Hej.   
Mam pytanie, co poradziłybyście na chore/przewiane ucho? Mój facecior    wrócił właśnie z 'przeziębionym uchem', ciśnienie w samolocie jeszcze powiększyło ból i zatkanie. Włożył sobie do ucha wacik nasączony olejkiem kamforowym, ale zastanawia mnie czy jest jeszcze coś, co mogłoby pomóc. Czuje, jakby coś mu się tam ruszało, czy to może być jakaś bakteria? Jeśli wiecie coś w tym temacie, bardzo proszę Was o poradę.   
02.04.2010 20:09
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
olejek kanforowy nie wkłada sie do ucha tylko smaruje za uchem a do ucha czysta watka a najlepiej do lekarza na dyżur
02.04.2010 20:12
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Aha..   No to nieźle. Zaraz mu wyjmę ten wacik. Jutro będziemy z Małym w szpitalu dziecięcym na kontroli, bo ma zapalenie oskrzeli, także poradzimy się naszej Pani pediatry, bo będzie miała tam dyżur. Chodziło mi o to, żeby zapobiec do tego czasu dalszemu rozwojowi sytuacji.
02.04.2010 20:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
radzilabym juz jechac z maluszkiem na ostry dyzur,z doswiadczenia,zapalenie oskrzeli i teraz ucho po locie jeszcze samolotem,moga byc powiklania.lepiej nie czekac do rana.
02.04.2010 21:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Niektorzy to nawet czytac ze zrozumieniem nie potrafia
02.04.2010 21:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Moja Droga!
Mój siostrzeniec jak był mały bardzo chorowała na uszy,nawet długo przebywał w szpitalu,i nic mu nie pomogło. Aż raz pewna Pani doktor kazała siostrze podgrzać olejek kamforowy i wkropić do ucha. I od tamtej pory siostrzeniec już nigdy nie chorował na uszy a ma już 40 lat. A co do ruszania to może mieć tz. suche ucho/młoteczek się obsuwa/, na to to może tylko lekarz pomóć.
02.04.2010 21:43
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

nel nel
radzilabym juz jechac z maluszkiem na ostry dyzur,z doswiadczenia,zapalenie oskrzeli i teraz ucho po locie jeszcze samolotem,moga byc powiklania.lepiej nie czekac do rana.

        
Oj          czy to aby na pewno ucho maluszka nel????   
do początku posta "Wrrrróć"...   
Dobre          Beata D. edytowała ten post 02.04.2010 23:45
02.04.2010 23:44
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Koniecznie do lekarza trzeba iść,najlepiej laryngologa od razu.A już w ogóle gdy utrzymuje się dłużej niż tydzień lub gdy boli intensywniej.


Ja np kiedyś zachorowałam na zapalenie ucha środkowego,ponieważ pani doktor uznała objawy za zwykle przeziębienie  Skończyło się na wózku inwalidzkim( na szczęście tylko miesiąc),ponieważ z powodu przewlekłego zapalenia ucha środkowego dostałam zapalenia błędnika.Wiem,że może jestem przewrażliwiona,ale znam osoby, którym wydaje się,że zapalenie ucha to nic takiego, ot jak zwykły katar. Cieszę się,że nie doszło do zapalenia opon mózgowych.
Dziś niestety praktycznie co miesiąc mam zapalenie ucha,ale wybiłam sobie z głowy pomysł nie noszenia czapki nawet do późnej wiosny. Nad morzem zawsze chustka na głowie. Czasem oczywiście są to bóle niemiłosiernie nieznośne, przeszywające całą głowę. Dbajcie Dziewczyny o swoje uszka na prawdę nikomu nie życzę takich historii...znajomy opowiadał mi o chłopaku,który testował metody na "szybkie chorowanie"wyszedł z domu z mokrą głową i biegał sobie na mrozie. Dla niego skończyło się to wózkiem. Na prawdę nie zdawałam sobie sprawy jak poważne mogą być konsekwencje nie noszenia czapek(bo przecież w młodym wieku to obciach nosić czapkę)

Teraz na przewianie wystarczy mi olejek rozgrzany na waciku,który przez folię przykładam do ucha i leżę z nim,aż nie ostygnie.Powtarzam ok 2-3razy dziennie i koniecznie suchy wacik do uszka jak i czapka na głowę.Dobry jest również paracetamol-działanie lekko przeciwzapalne,przeciwgorączkowe i przeciwbólowe; jest składnikiem takich leków jak m.in: Acenol, Acetaminophen, Amipar, Antidol P, Apap, Benuron, Codipar, Defalgan, Doliprane, Dolonerv, Efferalgan, Etoran, Gemipar, Grippostad, Hascopar, Panadol, Paramax, Scanol, Tabcin oraz złożonych np. Apap Extra, Codipar Plus, Coldrex, Gripex, Saridon, Panadol Extra.

Mi pomaga również leżenie bokiem właśnie "na uchu "chorym przez noc, nie muszę biegać po olejek,a mimo to siłą rzeczy ogrzewam ucho    Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia   wszystkim   
03.04.2010 12:43
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Super, bardzo Wam dziękuję.   
Od razu rozwieje wszelkie wątpliwości, pomówienia - to nie mój mały Kuba, tylko mój duży M. ma 'uchowe problemy'.    Mały raczej by mi nie powiedział, ale z nim bezwzględnie pojawiłabym się u lekarza gdyby mnie coś zaniepokoiło, spokojnie.    Będziemy po południu w szpitalu, to i dużego uda się może przebadać.   
Karola współczuję, właśnie mojego M. tata też miał operację, bo czuł że coś jest nie tak, bolało go, miał zaburzenia równowagi, koncentracji, kłopoty z pamięcią. Okazało się, że to jakieś kłopoty z błędnikiem, ale to też jego wina, bo on namiętnie i często czyścił patyczkami do uszu. Także musimy tego dopilnować, bo to nie przelewki.   
03.04.2010 13:40
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Beata D.

nel nel
radzilabym juz jechac z maluszkiem na ostry dyzur,z doswiadczenia,zapalenie oskrzeli i teraz ucho po locie jeszcze samolotem,moga byc powiklania.lepiej nie czekac do rana.

        
Oj          czy to aby na pewno ucho maluszka nel????   
do początku posta "Wrrrróć"...   
Dobre         

>wesolych swiat i wiecj zyczliwosci dla bliznich zycze
03.04.2010 15:14
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów