-10 cm. Dorosłe pasożyty umiejscawiają się w jelicie cienkim psa i kota - zwierzęta te są żywicielami ostatecznymi pasożytów. Człowiek może stać się żywicielem przypadkowym tych glist. Pasożyty nie kończą jednak w jego organizmie pełnego cyklu rozwojowego - rozwijają się tylko do postaci larwalnej. W przypadku zarówno psów, jak i kotów larwy Toxocara canis oraz cati zarażają przez łożysko płody ciężarnych zwierząt (zjawisko transmisji przezłożyskowej). Urodzone szczenięta oraz kociaki są już wewnątrzmacicznie zarażone glistami i przez około 6 miesięcy stanowią niebezpieczne źródło jaj pasożytów. Dojrzałe glisty psie i kocie wytwarzają jaja, które są wraz ze zwierzęcymi odchodami wydalane do środowiska. Liczba wydalanych jaj jest ogromna. Jedna samica toksokary potrafi wytworzyć w ciągu doby około 20 tysięcy jaj. W jednym gramie kału szczeniaków można znaleźć ponad 15 tysięcy jaj glist. Aby jaja toksokary stały się zdolne do zakażania (jaja inwazyjne), muszą dojrzeć. Wymaga to odpowiedniej temperatury oraz wilgotności środowiska. Optymalna temperatura do rozwoju jaj toksokar wynosi około 27C. Jaja stają się inwazyjne w ciągu 2-3 tygodni. Źródłem zakażenia toksokarozą jest skażona gleba, spożyty skażony pokarm, kontakty z zakażonymi zwierzętami oraz ich odchodami. Zanieczyszczenie środowiska jajami toksokar występuje powszechnie na całym świecie. W badaniach środowiskowych przeprowadzonych w Polsce stwierdzono obecność jaj toksokar w 10-50% badanego materiału (piasek z podwórek, parków, plaż). Najczęściej chorują dzieci. Zarażają się one podczas zabaw z zakażonymi zwierzętami oraz w piaskownicach, w których znajdują się inwazyjne jaja toksokar. Do zakażenia przyczynia się brak nawyku mycia rąk. Larwy cechuje duża żywotność - pozostają żywe w organizmie człowieka nawet przez kilka lat.
Objawy Toksokarozy:
Toksokaroza w większości przypadków przebiega w sposób bezobjawowy, zamaskowany. Jedynym wskaźnikiem inwazji larw toksokara jest eozynofilia - podwyższona liczba jednego z rodzajów białych krwinek – granulocytów kwasochłonnych. Komórki te posiadają zdolność do zabijania pasożytów tkankowych. W trakcie infekcji liczba eozynofili wzrasta do 40-50%, a nawet jest jeszcze większa. Objawy chorobowe w toksokarozie zależą od stopnia inwazji oraz umiejscowienia się larw w organizmie. W jej postaci ocznej obserwujemy pogorszenie widzenia. W badaniu okulistycznym stwierdza się patologiczne zmiany w gałce ocznej. Toksokaroza mózgu natomiast często przebiega pod postacią zapalenia mózgu. Powoduje napady drgawek. Objawy zależą od miejsca, w którym ulokowały się larwy glist. Zaczyna się od bólu brzucha. Po kilku dniach, dołącza kaszel, osłabienie, gorączka. Aspiryna nie pomaga. Chore dziecko trafia do pediatry. Leczenie niemal zawsze jest takie samo: coś na zbicie temperatury, na kaszel, zwolnienie. Dzieciak musi wypocząć. W tym samym czasie... dziesiątki larw pasożyta rozpełzają się po wnętrzu jego ciała. Niszczą jelita, wątrobę, płuca. Trafiają do mózgu i oczu. Uszkadzają tam tkanki. Często oślepiają. Przy uogólnionej intensywnej inwazji larw u dziecka pojawia się wysoka temperatura (powyżej 39oC), osłabienie, leukocytoza oraz wysoka eozynofilia, powiększenie wątroby oraz hipergammaglobulinemia (wzrost stężenia immunoglobulin klasy IgG, IgM, IgE). Powiększenie wątroby jest związane z faktem, że większość larw dostaje się najpierw do wątroby. Zaatakowanie tego narządu prowadzi czasem do dolegliwości dyspeptycznych (nudności, pobolewania w okolicy wątroby). U dzieci często występują zakażenia tkanki płucnej z objawami zapalenia pęcherzyków płucnych. Wtedy pojawia się kaszel i duszność. Z kolei u dzieci alergicznych toksokaroza płucna może nasilić objawy alergii, jak również wywoływać ataki astm.
Najłatwiej jest zawsze zapobiegać.
Trzeba koniecznie zgłaszać się do lekarzy weterynarii na okresowe (co najmniej 2 razy w roku) odrobaczanie psów i kotów (źródła inwazji toksokar). • Nie powinno się dopuszczać do kontaktów dzieci ze szczeniętami i kociętami oraz nieznanymi psami i kotami. • Konieczna jest ochrona miejsc zabaw dzieci (np. piaskownice) przed zanieczyszczeniem odchodami zwierząt. • Należy zobowiązać właścicieli psów i kotów do sprzątania odchodów swoich ulubieńców. • Ważna jest okresowa wymiana piasku w piaskownicach. • Bardzo istotne są podstawowe zasady higieny - mycie rąk po powrocie do domu, przed jedzeniem, po kontakcie ze zwierzętami. • Dzieciom powinno się często obcinać paznokcie. • Należy myć pożywienie (np. jarzyny lub owoce), które często jest skażone glebą zawierającą jaja toksokar.
Dbając o dobry stan środowiska inwestujemy w naszą bezpieczną przyszłość. Obecnie za oknami jest śnieżna pokrywa. Jednak kiedy ta stopnieje, oczom znów ukaże się psia „ubikacja”.
To przedruk z portalu internetowego, dotyczącego zwierząt.... Właściciele czytają i chowają te informacje między bajki....
|