|
Kapitalne!!!
Uwielbiam nazewnictwo Maluchów. Dzidzia ,którasię zajmuję jest na etapie "aaa ggggg" ,ale za to w jakiej uroczej wersji .No i Jego uśmiech jest fenomenalny:-)A co to będzie jak zacznie mówić....ojiooojooj bedzie super. Pozdrawiam |
|
| 11.09.2005 20:41 |
|
|
Mały Mikołaj, którym kiedyś się opiekowałam:
(myśląc o ananasie i bananach) powiedział daj mi BANANASY |
| 20.11.2005 08:41 |
|
|
witam moja 4-letnia corka na kolczyki mowi warkocze.Trzeba było się domyślić o co jej chodzi. |
| 26.11.2005 23:27 |
|
|
samolot- samuka lub tamuka
rajtki- hajduczeki szczotka- czeszka szlaban- zamykalnia smarowanie kromki masłem- masłowanie to moje własne! z dziecinstwa |
| 05.03.2006 02:32 |
|
|
Hajdulik- hydraulik
ćmata lata- ćma lata cieplizna- jest ciepło bardzo lubie dziecięcą twórczość i szybko się przyjmuje w języku dorosłych pozdrawiam |
| 04.04.2006 07:26 |
| MUSZE powiedziec ze jak czytalam te wypowiedzi to sie poplakalam ze smiechu w sumie moja julka ma roczek i 2 misiace jeszcze nie mowi gada po swojemu ale zaszwe jej sie cos udaje powiedziec takiego poruwnywalnego do naszego jezyka napewno cos napisze jak zacznie mowic .POZDRAWIAM . | |
| 15.06.2006 19:48 |
|
WITAM WAS no to już zaczęła mówić NA BABCIE mówi -babśia PAPIER -papu PIĆ- piś KAPCIE-kapśie TAK- a to narazie takie przekręty jej 1,5 wieku |
|
| 25.11.2006 03:30 |
|
|
A z mojego dzieciństwa pamiętam: mufa-mucha pepeńko- pomarańcze kołdra- kordła truskawka-kruskawka sprzedawarka-sprzedawczyni kierownica-pani kierownik |
| 29.10.2008 15:21 |
|
Ja z mojego dzieciństwa pamiętam Nisówki- Tenisówki Kruśtawki- Truskawki Papao- Majtki Fisiut- Sufit Bolier- Bojler Siukiera- Siekiera więcej nie mogę sobie przypomnieć ale opowiem jeszcze taka historyjkę. Opiekowałam się w wakacje 2 dziewczynkami. Jedna miała roczek 2 cztery latka. Któregoś dnia wychodziłyśmy na spacer i ta starsza dziewczynka(Julita) zaczęła płakać i dosłownie za chwilkę ta młodsza (Amelka) tez...Nagle Julita przestaje płakać i z pełną powagą pyta. "Dlaczego ona wyje?? Przecież to jest mój powod??" (pytała oczywiście o siostrę) i Julita zamiast Stać mówiła stoić, nie chusteczka tylko fusteczka nie chodź tylko foć i na jedzonko w słoiczkach Amelki jedzonko. the end :-) |
|
| 29.10.2008 23:07 |
|
Najbliższy mi maluch jeszcze nie mówi dużo, więc napisze o sobie Kiedyś na trzepaku wisiał wieelki dywan, a ja do mamy : zobacz jaka wielka fusteczka! Na skarpetki mówiłam sapotki , spudniczkę spudniuntka. ps.półroczną siostrę karmiłam parówką. :p |
|
| 30.10.2008 08:43 |

