Jak sprawdzić referencje opiekunki?

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
Witam. Chciałabym sprawdzić referencje opiekunki. Na pierwszym spotkaniu jej o nie nie zapytałam, powiedziała mi jedynie gdzie wczesniej pracowała (m. inn. przedszkole). Teraz jednak chciałabym się czegoś więcej o niej dowiedzieć. W jaki sposób mam to zrobić, żeby jej nie urazić? Chciałabym np. porozmawiać z jej wcześniejszym pracodawcą. Proszę Was o radę. Jaka forma zapytania Wam by najbardziej odpowiadała?
06.04.2010 14:50
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Wprost np.Proszę aby podała mi Pani nazwisko i tel. do swojego ostatniego pracodawcy,bo chciałabym zasięgnąc opinii na Pani temat.   
06.04.2010 14:58
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Dokładnie tak jak mówi Marzena. Normalnie poproś o numer telefonu   
06.04.2010 15:24
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Tylko tak szczerze,nie zawsze te referencje się przydają.Tzn z jednej strony dobrze,bo można poznać opinię osoby,u której niania wcześniej pracowała,ale z drugiej to nigdy nie wiadomo jak nam osobiście współpraca z daną nianią się będzie układała.Są różne dzieci,różni rodzice,różne charaktery...To co np.tamtej rodzinie się podobało,nam się może w niani nie spodobać i odwrotnie....
06.04.2010 19:06
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
To wiadomo ale jak chcesz mieć pewność to zadzwoń chociaż zastanawiam się dlaczego dopiero teraz,gdy już wybrałaś nianię..
06.04.2010 21:34
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Rozmowy "kwalifikacyjne"są na ogół stresujące i dla rodziców i dla niani,można czasem zapomnieć  
07.04.2010 07:58
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Stres swoją drogą. Natomiast nie potrafię zdecydować się "od ręki" na nianię, musiałam trochę pomysleć i przedyskutować z mężem.
07.04.2010 08:39
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ja nie widzę problemu. Dzwonisz i pytasz o kontakt tel do poprzednich rodzin lub do przedszkola. To zupełnie normalne. Często rodzice po kilku dniach od rozmowy pytają o referencje i dzwonią. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego ani nienormalnego, także żadna niania nie powinna być ani zdziwiona ani tym bardziej w żaden sposób urażona.
07.04.2010 15:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Poza tym Małgosiu    to żadna inwigilacja   
Normalną rzeczą jest ,że pracodawca sprawdza referencje czy kwalifikacje zatrudnianego   
Nie stresuj sie tym tylko poproś o nr tel.d tych rodzin i przedszkola i skup sie raczej na pytaniach jakie chcesz im zadać   
Ja natomiast, zawsze zastanawiam się jak rodzice odróżniaja te prawdziwe referencje od wymyślonych.   
07.04.2010 15:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Kiedy pracowałam jako niania w Londynie, zostawiłam w paru agencjach moje referencje. Poza tym, że zawsze wymagane jest zaświadczenie o niekaralności, potrzebny jest kurs pierwszej pomocy - oba dokumenty maja rok ważności - jeśli w tym czasie zmienia się pracę, ponownie robi się kurs pierwszej pomocy i ponownie dostarcza się zaświadczenie o niekaralności - jeśli pracuję się z tą sama rodziną, nie jest to wymagane. Referencje są bardzo dokładnie sprawdzane i nie mam mowy o "lewych" referncjach, które napisze ktoś znajomy. Wszystkie agencje sprawdzają je, w moim przypadku za kazdym razem dzwoniono także do Polski. I nie jest to pytanie jaką osobą jest niania - choc ono oczywiscie również pada. Zadaje sie pytania w rodzaju - ile lat miały dzieci kiedy niania zaczęła pracować, w jakich latach pracowała (a nie ile czasu), dlaczego sie państwo rozstali z nianią, czy ponownie by ją Państwo zatrudnili, w jakim sysytemie pracowała (ile razy w tygodniu, po ile godzin), jakie są imiona dzieci, kiedy mają urodziny, czy są na coś uczulone i masę podobnych. Wszystko bardzo grzecznie i miło. Ale były to pytania tego rodzaju, że nie da się podłożyć lewych referencji. No, chyba, że ktoś umawia się z kimś, kto nosi ze soba kartke z odpowiedziami i jest wystarczająco bystry aby je wszytskie ogarnąć, choc to mało prawdopodobne, bo pytania są naprawde z różnych, często nieprzewidywalnych tematów (o której i na ile dziecko szlo spać na drzemkę poobiednią). Przy składaniu dokumentów, wypełniało się dość szczegółowo briefing o poprzednich pracodawcach, tym jaki był zakres obowiązków, info o dzieciach itp. W Londynie, referencje sprawdzano osobiście. Mówię o renomowanych agencjach, gdzie nianie zarabiają naprawdę godziwe pieniądze. Za tym szły płatne urlopy, wysoka stawka godzinowa, ja prowadziłam własną działalność.
Mam wiele znajomych, które szukały pracy np przez gumtree, bezpośrednio bez agencji i wielokrotnie same pisały sobie referencje, umawiając się z kimś ze znajomych,że je potwierdzi. Rodzice, mniej dociekliwie sprawdzają referencje.
Istotne było również aby niania mieszkala naprawdę blisko pracodawców. Dobrym sposobem jest zapytanie co niania dałaby dziecku w danym wieku do jedzenia, jak wyobraża sobie idealny plan dnia bobasa, jakie zabawy by zaproponowała dla dzieciaczka w danym wieku. Jeśli osoba ma doświadczenie, będzie w stanie dać dużo informacji, ktore pozwolą zweryfikować jej wiedzę w temacie. Ja miewałam pytania "co zrobisz jak dziecko zacznie wrzeszczeć w napadzie szału/złości? co zrobisz jak nie będzie chciało jeść? co zrobisz jak się posiusia w majtki - w przypadku 3 latka?) I tu nie ma jedynej słusznej odpowiedzi. Jedni rodzice nie wciskaja na siłę nielubianego jedzenia dziecku, inni wychodzą z założenia, że wiedzą najlepiej co, jak i kiedy ono powinno jeść i czy mu się to podoba czy nie ma być zjedzone...
To by było na tyle   
09.04.2010 15:17
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
...bardzo wyczerpująco   
Ale sama przyznaj ,że rodzicom faktycznie trudno potwierdzić "lewe"referencje opiekunki   
09.04.2010 15:56
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Małgorzata G.
Stres swoją drogą. Natomiast nie potrafię zdecydować się "od ręki" na nianię, musiałam trochę pomysleć i przedyskutować z mężem.

To może nie trafiłaś na tę jedną jedyną...
Ja byłam zawsze zatrudniana na pierwszym spotkaniu   
Powodzenia i pozdrawiam , dopiero zauwazyłam że jesteś z mojego miasta   
09.04.2010 17:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A...jeszcze jedno. Najprościej by było aby ta niania miała referencje potwierdzone przez ten portal, czyli niania.pl. Bardzo wnikliwie to robią i też pytaja o takie szczegóły, gdzie trudno byłoby okłamać. Ja bardzo długo czekałam na potwierdzenie referencji, ale w sumie się nie dziwię, bo musiano dzwonić do USA i do Angli aby je potwierdzić.
09.04.2010 17:47
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Tak naprawdę, najprościej byłoby je potwierdzać, gdyby nianie były zatrudniane legalnie, czy to na podstawie umowy czy też własnej dzialalności; można to wówczas wykazać wystawionymi rachunkami/fakturami. Wówczas nie sprawdza się autentyczności tylko jak dana osoba pracuje z dziećmi, jaką sama jest osobą i dlaczego praca się zakończyła.
09.04.2010 18:52
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja miałam ułatwioną sprawę, ponieważ rodzina która znalazła mnie na portalu wciąż ma tu konto i gdy związałam się z inną rodzinką po prostu podałam namiary na konto w portalu. Mama skontaktowała się z moją wcześniejszą"rodzinką" i porozmawiali najzwyczajniej w świecie przez telefon. Nie jest wstyd prosić o referencje. Chociaż moim zdaniem i tak wielu rzeczy dowiadujemy się na rozmowie i każdy człowiek jest inny. Może dana niania przypaść nam do gustu, zaś innym nie, więc referencje są tylko podparciem dla naszej samodzielnej opinii.
05.06.2010 11:54
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Problem pojawia się w sytuacjach, kiedy to rodzice nie wywiązują się z umowy i niania rezygnuje: albo nie wystawiają referencji wogóle, albo zdarza się, że nianię oczerniają. Miałam kiedyś sytuację, kiedy zajmowałam się dziewczynką dorywczo w weekendy (nie częściej niż raz w miesiącu, taka okazjonalna opieka) a rodzice byli wielce oburzeni, kiedy babcia małej się pochorowała, a ja odmówiłam całotygodniowej opieki od rana do wieczora (pomijam już, że to nie była kwestia kaprysu, studiuję i pracowałam na stałe z innym dzieckiem) chociaż w umowie nie było wogóle słowa o takiej możliwości. Referencji oczywiście nie dostałam, choć współpracowałam z nimi kilka miesięcy, bo czy to jest wogóle normalne, że niania ma życie prywatne?   

Zastanawiam się, czy pytacie swoich byłych pracodawców o możliwość udostępnienia ich numerów telefonu? Co w sytuacji, kiedy rodzice sobie tego nie życzą uważając, że w zupełności wystarczą np. pisemne referencje?
05.06.2010 13:01
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Rozumiem Cię... Ja miałam problem, kiedy mama dziecka nie wywiązywała się finansowo przez ładnych kilka tygodni. . . uzbierała się poważna suma (jak dla mnie) i nie mogłam pozwolić sobie na pracowanie za darmo- odeszłam. W tej sytuacji referencji nie otrzymałam, chociaż opiekowałam się dzieckiem dobrze i zawsze byłam chwalona, a poza tym kilka miesięcy musiałam ubiegać się o zaległe mi wynagrodzenie....
Pojawił się konflikt i prawie rok pracy nie pozostawił żadnego śladu w moim życiorysie. Paulina W. edytowała ten post 09.06.2010 09:00
09.06.2010 08:59
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów