|
Gabriela B. Co rozumiesz przez podnoszenie kwalifikacji? A swoją drogą studentka pedagogiki nie ma monopolu na super nianię,na tym kierunku jest również wiele przypadkowych słuchaczek! Miałam kontakt z wieloma studentkami tego i pokrewnych kierunków i wierz mi połowie z nich odebrałabym indeksy!
Panuje stereotyp, że na pedagogikę idą Ci, którzy nie dostali się na inne wymarzone kierunki lub nie mają żadnych konkretnych zainteresowań. I niestety, w niektórych przypadkach to prawda, i tym również pozabierałabym indeksy, bo szargają imię dobrych przyszłych pedagożek:/ Na szczęście są to niezbyt częste przypadki i większość studentów z mojego roku jest na tym kierunku, ponieważ chciała studiować pedagogikę. I uważam, że studentki pedagogiki mają, może nie monopol, ale większe predyspozycje zawodowe do bycia nianią, choćby ze względu na to, że potrafią rozpoznać różne schorzenia we wczesnych stadiach, o których mama, czy inna niania, nawet by nie pomyślała. Również jeśli chodzi o doświadczenie, to jeśli nie miało się takowego przed studiami, to można zdobyć choć niewielkie na praktykach - kolejny plus. Mogłabym wymieniać jeszcze wiele czynników, przez które uważam, że studentki pedagogiki, z zaznaczeniem DOBRE STUDENTKI PEDAGOGIKI, mogą być lepszymi nianiami. Być może zaraz zaczną się podnosić głosy, że wiedza to nie wszystko, trzeba tez okazywać dziecku serce i mieć podejście do dzieci. No to powiem na to, że, w moim mniemaniu, jeśli ktoś poszedł na studia pedagogiczne, to nie z powodu niechęci do dzieciaków, prawda?? Tylko wręcz odwrotnie. Oczywiście nie potępiam zostawiania dzieci z "nie-studentką pedagogiki", broń Boże! Gdy widać, że niania ma podejście do dzieci, jakieś doświadczenie oraz praca sprawia jej radość, to dlaczego nie? Jeśli miałabym nieszczęście spotkać, jako kandydatkę na nianię dla mojego dziecka, studentkę pedagogiki o jakich pisała Gabriela, to zdecydowanie wybrałabym "nie-studentkę"
|